Domowy śnieg z grysiku!

W roli głównej

Kasza manna

domowy śnieg

Śniegu na dworze nie mamy, więc postanowiliśmy zorganizować sobie trochę białej zabawy sami. Wystarczyło opakowanie kaszy mannej, pudełko, figurki oraz dwie małe rączki chętne do zabawy.
Pierwszą naszą zabawą było ukrywanie figurek w kaszy. Raz Maluch zamykał oczy i ja musiałam zasypywać figurki, a później przychodziła kolej na Tomka…wiele pisków radości i zachwytu wzbudzało poszukiwanie ukrytego „skarbu”. 

Drugim naszym ćwiczeniem było przesypywanie grysiku łyżeczką. Sprawne manipulowanie łyżeczką sprawia Maluchowi nadal jednak trochę trudności, więc było to dla niego doskonałe zadanie. Z wielkim zapałem nabierał  kaszę i przesypywał do drugiego pojemnika lub zasypywał figurki.


Trzecią naszą zabawą było tworzenie obrazków. Na czarnej kartce papieru klejem w sztyfcie rysowałam mu kontury, a Maluch z wielkim zapałem zasypywał całą kartkę grysikiem…absolutnie całą…


Po zasypaniu obrazka następowała chwila magii, strząsaliśmy nadmiar i naszym oczom ukazywał się śniegowy domek i choinka zasypana śniegiem oraz choinki i księżyc i gwiazdy…magia zimy;)

Korzystając z okazji, że grysik był już wszędzie i zabawa nie chciała mieć końca spróbowaliśmy pisać sobie paluszkiem w naszym grysiku. To też było przednią zabawą, którą bardzo polecam dla starszych dzieci.

Tomek poćwiczył nawet „rysowanie” synchroniczne. Próbował na raz dwoma paluszkami malować koła i był z siebie bardzo dumny gdy się mu udawało:)

Polecamy i zapraszamy do zabawy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *