TRES wyd. EPIDEIXIS – nowa odsłona strategicznej gry kółko i krzyżyk

Nasze pomysły na zabawę

grą strategiczną

TRES

wyd. Epideixis

Gra strategiczna TRES znalazła się u nas za sprawą wygranej w konkursie organizowanym przez bloga Kreatywnie w domu&wyd. Epideixis. Konkurs polegał na zaprojektowaniu własnej gry(więcęj o konkursie i naszej grze tutaj).

 

Na czym polega rozgrywka? Pomysł wywodzi się z dobrze znanej wszystkim zabawy w kółko i krzyżyk. Jednak nie jest to takie zwykłe kółko i krzyżyk. Tutaj możliwości ułożenia krążków jest więcej. Gracze ustawiają swoje 3 „pionki” na drążkach, co pozwala nam na budowanie  w poziomie, pionie, na skos w płaszczyźnie lub w przestrzeni utrudniając to samo przeciwnikowi. 
Wymaga to nie lada skupienia i koncentracji. Ćwiczymy spostrzegawczość, myślenie logiczne oraz strategiczne. Jednym słowem trzeba się nieźle nakombinować.
Dziś chciałabym Wam pokazać w jaki sposób my bawimy się krążkami i jakie umiejętności Tomski ćwiczy układając te „niepozorne klocki”. 
Pierwszym ćwiczeniem od jakiego rozpoczęliśmy zabawy było odwzorowywanie układu, który mu zaproponowałam. 
  • Zaczynaliśmy od dwóch elementów:
dwa krążki czerwone w pionie układałam ja, Tomek układał dwa krążki żółte w pionie
dwa krążki czerwone w poziomie układałam ja, Tomek układał dwa krążki żółte w poziomie
  • Stopniowo zwiększałam liczbę krążków do ułożenia:

Kolejnym wyzwaniem dla Tomka było odwzorowanie kształtów, które widział namalowane na kartce obok. Zaczynaliśmy od obrysu prostokąta.

A następnie wypełniał ramę prostokąta pozostałymi  krążkami wg moich słownych instrukcji:
czerwona ramka i dwa żółte krążki w środku oraz sytuacja odwrotna: żółta rama i czerwony środek
 Układaliśmy zbiory. Były to proste zadania za pomocą, których ćwiczyliśmy liczenie do 5: 
Instrukcja podobna jak powyżej, np.: włóż trzy żółte i jeden czerwony
Bardzo fajnym ćwiczeniem na precyzję jest również nakładanie kółeczek na drążki. Jako, że Tomka ulubionym kolorem jest żółty to najchętniej zapełnia planszę właśnie żółtymi krążkami. W rozwinięciu tego zadania Maluch zamykał oczy, a ja podmieniałam któryś żółty na czerwony krążek lub dodawałam nowy(ustawiając dwa na siebie) – Tomka zadaniem było wyłapanie tego, co się zmieniło na planszy. To zdecydowanie wywoływało najwięcej śmiechu i entuzjazmu, bo już samo zasłanianie oczu to wielki wysiłek pełen emocji dla mojego dwulatka;)
Budowanie wieży to absolutny obowiązek, każde wyjęcie gry musi być okupione kilkakrotnym ułożeniem wieży, co przy śliskiej fakturze i okrągłym kształcie krążków jest ciekawą misją. Prób zawsze jest wiele na różnych powierzchniach. Na stole, tapczanie, na ziemi – choć podczas dzisiejszej zabawy Tomek sprytnie wymyślił, że może odwrócić podstawkę do góry nogami i na prostej, drewnianej powierzchni zbuduje najstabilniejszą wieżę.

Do zabawy wykorzystaliśmy również rolki po papierze toaletowym. Stworzyliśmy sobie tunele, w których Tomek układał krążki, a po zapełnieniu ich bardzo delikatnie musiał podnieść rolkę nie burząc konstrukcji wewnętrznej. Po kilku próbach zaczęło wychodzić mu to bardzo dobrze.

Wariacją Tomka na temat zabawy klockami jest budowanie domków dla swoich zwierzątek. Dziś bohaterką była mała kaczuszka, dla której Tomski konstruował schronienie. Tworząc ściany, schody oraz usiłując zbudować dach – jednak niepowodzenie w projektowaniu dachu wzbudziło troszkę frustracji;)

Zaprojektowane pudełko jest idealne, ponieważ nawet podczas sprzątania klocków po zabawie Maluch może poćwiczyć swoje umiejętności. Po nałożeniu wszystkich krążków na podstawę, precyzyjnym umieszczeniu całości w drewnianej kostce należy jeszcze zamknąć pudełko…i tutaj wyzwanie, ponieważ należy sprytnie denko pudełka umieścić w wydrążonych tunelach i wsunąć pokrywkę. Dla dorosłego – pikuś, dla Malucha – oznacza to skupienie, pokombinowanie, wycelowanie i proste popchnięcie rączką, która jednak nie zawsze jest jeszcze tak wyćwiczona.

Podsumowując polecam każdemu! Dla dorosłych jest to gra strategiczna wymagająca logicznego myślenia i spostrzegawczości. Zapewniam, że nie od razu odkrywa się wszystkie możliwości prawidłowego ułożenia gwarantującego wygraną. Gra wciąga i jest miłym relaksem po całym dniu. 
Natomiast dla młodszych jest to cala gama możliwości na spędzenie czasu, gdzie poprzez zabawę ćwiczymy z dzieckiem podstawowe umiejętności i kształtujemy w nim uważne patrzenie (zauważanie cech fizycznych), oglądanie(ćwiczenie odbioru znaczenia), spostrzeganie różnic i cech wspólnych oraz odwzorowywanie. Pamiętajmy też, że bardzo ważnym jest wyrobienie w dziecku umiejętności słuchania i przekładanie tego, co słyszy na konkretne czynności i wykonanie zasłyszanego polecenia. Im wcześniej zaczniemy to ćwiczyć tym lepiej, bo jak wielu z Was zapewne wie multum dorosłych ma problem z przełożeniem tego, co słyszy na konkretne działanie.
Grę można kupić tutaj. Serdecznie polecam!

 Za sprawą kliknięcia w logo projektu przeniesiecie się do magicznego świata gier!

http://mamajanka.blogspot.com/2016/02/grajmy.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *