#wakacyjne piątki z eksperymentami…puchnące farby

Motylek dla Babci

Puchnące farby domowej produkcji

Puchnące farby – motylek dla Babci
Jak to bywa z wakacjami – wakacje rozleniwiają, pobudzają do wyjazdów i ciągłego przesiadywania na zewnątrz, dlatego też mimo wielkich planów trochę zostawiliśmy w tyle nasze eksperymentowanie. Jednak dziś pogoda zmotywowała nas do wcześniejszego powrotu do domu i oto przedstawiam efekty: rosnące/puchnące farby 3d!
Do przygotowania tych magicznych farb potrzebujemy:
– filiżankę mąki;
– 3 łyżeczki proszku do pieczenia;
 – 1 łyżeczkę soli;
– wodę – u nas było to ok pół filiżanki;
– farby/barwniki.
Mąka z proszkiem do pieczenia to podstawa farb rosnących pod wpływem ciepła.
W pierwszej kolejności Tomski wymieszał mąkę z proszkiem do pieczenia, solą i dodając po łyżeczce wodę mieszał miksturę. W tym momencie zaczęła już dziać się magia gdyż z zainteresowaniem Tomek zauważył, że po każdej porcji wody mąka rośnie i „buzuje”.
Rosnąca mąka – puchnące farby.
Po uzyskaniu efektu „gęstego ciasta na naleśniki” nadeszła odpowiednia chwila by rozdzielić mieszankę do 4 filiżanek i kolejno dodawać barwniki. Można tutaj użyć farbek do jajek, barwników spożywczych, czy tak jak my farb plakatowych w tubkach.
Puchnąca farba już gotowa do zabawy!
Rozprowadzać farbe można na kilka sposobów, np. najbardziej popularnym rozwiązaniem jest wykorzystanie woreczków foliowych i wyciskanie farby, można też użyć szprycy cukierniczej. Nam najlepiej sprawdził się łyżeczka do każdego koloru, grube pędzle i pomoc paluszków.
Tomek w akcji – puchnące farby.
Po zakończonym tworzeniu należy włożyć prace do mikrofalówki i je wysuszyć. U nas pierwszy obrazek się troszkę przypalił, zrobiło się dużo dymu i nie za ładnie pachniało, ale przy kolejnych już wiedzieliśmy żeby ustawić najniższą temperaturę i sprawdzać na bieżąco stan obrazków.
Gotowy obrazek, farby wysuszone.
Efekt końcowy bardzo się Tomkowi podobał. Farby „urosły”, stały się wypukłe i można było dotknąć, wbić paluszek, pomiętosić…wszystko to, co Maluch lubi najbardziej. 
By ułatwić sobie proces suszenia i by Tomek mógł być zaangażowany użyliśmy suszarki. Był to strzał w dziesiątkę! Tomski suszył i obserwował jak farby rosną na jego oczach.
Serdecznie zapraszamy do wspólnej zabawy!
Farby 3d sprawią wiele frajdy małym i dużym!
Wpis powstał w ramach projektu:
http://karolowamama.blogspot.com/2016/06/wakacyjne-piatki-z-eksperymentami.html

#Grajmy! Mistrz Getriko

Wyd. Epideixis

MISTRZ GETRIKO

W naszym domu zawitała kolejna już gra krakowskiego wydawnictwa Epideixis. Jak to zwykle bywa, Tomski z wielkimi ochami i achami odpakował paczkę i zobaczył małe, kwadratowe, tekturowe opakowanie z dużym nic mu nie mówiącym napisem Mistrz Getriko. 
Pudełko zostało odpakowane i kolejne zaskoczenie: „O, nie mamo…same trójkąty! Co się robi z samych trójkątów?” – A, no ku zaskoczeniu wielu, można dużo!

Gra składa się z:
– 7 różnokolorowych trójkątów;
– 48 okrągłych kart z wzorami do ułożenia;
– instrukcji.
Gra polega na dobieraniu i zestawianiu ze sobą kolorowych trójkątów – brzmi prosto, ale wcale takie proste nie  jest. Jak wskazuje sama nazwa, która jest wynikiem połączeniem sylab: GE – TRI – KO jest to kombinatoryka geometryczna oparta na trójkątach. Wiem, teraz to już zabrzmiało bardzo groźnie, ale bez kombinowania nie ma zabawy.
Tomek od razu porwał do rączek trójkąty i zaczął układać swoje wzory. Jego wyobraźnia działała na najwyższych obrotach, bo raz powstawały lody, raz domek, a innym razem jeszcze inne twory. Co więcej wystarczyło, że przełożył kolory i bazowy wzór nabierał nowego znaczenia. Było przy tym mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy, bo nie zawsze to, co ja „widziałam” pokrywało się z wyobrażeniami Tomka, więc niejednokrotnie musieliśmy skonfrontować swoje pomysły. 

Zachęcałam go również do układania gotowych wzorów. To wymaga już dużego skupienia się i dobrego pokombinowania by ułożyć dokładnie zaprezentowany wzór. Tomski przekładał wytrwale trójkąty, odwracał, przesuwał, oglądał z różnych perspektyw – ćwiczył myślenie, że aż było miło patrzeć. 

Po rozgrzewce przyszła pora na grę: potasowane karty układamy wzorami do dołu, a z trójkątów układamy wzór wyjściowy. Każdy z graczy losuje jedną kartę. Rozpoczyna najstarszy z uczestników. Są dwie możliwości ruchu: zmieniamy położenie jednego z trójkątów lub wymieniamy swoją kartę z wzorem. Celem jest takie poprzekładanie trójkątów by powstał nasz wzór. Oczywiście każdy gra do swojej bramki i stara się jak najszybciej uzyskać obraz własnego witraża.
W zależności od ilości graczy zasady gry ulegają małym modyfikacjom.  
Podczas pierwszych rozgrywek instrukcja może być bardzo pomocna, gdyż instruuje nas jakie ruchy są dozwolone, a które zabronione. Grę wygrywa ten z graczy, który uzbiera najwięcej punktów.
Gra budzi „mieszane uczucia”. Czasami jest to frustracja – gdy właściwy wzór nie wychodzi od razu, czasami jest to radość i triumf, a najczęściej pobudza do takiego skupienia i kombinowania, że aż dech zapiera. „Mistrz Getriko” pobudza też do ćwiczeń fizycznych, bo czasami trzeba się nieźle nagimnastykować dookoła stołu i zmienić kilka razy perspektywę patrzenia by dojrzeć swój układ.
Grę można kupić tutaj.
Zachęcamy do wspólnej gry!
Dziękuję Wyd. EPIDEIXIS za przekazany egzemplarz gry.

#Przygody z książką…Wodne przygody

Wyd. Yoyo

„Wodne przygody”

Tytułowa żabka – „Wodne przygody”
Mamy półmetek wakacji, więc i książka w projekcie dziś lekka, miła, iście wakacyjna. Jest to propozycja przede wszystkim dla Maluszków, ale i Przedszkolak  zainteresuje się pewnie ruchomymi zwierzątkami.
„Wodne przygody” wyd. YOYO
Poznajemy Żabkę, która znudzona życiem w stawie marzy o podróżowaniu. Chce przeżywać przygody i poznawać nowe miejsca. Jej marzenie się spełniają i z pomocą krokodyla wyrusza w nieznane. Żabka poznaje nowe zwierzątka, które stają się jej przyjaciółmi
pomagającymi w potrzebie, ale i przytrafiają się jej niebezpieczne
sytuacje. 
„Wodne przygody” wyd. Yoyo
Historia jest krótka i bardzo prosta. Tomski po kilkakrotnym przeczytaniu dokańczał zdania z danej strony. Jednak w tej książeczce nie tekst historii jest najistotniejszy, a forma wydania. Jest to format a4, z okładką gąbką i grubszymi lakierowanymi stronami. Największą atrakcją są zwierzątka „wychodzące” ze stron poruszające się pod wpływem przewracania kartek. Jest to hit powodujący ciarki u dzieciaków. 
„Wodne przygody” wyd. YOYO – rafa koralowa
Ta książka to wyprawa do świata fantazji pobudzająca do snucia swoich własnych opowieści o bohaterach na ilustracjach. Tomek oglądając książkę zadaje nieustająco swoje ulubionego pytanie: „…i co było dalej..?” i trzeba opowiadać, wymyślać, opowiadać, a kończy się to zwyczajowym: „ale ja myślę, że było to tak…”
„Wodne przygody” wyd. YOYO
Polecam serdecznie, szczególnie dla dzieci, które nie przepadają za czytaniem książek. Taka pozycja może skutecznie zachęcić do poznawania nowych publikacji.

10 powodów dla których warto zainwestować w Lego Duplo.

Klocki

LEGO DUPLO

Lego Duplo ZOO

Trochę historii…

Początki LEGO sięgają 1932 roku. Firma rozpoczęła swoją produkcję od drewnianych zabawek. Konsekwentnie przez tyle lat właściciele byli wierni jednej zasadzie: „Tylko najlepszy jest wystarczająco dobry”. W 1949 roku na rynku pojawiły się pierwsze jeszcze bardzo prymitywne klocki, które okazały się hitem. Producenci opatentowali technologię łączenia klocków i od tego czasu stali się firmą specjalizującą się w produkcji klocków z tworzywa. 
Duplo są naturalną konsekwencją potrzeby rynku. Przez wiele lat gdy popyt na klocki rósł firma stawała się coraz większą potęgą produkującą coraz to nowsze zestawy. W efekcie do dziś klocki Lego są najpopularniejszą zabawką, która zajmuje na wiele godzin małych i dużych.
Powiększony zestaw sklep

10 powodów dla których warto zainwestować w Lego Duplo

1. Są ponadczasowe – komplety, którymi bawili się nasi rodzice łączą się i pasują z kompletami, które kupujemy naszym dzieciom;
2. Są doskonale wykonane, każdy szczegół jest perfekcyjnie dopracowany;
3. Są bardzo wytrzymałe – jeszcze nie słyszałam żeby jakiś klocek pękł czy złamał się podczas zabawy;
4.  Dostępne komplety są bardzo urozmaicone, jako klienci mamy olbrzymi wybór ze względu na temat kompletów, rozróżnienie na płeć oraz wiek;
5.  Są niezwykle popularne na całym świecie;
6. Oprócz klocków na rynku dostępne są książeczki i gazetki związane z tematyką lego (produkty towarzyszące);
7. Dają nieograniczone możliwości w budowaniu;
8. Są zabawką kreatywną,  
9. Uczą logicznego myślenia;
10. Rozwijają zdolności manualne.
Zalet klocków Lego Duplo można by pewnie przytoczyć jeszcze więcej. Każdy kto się nimi bawił kiedyś lub ma nadal taką przyjemność zapewne na co dzień docenia ten wynalazek. Klocki jak żadna inna zabawka ćwiczą myślenie przyczynowo – skutkowe, uczą planowania i działania, dążenia do wyznaczonego celu
Plac budowy – elementy zestawu „Kamieniołom”
Lego Duplo – plac budowy
Dzięki klockom możemy opowiadać historie, takie zabawy narracyjne mogą posłużyć gdy dzieckiem targają trudne emocje, gdy zdarzają się sytuacje dla dziecka nie do końca zrozumiałe. Za pomocą zabawy i wydarzeń, które spotykają ludziki lego dziecku może być łatwiej zrozumieć otaczający świat.
Lego Duplo Straż pożarna
Lego Duplo – lotnisko

Lego Duplo sporo kosztują…

Tak, zgadza się…lego duplo są drogie. Kosztują dużo i wielu cena odstrasza, ale czy nie lepiej zapłacić więcej raz i dziecko może się bawić przez długi, długi czas, bezpieczną zabawką, która rozwija go na tak wielu płaszczyznach niż zapłacić mało, kupić coś „made in China” co rozpadnie się przy pierwszym zderzeniu z podłogą?  Czy też będzie wykonane w niewiadomych warunkach z trujących substancji?
Lego Duplo – kawiarenka

 Lego Duplo daje możliwość…kupienia się taniej

I to jest sposób, który polecam z całego serca wszystkim pasjonatom. Wyszukujcie okazji w internecie. Jest całe multum sklepów, które prześcigają się w oferowaniu coraz to lepszych cen, a najlepszym źródłem zdobywania klocków lego są aukcje i oczywiście niezawodne allegro. Używane duplo można kupić w bardzo korzystnych cenach, co więcej można sobie skompletować zestawy wg własnej niczym nieograniczonej wyobraźni. 
Lego Duplo – Arktyka i ulubiony wieloryb
Zapraszamy do wspólnej zabawy!
A wkrótce nasze propozycje zabaw Lego Duplo.

#Grajmy! Rush Hour

http://mamajanka.blogspot.com/2016/02/grajmy.html

Idealna na podróż

Rush Hour 

Zakorkowana gra logiczna

Think Fun (EGMONT)

Z tą grą jak to w życiu…można się zirytować…chyba nie ma człowieka, który lubi korki.
Jest to gra logiczna dla jednego gracza, rekomendowany wiek: od 8 lat. Naszym zadaniem jest poprzestawianie aut w taki sposób by wyjechać czerwonym samochodem z parkingu.  Dodatkowym utrudnieniem jest zasada, iż auta można przesuwać tylko i wyłącznie do przodu i do tyłu.
Grę rozpoczynamy od wyboru jednej karty i ułożenia aut zgodnie z obrazkiem na karcie – w naszym przypadku to zadanie należy do Tomskiego. Później pozostaje już tylko kombinować i uwaga…nie jest to wcale takie proste;)
Gra zawiera 40 różnych kart  z zadaniami, które podzielone są na 4 poziomy trudności: początkujący, średni, zaawansowany oraz ekspert. Gwarantuje to wiele zabawy na długi czas, a co ważne można dokupić dodatkowe pakiety z nowymi układami i nowym pojazdem. W ofercie są już 4 dodatki.
Gdy ręce już nam odpadają od przesuwania samochodzików, a głowa paruje od usiłowania wymyślenia właściwego posunięcia możemy wspomóc się podpowiedzią, która szczegółowo rozpisana jest na odwrocie każdej karty.
W pudełku znajduje się: 40 kart z zadaniami, 16 aut, 1 plansza – parking oraz woreczek podróżny – za który gra zyskuje w moich oczach plus 100 punktów.
Wykonanie gry jest bardzo dobrze przemyślane. Sprytna kieszonka na karty w parkingu i podstawka na akurat wykorzystywaną kartę czyni zabawę uporządkowaną i kompaktową. Dlatego jest świetną propozycją gry podróżnej. Na „rozłożenie się” z grą wystarczy właściwie bardzo mała przestrzeń czy nawet kolana i już można się bawić w najlepsze. 
Na osobną uwagę zasługuje dołączony woreczek podróżny. Jako że pudełka przeważnie zajmują najwięcej miejsca w tym przypadku autorzy bardzo sprytnie rozwiązali kwestię przechowywania. Woreczek jest rozmiarem perfekcyjne dopasowany, wygodny w przenoszeniu i zajmuje maks.mało miejsca na półce.
Łamigłówka rozwija umiejętność planowania oraz logicznego myślenia. Na pewno zachwyci młodszych i starszych pasjonatów motoryzacji!
Wpis powstał w ramach projektu #Grajmy!