#DnW…Tekturowe love

Tworzymy!

Parking i lotnisko 2w1

temat: Tektura

Tegoroczna edycja Dziecka na Warsztat zyskała nowy wymiar – stawiamy na kreatywność – zgodnie z przewodnim hasłem „Tworzymy!”. Każdy miesiąc ma przypisany materiał, który ma być naszym głównym materiałem pracy. Wrzesień to tektura i papier. 
U nas papierowe twory to dosyć popularna forma zabawy. Najczęściej wykorzystujemy rolki po papierze toaletowym. Robiliśmy np.:
  • kalendarz adwentowy – klik
  • lornetki, które służą Tomkowi do dziś i są towarzyszem każdego wyjazdu – klik
  • pudło sensoryczne – klik
  • kulodrom – klik
  • tablica manipulacyjna – klik
  • gra planszowa – klik
  • akwarium – klik
  • pierwsza książka Tomskiego z wyskakującymi okienkami – klik
  • motoryka duża z zającem wielkanocnym – klik  
  • gra za grosze diy – klik

W ramach naszych wrześniowych poczynań zrobiliśmy smoka ziejącego ogniem, kosz do gry w koszykówkę oraz hit, czyli parking i lotnisko 2w1.

  • smok ziejący ogniem:  

Do wykonania potrzebujemy: rolkę po papierze toaletowym, zieloną farbę, oczka, kolorowe paski bibuły oraz klej.

Smok ziejący ogniem z rolki po papierze toaletowym

  • kosz do gry w koszykówkę
Wykonanie jest bardzo proste. Wystarczy kilka rolek po papierze toaletowym skleić razem, przyczepić do tekturki i zabawa gotowa. O, dziwo Tomka zajęło to nadzwyczaj długi i trwało to kilka dni, więc mały nakład pracy, finansowy żaden, a zabawa pierwsza klasa. Dodatkowo ćwiczenie dużej motoryki:)
kosz do koszykówki z rolek po papierze toaletowym
  • parking i lotnisko 2w1

Największym naszym projektem był tekturowy parking i lotnisko. Jako, że u nas obecnie na topie samoloty, więc naturalnym rozwiązaniem było stworzenie lotniska dla figurek Tomskiego.

Lotnisko i garaż 2w1

„Budowla” składa się z parkingu „podziemnego” dla największego samolotu i dużych samochodów. Pierwsze piętro to parking i pasy drogi dla samochodów oraz górne piętro, czyli pasy startowe dla samolotów z hangarem i mini lądowiskiem z windą.

Podjazd na pierwsze piętro parkingu

Górna część lotniska i z prawej strony widoczny zjazd na niższe piętro

Lotnisko zostało pieczołowicie obklejone przez Tomka naklejkami z jego ulubionych filmów

Rwący Wicher wylądował

Hangar – mieszczą się wszyscy

Tata Tomka wycinał i sklejał, natomiast Tomek z wielkim zaangażowaniem oklejał i ozdabiał dzieło. Jest to bardzo  fajny pomysł na spędzenie razem czasu oraz wspaniałą zabawę przez  długi czas. Dodatkowym atutem jest fakt, że bez wielkiego nakładu finansowego możemy odwzorować czy też wymyślić własną wersję wymarzonego parkingu naszego dziecka.

Zapraszamy do wspólnej zabawy!

"Brudne zabawy" sposób na jesienne popołudnie

Niestety, pogoda w Polsce jest kapryśna. Do tego okres jesiennej szarugi już się rozpoczął. W takiej sytuacji należy
uzbroić się w kilka gotowych pomysłów by zająć swoje szkraby. Dziś
przygotowałam zestawienie 5 naszych ulubionych „zabaw brudzących”, które
potrafią zająć Tomskiego na długi czas.

Jednak lojalnie muszę uprzedzić…te wszystkie zabawy są
naprawdę brudzące… brudzące dziecko, towarzysza zabawy i całe otoczenie…więc
rodzica czeka podwójna robota: przygotowanie, które nie zajmuje wiele czasu
oraz sprzątanie po całej zabawie, które może zająć więcej czasu, ale przecież
czego się nie robi dla dzieciaków.

Te wszystkie substancje łączy jedna bardzo ważna cecha –
wszystkie składniki są ogólnie dostępne i przeważnie każdy z nas ma je w domu. 
Zapraszam do przeżycia tej przygody wraz z nami!

Ciecz nienewtonowska

Składniki:
– mąka ziemniaczana;
– woda;
– ewentualnie barwnik.
Wykonanie jest bardzo proste. W zależności od ilości jaką
chcemy uzyskać mieszamy wodę z mąką w takiej proporcji by powstała ciecz dała
się ugnieść w kulkę i unieść w górę.
Ciecz nienewtonowska 
daje wiele możliwości zabawy i sprzyja eksperymentowaniu.  Jej magiczna siła to twardnienie pod wpływem
nacisku.  Można dmuchać by powstały fale,
 uderzać w taflę pięścią lub młotkiem,
robić bąbelki, ugniatać, unosić i patrzeć jak przelewa się między palcami.
Sprawia wiele frajdy, a w dzieciakach budzi naturę fizyka.

Magiczny śnieg

Śnieg w domu, który się nie roztapia?
O, tak to możliwe.
Składniki:
– pianka do golenia;
– mąka ziemniaczana.
Dokładnych proporcji nie podaję gdyż znowu wszystko zależy
od ilości jakie chcemy uzyskać. 
Mieszając te dwa składniki należy obserwować  jak masa wygląda. Na początek polecam użycia
ok 1/3 opakowania pianki do golenia i ok 20-25g mąki, by się przekonać jaką
konsystencję powinna mieć masa. Śnieg musi się lepić, a pod wpływem nacisku
rozpadać.  Świetnie się sprawdza do
lepienia wszelkiego rodzaju bałwanków, zwierzątek i innych fantazyjnych
postaci, jakie tylko nam przyjdą do głowy.

Ciastolina

Ta ciastolina wymaga trochę więcej zaangażowania ze strony
rodziców.  Należy ją ugotować.
Składniki:

– 2 szklanki mąki;
– 2 szklanki ciepłej wody;
– 1 szklanka soli;
– 2 łyżki oleju;
– 1 łyżka proszku do pieczenia (lub kamienia winnego);
– barwniki spożywcze/naturalne(sok z malin, marchwi,  jagód, kurkuma, burak, szpinak, kora dębu,
płatki róż).
Wszystkie składniki należy wymieszać i gotować na wolnym
ogniu ciągle mieszając aż do uzyskania jednolitej kuli.  Następnie zdjąć z ognia, odczekać aż
ciastolina wystygnie i ugniatać dotąd aż stanie się miękka, nie kleista.
Masę można przechowywać w woreczku strunowym.
Jest to jedna z „najczystszych” propozycji w dzisiejszym
zestawieniu.

Malowanie farbami

Malowanie farbami to jedna z najpopularniejszych zabaw.
Tomski uwielbia. Zwłaszcza, że rzadko używamy pędzelków, a najczęściej Tomek
używa swoich paluszków, całych dłoni, łokci, stóp itd. Po naszym malowaniu
farbami większość okolicy jest do umycia, nie wspominając o Tomku, który jest
do wyszorowania cały. Sama na sobie się przekonałam, że każdorazowe kupowanie
farb jest bardzo nieekonomiczne gdyż schodzą one u nas w ilościach hurtowych.
Dlatego polecam farby domowe, które każdy może przygotować sam tworząc piękne
kolory. Do tego farby są nietoksyczne i bezpieczne już dla najmłodszych adeptów
sztuki.  Można przechowywać w lodówce
przez ok. tydzień. 
Składniki:
– 1 łyżeczka sody oczyszczonej;
– 5 łyżeczek mąki ziemniaczanej;
– pół szklanki ciepłej wody;
– barwniki spożywcze.

Mąkę i sodę wymieszać z wodą. Następnie rozlać do małych
pojemniczków i dodać barwniki. 
 Zabawa gotowa!

Kisiel

Kisiel to najprostsza zabawa do szybkiego zorganizowania gdy
nuda dopada nas w domu. Potrzebujemy dużo kisielu w proszku lub kisiel domowej
roboty.  Dodatkowy atut tej zabawy to
możliwość zjedzenia. Jest to świetna alternatywa dla najmłodszych dzieci, które
wszystko wkładają do buzi. Nie ma możliwości zatrucia czy zadławienia.
Przepis na domowy kisiel:
– 2 szklanki wody;
– 4 łyżki soku ( smak dowolnie wybrany wg własnych
upodobań);
– 2 łyżki cukru;
– 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej.
Pół szklanki wody zagotować 
z cukrem. Do pozostałej dodać mąkę ziemniaczaną i energicznie wymieszać.
Sok wlać do zagotowanej wody i po chwili dodać wodę z mąką. Mieszając doprowadzić
do zagotowania. 

Zapraszam do zabawy. 

Gwarantuję zachwyt dzieci  i  chęć powrotów do zabaw wiele razy.

#Przygody z książką…Robert Sabuda Dinosaurs

Encyklopedia prehistorii Robert Sabuda

Encyklopedia prehistorii.

DINOZAURY

Robert Sabuda&Matthew Reinhart

Dziś będzie mało tekstu, a bardzo dużo zdjęć.  Jest to majstersztyk. Chciałabym pokazać Wam książkę, która nas całkowicie oczarowała. Tomski ogląda ją z zapartym tchem, przewracając i przyglądając się ilustracjom z każdej strony. Niektóre go troszkę przerażają, inne go fascynują, a na pewno są wstępem do wielu rozmów i pogłębiania wiedzy.
Jest to gratka dla każdego fascynata dinozaurów, a dla laika w temacie jest świetnym wstępem by czegoś nowego się dowiedzieć i rozbudzić zainteresowanie dinozaurami. 
Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Słów kilka na temat autora

Autor, Robert James Sabuda, inżynier papieru jest prawdziwym mistrzem w swoim fachu. Urodził się 8.marca 1965 roku w Michigan. Sabuda eksperymentował od samego początku. Stosował różnorakie techniki, by pozycje przez niego zachwycały i dziwiły. Zilustrował kilkanaście książek, a w 1994 została wydana jego pierwsza książka pop-up. Od tego czasu ma na swoim koncie 20 książek z wyskakującymi okienkami i rozkładankami. W 2005 została wydana specjalna edycja kartek świątecznych.
Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs
Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

W książce znajdziemy wiele porywających faktów na temat dinozaurów tych popularnych i mniej znanych. Na 12 stronach możemy oglądnąć 35 oszałamiających przestrzennych modeli prehistorycznych stworzeń.
Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs
Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs
 Zapraszam do dzielenia się wrażeniami!
Wpis powstał w ramach projektu:

#Blisko(s)twory 2.2 – 2.3

Żywioły

Ziemia i Powietrze

Zabawa żywiołami trwa. Co prawda choroba znacząco pokrzyżowała nam plany, ale staramy się nadal realizować plan:) Ostatnie dwa tygodnie to ziemia i powietrze.
W ramach tygodnia z ziemią Tomski wykonał zadanie przygotowane w projekcie. Wykorzystując plastelinę i kredki pokolorował świnki, a z plasteliny zrobił błotko:

Blisko(s)twory lato
Blisko(s)twory lato
Blisko(s)twory lato

W planach był jeszcze błotny spacer i skakanie przez kałuże, ale niestety pierwsze dni przedszkola zebrały swoje żniwo wcześniej niż się tego spodziewałam i choroba uziemiła nas w domu.
Ostatni tydzień to było powietrze. Skoro powietrze to i zabawa balonikami. 

Zapraszamy do doświadczenia z „samopompującym się” balonikiem.

 Potrzebujemy:
  • ocet;
  • sodę oczyszczoną;
  • butelkę;
  • balony.

Przygotowanie do eksperymentu
Do butelki należy wlać pół szklanki octu, natomiast do balonika wsypać ostrożnie łyżeczkę sody oczyszczonej. Następnie balonik zakładamy na szyjkę butelki i delikatnie przechylamy butelkę…
Samopompujący się balonik

 

Samopompujący się balonik

Samopompujący się balonik
Przestrzegam przed dokładnym nałożeniem balonika na butelkę gdyż my zrobiliśmy to za pierwszym razem za płytko i zorganizowaliśmy sobie pędzącą rakietę przez kuchnię pozostawiającą za sobą octową aurę;) Tomkowi się to bardzo podobało, oczywiście;) 
Owady, z karty pracy wykorzystaliśmy do ćwiczeń oddechowych. Tomek kolorował trójkątnymi kredkami przy okazji ćwicząc prawidłowy chwyt kredki.
Blisko(s)twory karta pracy

Blisko(s)twory karta pracy
Bawiliśmy się we wprawianie w ruch pszczółek, biedronek i żuczków na różne sposoby. Tomek dmuchał by pięknie się okręcały używając do tego własnego oddechu zmieniając natężenie siły oraz suszarki. Z wielkim zainteresowaniem przyglądał się temu Leon. Maluch świetnie się bawił gdy próbował łapać rączką „latające owady”.
Blisko(s)twory lato

Na koniec urządziliśmy jeszcze zawody:

Blisko(s)twory lato

Blisko(s)twory lato
Tyle naszych zabaw na tą chwilę…a już od jutra będzie rządził ogień… Zapraszamy już za klika dni na kolejna porcję wrażeń!

Czy warto wydać mniej nie tracąc na jakości? BanBao 6960

Klocki

Ban Bao

Niedościgniony traktor – nr 6960

Niedościgniony traktor  klocki Ban Bao 6960

 


Ostatnio naszym łupem padły klocki chińskiej marki
BanBao
. Kupiliśmy niewielki zestaw przypadkiem, ale skoro nadarza się
okazja postanowiliśmy podzielić się wrażeniami. Klocki tej marki, jak i wielu
innych, są ewidentną podróbką wzorowaną na klockach Lego i Lego Duplo. I z roku
na rok pojawia się coraz więcej klocków – podróbek. Podczas tegorocznych
wakacji nad Bałtykiem nadmorskie sklepy i stragany z zabawkami atakowały nas
kilkoma jeśli nie nastoma markami podróbek klocków Lego. Jeśli się ktoś dobrze nie
przyglądnie opakowaniu może się zdziwić kiedy rozpakuje swój zakup. Na tle
tych „podróbek” marka BanBao wyróżnia się pewnymi cechami. To niuanse, które
budują jej korzystniejszy wizerunek. Marka posiada własny styl. Opakowanie i logo firmy nie stara się wprowadzić klienta w błąd. Widać też
wyraźny pomysł i własną technikę konstrukcji ludzików. Wśród licznych marek
wzorowanych na Lego te nie są ordynarną podróbką, a w swojej ofercie
posiadają bardzo dużą ilość różnorodnych zestawów. Zainteresowanych odsyłamy do
Youtube’a.

Niedościgniony traktor Ban Bao 6960

Kupiony przez nas zestaw to Niedościgniony Traktor 6960.
Klocki należą do serii Hitech i są inspirowane serią Lego Technic. Nie jest to
prosty model samochodziku lecz bardziej złożona konstrukcja. Producent
sugeruje, iż zestaw przeznaczony jest dla dzieci w wieku od 5 do 12 lat.
Rzeczywiście małe dziecko będzie miało trudności ze złożeniem tego modelu, a
ilość małych elementów może stwarzać niebezpieczeństwo połknięcia przez malucha.
Tomski ze względu na stopień skomplikowania nie mógł go samodzielnie złożyć i skorzystać z
tego etapu zabawy. Sama instrukcja jest przejrzysta i dobrze przygotowana.
Muszę się przyznać, iż byłem do tych klocków, jak i innych podróbek, nastawiony
sceptycznie. Całe szczęście pomyliłem się, zakładając z góry, iż będzie to
produkt bardzo słaby jakościowo. Klocki sprawiają solidne wrażenie, kolory są
ładne
, dobrze odwzorowane. Projekt pojazdu jest ciekawy, a elementów całkiem
sporo, pomimo tego, że jest to jeden z mniejszych zestawów. Jego złożenie stanowi
wyzwanie, ale jest przez to satysfakcjonujące. Tak więc kilkulatek, który już
sobie poradzi z samodzielną budową modelu będzie miał z tego dużą frajdę.

Niedościgniony traktor klocki Ban Bao 6960
Zestaw zawiera też kilkanaście dodatkowych klocków, dzięki czemu w razie zgubienia
można uzupełnić model o brakujące części. Klocki są równo przycięte, mają
dobrze odlane formy i nie odstają po złożeniu, są równomiernie barwione
. Niby prosta
sprawa, ale wspominam o tym, gdyż mieliśmy kontakt z innymi klockami
(podróbkami Lego), gdzie nie było to takie oczywiste. 
Żeby nie było jednak tak
kolorowo, klocki przez nas kupione mają pewną niewielką wadę. Spasowanie
poszczególnych części jest prawie wzorowe
. Prawie, gdyż kilka podstawowych
elementów konstrukcyjnych (widoczne na zdjęciach czarne klocki: pręciki, kołki
itp. – te które występują w nadmiarze) po złączeniu z innymi klockami miały luzy. Sytuacja taka nie powinna mieć miejsca. Da się temu jednak
zaradzić, metodą prób i błędów, dany klocek łączyć z kilkoma innymi, takimi
samymi i sprawdzić, który trzyma najmocniej. Jest to niewielka
wada, z którą poradziliśmy sobie bez większego problemu. Pojazd posiada także kilka ruchomych elementów, otwierane drzwi i maska, co wyjątkowo przypadło do gustu Tomskiemu.

Niedościgniony traktor klocki Ban Bao 6960

Na koniec jeszcze
jedna ciekawostka. Model zawiera elementy napędu na tzw. naciąg, dodatkowa
funkcja działa bez zarzutu i daje dużo radości.

 

Niedościgniony traktor klocki Ban Bao 6960

Podsumowując, ciężko wyrokować po kontakcie z jednym
zestawem czy klocki BanBao to pierwszorzędny produkt. Łatka „podróby” nastawia
sceptycznie jednak doświadczenia z tym konkretnym zestawem sprawiają, że
wizerunek tej firmy uległ znacznemu ociepleniu. Tomski bardzo polubił swój nowy
samochodzik, a po uważnym przyjrzeniu się opakowaniu zaczął dopominać się o
kolejne modele z serii. 
Klocki okazały się naprawdę dobrze wykonane i poza
wspomnianym niewielkim problemem przy budowie modelu są naprawdę godne
polecenia. Po kilku dniach eksploatowania przez naszego syna mogą powiedzieć,
że zdały również test wytrzymałościowy. Po paru poważnych upadkach nic nie
odpadło, nic się nie połamało.
 

Niedościgniony traktor klocki Ban Bao 6960
Na koniec kryterium ceny. Klocki kupiliśmy
przypadkiem, dając im kredyt zaufania, którego nie zawiodły. Zestaw można kupić
w granicach 20zł. My trafiliśmy wyprzedaż za 40% tej ceny.

Wszyscy wiemy, że niedoścignionym wzorem pozostają
oryginalne klocki Lego. Jakość ma oczywiście swoją cenę, ale na tym przykładzie
widać, że można dać szansę innym producentom. Jeśli szukacie tańszej alternatywy wybór tych klocków może być rozwiązaniem. My zostaliśmy pozytywnie
zaskoczeni na wielu płaszczyznach, a najważniejszym wyznacznikiem pozostaje
satysfakcja dziecka. Generalnie duży plus.

Znacie te klocki? Lubicie? 
 

ps. autorem wpisu jest mój Prawie Idealny Mąż oraz tata Tomka i Leonka – zostawcie komentarz na zachętę by chciał coś dla nas jeszcze napisać.