Przygody z książką…#2 Dom duchów

W ramach zbliżającego się Halloween postanowiłam pokazać książkę – zeszyt ćwiczeń, który pozwala nam na zbudowanie własnego domu strachów…

31.października, czyli dzień przed „naszym” Świętem Zmarłych obchodzony jest w wielu krajach wieczór maskarady. Głównym symbolem święta jest wydrążona i podświetlona od środka dynia z groźnymi zębami. Innymi symbolami są duchy, wampiry, czarownice. 
Nazwa Halloween jest najprawdopodobniej skróconym All Hallows’ E’en, czyli wcześniejszym „All Hallows’ Eve” – wigilia Wszystkich Świętych. Najhuczniej święto to obchodzone jest w Stanach Zjednoczonych, Irlandii, Wielkiej Brytanii i Kanadzie. W Polsce jest również coraz częściej obchodzone poprzez organizowanie dla dzieci przyjęć – przebieranek z zabawami i  zwyczajami przeniesionymi z zagranicy. Natomiast od kilku lat katolicy w wielu miastach(odbyły się m.in. w Bielsku -Białej, w Częstochowie, Katowicach, Poznaniu i kilku innych) organizują pochód o nazwie „Korowód Świętych”. 
Jest to zdecydowanie pozycja dla starszych dzieci z bardzo sprawnymi paluszkami, ponieważ składanie bardzo drobnych elementów wymaga dużej precyzji i skupienia. 
O czym przeczytamy w środku? Znajdziemy opis duchów, czarownic,
kościotrupów, wilkołaków i innych strasznych postaci kojarzących się nam
z Halloween.

Poznamy triki pomagające przetrwać w domu duchów. Wskazówki typu: wampiry nienawidzą czosnku, należy czosnek trzymać blisko siebie i wyjąć w odpowiednim momencie gdy wampir będzie się zbliżał…mamy wtedy gwarancję, że ucieknie gdzie pieprz rośnie 😉
Koniecznie należy mieć przy sobie podręczną latarkę…
Można podrzucać skórki od bananów pod stopy potworów…
Samemu można sprawić sobie przerażającą maskę…a może to zjawy przestraszą się nas…
I dwie ostatnie porady…nałożyć na siebie białe prześcieradło, wtedy sami będziemy wyglądać jak duchy oraz gdy już nic nie pomoże rozwiązaniem mogą być śmierdzące bomby;) dla każdego coś ciekawego…młody czytelnik pewnie znajdzie tu coś interesującego;)
Możemy również przeczytać krótkie legendy o nawiedzonych domach oraz poznać te najpopularniejsze filmowe zjawy, czyli Dracule, Frankensteina i ducha Kacperka.

Na następnych stronach znajdziemy już instrukcję krok po kroku jak złożyć dom. Poszczególne elementy wypycha się palcami, są oczywiście ponumerowane wg kolejności pracy, bo bez tego było by to naprawdę bardzo trudne zadanie. U nas zaszczytną misję złożenia domu strachu miał mąż, Tomek mu towarzyszył, przyglądał się, czasami podawał elementy jednak była to zbyt żmudna robota dla Maluszka. U nas prace konstrukcyjno-budowlane trwały dwa popołudnia, a oto efekty:

Pracy było wiele, ale teraz cieszy oko naszego syna 😉

Obchodzicie Halloween w domach? opowiadacie dzieciom? a może w szkołach dzieci biorą udział w zabawach z tek okazji? Jakie jest Wasze stanowisko? Powinno być propagowane w Polsce? 
Zachęcam do podzielenia się opinią!

Zapraszam na wpisy innych blogerek w ramach drugiej odsłony projektu #Przygody z książką!

17 myśli na temat “Przygody z książką…#2 Dom duchów

  1. książka nie szczególnie mi się podoba – jak na razie omijam takie tematy – poczekam, aż J. wróci z pierwszymi opowieściami o zjawach czy wilkołakach z przedszkola… a jak nie, to dam mu do czytania dopiero "Wywiad z wampirem" (za jakieś naście lat) 😛
    za to dom wygląda strasznie (to znaczy strasznie fajnie :P) – tata na pewno miał sporo frajdy 🙂

  2. No no, bardzo fajny dom strachów 🙂 Można sobie z nim poszaleć. Sama książka brzmi o tyle ciekawie, że jest chyba czymś w rodzaju Encyklopedii Halloween 🙂 Ja nie mam nic przeciwko temu świętu, nawet je lubię, choć bardziej w wydaniu celtyckim niż amerykańskim. I dzieci serio lubią być straszone, powiem wręcz, że powinny być straszone, ale przy tym musi być oswajanie strachu z tłumaczeniem i przerabianiem lęku 🙂 Nie da się tego ominąć, każdy się czegoś boi, a im bardziej obznajomi się strachy, tym mniej straszne będą ^_^

  3. Na razie nie wgłębialiśmy się w temat, ani Haloween, ani zmarłych. Najbardziej lubimy z córką wróżby Andrzejkowe, a może jestem staroświecka 😉
    Niezłe domiszcze! 🙂

  4. halloween w koło u nas w UK ale my tradycyjnie jak co roku nie obchodzimy i temat jakoś nam dość obcy chociaż Timki wiedzą co nie co 😉

  5. Dom strachow swietny, ale temat duchow odpuszczamy. Mysle ze to nie temat dla 5-latki. Nie jestem przecuwnikiem H. Ale tez nie "swietuje" nie stroje domu i nie szaleje. Jezeli trafi sie ciekawa H. zabawa – idziemy. Tematu jednak nie zglebiamy. Generalnie tematu smierci nie zglebiamy. Dzieki Bogu nie byli jeszcze takiej potrzeby. I oby jak najdluzej nie bylo!

  6. U nas w bibliotece stoi podobny domek czarownic. Starsza zawsze się nim zachwyca, bo i jest czym – sporo detali i ruchome elementy. Możliwość składania takiego cudka to pewnie frajda dla całej rodziny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *