#dziecko na warsztat…zabawy terenowe

Wspomnienie dzieciństwa

Zalety mieszkania na wsi

Temat przygotowany na kwiecień był dla mnie nie lada zagwózdką. A to dlatego, że ja, wychowana na wsi, a od kilku lat mieszkająca  w mieście za nic w świecie nie potrafię sobie wyobrazić jak w tym nieszczęsnym mieście można się bawić? Bawić tak beztrosko, po prostu, „po dzieciowemu”.
Pewne przemyślenia w tym temacie miałam już w zeszłym roku gdy z Tomskim zaczęłam odwiedzać place zabaw i obserwowałam starsze dzieci, które usiłowały znaleźć sobie jakąś rozrywkę na skwarku wydzielonym specjalnie dla nich. Dla małych dzieci, wiadomo taki plac zabaw świetna sprawa – piaskownica, huśtawka, drabinka do wspinania i dzień wypełniony po brzegi, ale co ze starszymi dziećmi w mieście? ja ich u nas nie zauważam…wydaje mi się, że po prostu siedzą w domu i laptopy/tablety/tv stanowią ich place zabaw.
…bo za moich czasów…tak wypadałoby zacząć…no a znowu taka stara nie jestem, bo w tym roku przywitam gromkimi brawami trójkę z przodu, to spędzało się całe dnie na polu/na zewnątrz/na dworze;) Oj, my się potrafiliśmy dobrze bawić, a żeby było tego mało, miałam sąsiadów samych chłopców, więc zabawy mieliśmy przeróżne.
Najważniejszym naszym wyzwaniem było ciągłe budowanie „baz” i domków/szałasów. To była najlepsza zabawa, jeden zawsze był na tzw. „górce”, a drugi najczęściej nad rzeczką. Bawiliśmy się całe dnie w budowanie, a potem w urządzanie. Tworzyliśmy prawdziwe domostwa, w których potem odtwarzaliśmy przeróżne role. 
Spędzaliśmy całe popołudnia na graniu w karty i gry w altance w ogródku. Do dziś wyraźnie pamiętam głos mamy, która z domu tylko wołała co jakiś czas, że nasze szalone okrzyki przy emocjonującej rozgrywce zagłuszają ich rozmowy domowe. 
Albo gra w berka z wężem z odkręconą wodą…ganialiśmy się po całym ogrodzie i wszystko było zalane wodą;) ile to nam dawało radości.
Podchody również plasowaly się wysoko w naszym rankingu zabaw. Dzieliliśmy się na dwa obozy i wymyślaliśmy trasy z przeszkodami do pokonania dla przeciwników.
Natomiast wieczorami urządzaliśmy ogniska. Każdy przynosił coś do jedzenia i urządzaliśmy sobie biwaki.
To były piękne czasy:) Gdy to wspominam zastanawiam się jakie zabawy będą urządzać sobie moi synowie w tym blokowym otoczeniu…

Na wpisy z milionami pomysłów na zabawy podwórkowe zapraszam do innych osób biorących udział w projekcie:

„Tajemniczy ogród” wyd. ZNAK

Frances Hodgson Burnett

„Tajemniczy ogród”

Każdy z nas ma książki, które wspomina ze szczególną nostalgią ze swojego dzieciństwa. Ja mam kilka takich pozycji, do których wracam z radością do teraz. Jedną z tych książek jest „Tajemniczy ogród” Frances Hodgson Burnett.
Jak zapamiętałam tą pozycję? Jako powieść magiczną,  niezwykle plastyczną w swym opisie, opowiadającą niesamowitą historię dziewczynki, która wysłana w nieznane musiała od nowa uporządkować swoją rzeczywistość. Kiedy ją czytałam pierwszy raz, a było to baaardzo dawno temu;) zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Pamiętam do dziś emocje, które wywoływały we mnie kolejne strony historii.


Mary Lennox, dziewięcioletnia sierota, przyjeżdża do domostwa swojego wuja A. Cravena. Dziewczynka przyzwyczajona do dostatniego życia pełnego wygód zderza się z rzeczywistością bezdusznych zasad panujących w Anglii. Rozkapryszona, skłonna do wybuchów złości, a także ciągle cierpiąca po stracie rodziców odnajduje zrozumienie u służącej. Marta jako jedyna stara się pomóc odnaleźć się dziewczynce w nowej sytuacji.  Poznaje również jej brata, Dicka, który staje się jej najlepszym przyjacielem i przewodnikiem po świecie przyrody.
Z czasem Mary odkrywa dwie  tajemnice domu: Colina Cravena(syna wuja Archibalda, żyjącego w przekonaniu, że jest śmiertelnie chory) oraz zamknięty tajemniczy ogród.
Tytułowy tajemniczy ogród uczy Mary i Colina szacunku do przyrody i ludzi, wytrwałości, sumienności i budzi w nich chęć do życia. Colin za sprawą spotkań z Dickiem i Mary ćwiczy swoją kondycję, odzyskuje zdrowie i radość z życia.
Dzięki tej trójce posiadłość nabiera kolorów i budzi się do życia…
Serdecznie zachęcam do lektury, jest to powieść nie tylko dla dzieci, ale dla każdego kto chce zatracić się w historii o miłości do ludzi i przyrody.


„Na świecie musi być oczywiście mnóstwo czarów –
powiedział [Colin] pewnego dnia z powagą – ale ludzie nie potrafią ich
rozpoznać ani ich odprawiać. Może na początek wystarczy mocno uwierzyć,
ze stanie się coś dobrego i wtedy się spełni. Muszę to wypróbować.”
Dziękuję wydawnictwu ZNAK emotikon za przekazanie egzemplarza książki.

Post powstał w ramach projektu:

Pierwsza książka Tomskiego o zwierzątkach

Książka z rozkładanymi obrazkami

„O zwierzątkach”

autor: Tomek

„Mamo! Mam pomysł na historię! Zróbmy książkę.” – więc zrobiliśmy…
 Do wykonania naszej książki potrzebowaliśmy:

  • 2 kartki twardszego papieru;
  • kolorowy papier;
  • naklejki;
  • podobizny zwierzątek wydrukowane z internetu;
  •  naklejki;
  • plastelina;
  • nożyczki;
  • klej;
  • tekturka.

W pierwszej kolejności zgięliśmy kartki na pól i wycięliśmy okienka.

Tomek przygotował trawę i domalował „krzaczki” kredkami oraz chmurki i słońce. Na drugiej stronie przygotował staw, błotko oraz łąkę.


Następnie poprzyklejał zwierzątka:


I wylepił wg własnej fantazji elementy z plasteliny(kamienie i krople wody;))
Ostatnim etapem było sklejenie kartek i przyklejenie okładki, oczywiście w ulubionym kolorze Tomskiego, czyli żółtym.

A o to gotowe dzieło:



Bajka Tomka: „Dawno, dawno temu był kotek, który pił mleko. Do kotka przyszedł piesek i też pił mleko, bardzo lubili pić mleko. Mieli kolegę jeżyka. Na łące mieszkał też zajączek i on nie lubił mleka, tylko marchewki.”

„Pszczółka robiła miód i latała po niebie. W stawie mieszkała duża żabka i mała. W błotku lubiła bawić się świnka kamieniami, a baranek jadł trawę na łące.”
KONIEC
Tomek planuje już następną część tej historii…tym razem o piesku!


Pachnące opowieści wyd. Olesiejuk

Wydawnictwo Olesiejuk

Rycerz Stopa

Księżniczka Malinowa

 Raffaella Bertagnolio

historie z zapachem w tle

W naszej kolekcji książek takich jeszcze nie mieliśmy. Wydawnictwo Olesiejuk wydało 4 części serii „Pachnących opowieści”. Na czym cały pomysł polega? Na kartach historii po potarciu wyznaczonych miejsc czujemy zapach. Jeden przyjemny, drugi wręcz przeciwnie.
Tomek dostał dwie książeczki z serii: „Księżniczkę Malinę” oraz „Rycerza Stopę” autorstwa  Raffaella Bertagnolio.
Książki są mniej więcej formatu a4, wydane w twardej oprawie z miękką gąbką.

Po potarciu zbroi czujemy okropny zapach cebuli.

Historia jest prosta…pewien rycerz nie lubił się myć i …śmierdział niemytymi stopami.  Wszyscy przed nim uciekali i w każdej walce, którą chciał stoczyć wygrywał ponieważ przeciwnicy poddawali się gdy tylko podjeżdżał na swoim rumaku.

Aż pewnego razu spotkał księżniczkę, w której zakochał się bez pamięci. Urocza panienka odwzajemniła to uczucie, ale…przez okropne przeziębienie, które ją dopadło nie czuła zapachu Rycerza.

Jednak choroba minęła, a smrodek Rycerza pozostał. Co zrobiła księżniczka gdy poczuła prawdziwy zapach swojego wybranka? Musicie przeczytać sami;)

Druga historia, „Księżniczka Malinowa” to klasyczna opowieść o pięknej księżniczce, na którą zostaje rzucona klątwa przez złą czarownicę.

Na początku księżniczka pięknie pachnie malinami, a na końcu historii okropnie śmierdzi cebulą.

Historie są proste, klasyczne i u nas sprawdziły się tylko podczas jednorazowego czytania. Szkoda też, że w każdej książeczce są tylko dwa zapachy, bo poznawanie zapachów stanowi największą frajdę.

Bardzo chętnie poznam inne publikacje dla dzieci, w których możemy wąchać i pobudzać zmysły, Podzielcie się swoimi odkryciami w komentarzu:)

Przeczytaj&Podaj dalej – wymiana książkowa

Nowa akcja blogowa!

Dzisiejsza propozycja jest skierowana do wszystkich miłośników książek, którzy lubią czytać i posiadać coraz to nowsze książki. Dwie kobiety – blogerki z blogów @savethemagicmoments oraz  @blogbooks&babies postanowiły urządzić wielką międzyblogową wymianę książkową.  W ramach wiosennych porządków zrób przegląd książek i trudne decyzje, z którymi jesteśmy w stanie się rozstać i posłać je w świat dalej.
Na czym polega ta wymiana?
Informacje o książkach, które pragniesz wymienić na inne pozostaw w komentarzu na blogu. Oprócz tego na Facebooku proszę o wstawienie info: biorę udział w akcji #przeczytaj&podajdalej organizowanym przez @savethemagicmoments oraz @blogbooks&babies, w którym to poście wymienicie własne pozycje z domowej biblioteczki, które chętnie opchniecie dalej. W ten sposób wstawiając hasha znajdziemy wszystkie książki i wszystkie osoby, które zechcą dołączyć i się wymienić/kupić/sprzedać.
Ja wybrałam 5 książek – do przeczytania, których Was bardzo zachęcam i polecam!

1. Tomasz Pindel „Czy to się nagrywa?” komedia prawie erotyczna

wyd.Świat Książki
strony:320

oprawa miękka

 Stan książki: idealny, raz czytana
Cena: 10zł +koszt przesyłki

„Statystki są nieubłagane: każdego roku przybywa samotnych kobiet w
wielkich miastach i samotnych mężczyzn na wsiach. Jednak analitycy,
politycy, socjologowie stają na wysokości zadania i oto rusza pilotażowy
program swatający „”Żona dla Polaka / Mąż dla Polki””. Tym sposobem
spotkają się trzy panie z Polski A i trzej panowie z Polski C. I
rozpoczyna się niezła zabawa. To opowieść o eksperymentach i uczuciach, o
zbrodni i karze, o seksie i przyjaźni, o spisku i zemście, a także – a
może przede wszystkim – o pewnym przystanku pekaesu i o konsekwencjach
picia mleka do kawy prosto z dzbanuszka.



2. Agnieszka Drotkiewicz, Anna Dziewit Głośniej! Rozmowy z pisarkami –
oddana

wyd.Twój Styl
strony: 212

oprawa miękka

Stan książki: idealny, raz czytana
Cena: 10zł +koszt przesyłki

Głośniej! Pisarki o sobie to książka zawierająca serię wywiadów z
dziesięcioma kobietami-ikonami polskiej literatury, kultury, sztuki i
obyczajowości. Wspólną płaszczyzną prezentowanych rozmów jest ich silne
nacechowanie osobiste – pisarki opowiadają o swoim borykaniu się z
codziennością, o feminizmie „od kuchni”, o dylematach kobiecości w dobie
ponowoczesności. Jednak przede wszystkim Głośniej! jest książką
skupiającą w sobie liczne wątpliwości, spory, trudne pytania oraz próby
odpowiedzi dotyczące tego, jak wygląda kobiece pisarstwo w dzisiejszej
Polsce. Diagnoza wyłania się w trakcie lektury, wywiady pozostają we
wzajemnym stosunku komplementarności i – dzięki temu, że zostały zebrane
w jednej książce – wchodzą ze sobą w dialog.

Kazimiera Szczuka, Agneta Pleijel, Dubravka Ugresic, Ewa Kuryluk, Irena
Karpa, Grażyna Plebanek, Marlene Streeruwitz, Renata Šerelyte, Michalina
Witkowska, Dorota Masłowska to silnie osadzone w polskiej kulturze,
niewymagające rekomendacji nazwiska. Wszystkie panie są bohaterkami
Głośniej! I wszystkie głośno mówią o sobie.



3. „Dziewczyńskie bajki na dobranoc”
– oddana

wyd. AMEA
strony: 336
oprawa miękka

Stan książki: idealny, raz czytana
Cena: 10zł +koszt przesyłki

Dziewczyńskie bajki na dobranoc
to zbiór opowieści, w których osiemnaście autorek zmierzyło się z
symboliką starych opowieści, błyskotliwie je interpretując. Pisarki w
literacki sposób przetworzyły baśniowe treści, pokazując iż warto, każdą
znaną nam z dzieciństwa opowiastkę odczytywać po swojemu, szukając w
niej podpowiedzi na ważne egzystencjalne pytania.
 Pomysł
stworzenia podobnej antologii, pełnej nowych wersji starych baśni
zachwycił wspaniałe pisarki. Wśród autorek można znaleźć Grażynek
Plebanek, Agnieszkę Drotkiewicz, Joannę M. Chmielewską, Edytę Szałek,
Annę Dziewit, Martę Łosiak, Justynę Jaworską i wiele, wiele innych
mądrych kobiet. Ich zainteresowanie i kreatywność, sprawiła, że Dziewczyńskie bajki na dobranoc to projekt niezwykły! Ta książka naprawdę zaskakuje!


4. 
Jonas Jonasson „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął” – oddana

wyd.Świat Książki
strony:416

oprawa miękka

Stan książki: idealny, raz czytana
Cena: 15zł +koszt przesyłki

Właśnie minęło dziesięć dekad nadzwyczaj bogatego w wydarzenia życia
Allana Karlssona. Problem tylko w tym, że zdrowie nie odmawia
posłuszeństwa i wygląda na to, że wielka feta z okazji setnych urodzin
będzie musiała się odbyć w domu spokojnej starości. Jednak człowiek,
który jadł kolację z przyszłym prezydentem Trumanem, leciał samolotem z
premierem Churchilem, pił wódkę ze Stalinem i zaznajomił się z Mao
Zedongiem, nie może tak po prostu zdmuchnąć świeczek na torcie. Wymyka
się przez okno i rusza w swą ostatnią życiową podróż…

5. Colin Thubron „Cień jedwabnego szlaku”

wyd.Świat Książki
strony: 459

oprawa miękka

Stan książki: idealny, raz czytana
Cena: 15zł +koszt przesyłki

Jedwabny Szlak. Już sama nazwa podsuwa wyobraźni
romantyczno-awanturnicze obrazy. Droga, którą wędrowali dawni kupcy,
wioząc drogie materie i przyprawy, z wraz z nimi wędrowały idee i
wynalazki. Trasa wiodąca przez kilkanaście krajów – marzenie chyba
każdego podróżnika. A na pewno Colina Thubrona, gdyż Jedwabny Szlak
biegnie przez tereny szczególnie mu bliskie: Bliski i Daleki Wschód,
Rosję, dawne republiki radzieckie. Podróż zaczyna się w Xi’an, sercu
Chin, gdzie spoczywa Żółty Cesarz, protoplasta Chińczyków, wynalazca
pisma, muzyki, matematyki i jedwabiu. Dalej prowadzi przez góry
środkowej Azji, północny Afganistan, Iran, aż do tureckiego portu w
Antiochii. Łącznie to ponad jedenaście tysięcy kilometrów przebytych w
ciągu ośmiu miesięcy – autostopem, autobusami, ciężarówkami, a nawet na
wielbłądzie. Ale Cień Jedwabnego Szlaku to nie tylko opis podróży,
fascynujące krajobrazy, interesujące rozmowy – to również niezwykle
wnikliwe obserwacje zmian zachodzących w dzisiejszej Azji. To opowieść o
rewolucji ekonomicznej w Chinach, o rozpadzie tożsamości, o
zepchniętych na margines mniejszościach. To piękna i ważna relacja ze
współczesnej podróży tym starożytnym szlakiem. 

Link party trwa: Books&Babies

                              Save The Magic Moments