Czy warto wydać mniej nie tracąc na jakości? BanBao 6960

Klocki

Ban Bao

Niedościgniony traktor – nr 6960

Niedościgniony traktor  klocki Ban Bao 6960

 


Ostatnio naszym łupem padły klocki chińskiej marki
BanBao
. Kupiliśmy niewielki zestaw przypadkiem, ale skoro nadarza się
okazja postanowiliśmy podzielić się wrażeniami. Klocki tej marki, jak i wielu
innych, są ewidentną podróbką wzorowaną na klockach Lego i Lego Duplo. I z roku
na rok pojawia się coraz więcej klocków – podróbek. Podczas tegorocznych
wakacji nad Bałtykiem nadmorskie sklepy i stragany z zabawkami atakowały nas
kilkoma jeśli nie nastoma markami podróbek klocków Lego. Jeśli się ktoś dobrze nie
przyglądnie opakowaniu może się zdziwić kiedy rozpakuje swój zakup. Na tle
tych „podróbek” marka BanBao wyróżnia się pewnymi cechami. To niuanse, które
budują jej korzystniejszy wizerunek. Marka posiada własny styl. Opakowanie i logo firmy nie stara się wprowadzić klienta w błąd. Widać też
wyraźny pomysł i własną technikę konstrukcji ludzików. Wśród licznych marek
wzorowanych na Lego te nie są ordynarną podróbką, a w swojej ofercie
posiadają bardzo dużą ilość różnorodnych zestawów. Zainteresowanych odsyłamy do
Youtube’a.

Niedościgniony traktor Ban Bao 6960

Kupiony przez nas zestaw to Niedościgniony Traktor 6960.
Klocki należą do serii Hitech i są inspirowane serią Lego Technic. Nie jest to
prosty model samochodziku lecz bardziej złożona konstrukcja. Producent
sugeruje, iż zestaw przeznaczony jest dla dzieci w wieku od 5 do 12 lat.
Rzeczywiście małe dziecko będzie miało trudności ze złożeniem tego modelu, a
ilość małych elementów może stwarzać niebezpieczeństwo połknięcia przez malucha.
Tomski ze względu na stopień skomplikowania nie mógł go samodzielnie złożyć i skorzystać z
tego etapu zabawy. Sama instrukcja jest przejrzysta i dobrze przygotowana.
Muszę się przyznać, iż byłem do tych klocków, jak i innych podróbek, nastawiony
sceptycznie. Całe szczęście pomyliłem się, zakładając z góry, iż będzie to
produkt bardzo słaby jakościowo. Klocki sprawiają solidne wrażenie, kolory są
ładne
, dobrze odwzorowane. Projekt pojazdu jest ciekawy, a elementów całkiem
sporo, pomimo tego, że jest to jeden z mniejszych zestawów. Jego złożenie stanowi
wyzwanie, ale jest przez to satysfakcjonujące. Tak więc kilkulatek, który już
sobie poradzi z samodzielną budową modelu będzie miał z tego dużą frajdę.

Niedościgniony traktor klocki Ban Bao 6960
Zestaw zawiera też kilkanaście dodatkowych klocków, dzięki czemu w razie zgubienia
można uzupełnić model o brakujące części. Klocki są równo przycięte, mają
dobrze odlane formy i nie odstają po złożeniu, są równomiernie barwione
. Niby prosta
sprawa, ale wspominam o tym, gdyż mieliśmy kontakt z innymi klockami
(podróbkami Lego), gdzie nie było to takie oczywiste. 
Żeby nie było jednak tak
kolorowo, klocki przez nas kupione mają pewną niewielką wadę. Spasowanie
poszczególnych części jest prawie wzorowe
. Prawie, gdyż kilka podstawowych
elementów konstrukcyjnych (widoczne na zdjęciach czarne klocki: pręciki, kołki
itp. – te które występują w nadmiarze) po złączeniu z innymi klockami miały luzy. Sytuacja taka nie powinna mieć miejsca. Da się temu jednak
zaradzić, metodą prób i błędów, dany klocek łączyć z kilkoma innymi, takimi
samymi i sprawdzić, który trzyma najmocniej. Jest to niewielka
wada, z którą poradziliśmy sobie bez większego problemu. Pojazd posiada także kilka ruchomych elementów, otwierane drzwi i maska, co wyjątkowo przypadło do gustu Tomskiemu.

Niedościgniony traktor klocki Ban Bao 6960

Na koniec jeszcze
jedna ciekawostka. Model zawiera elementy napędu na tzw. naciąg, dodatkowa
funkcja działa bez zarzutu i daje dużo radości.

 

Niedościgniony traktor klocki Ban Bao 6960

Podsumowując, ciężko wyrokować po kontakcie z jednym
zestawem czy klocki BanBao to pierwszorzędny produkt. Łatka „podróby” nastawia
sceptycznie jednak doświadczenia z tym konkretnym zestawem sprawiają, że
wizerunek tej firmy uległ znacznemu ociepleniu. Tomski bardzo polubił swój nowy
samochodzik, a po uważnym przyjrzeniu się opakowaniu zaczął dopominać się o
kolejne modele z serii. 
Klocki okazały się naprawdę dobrze wykonane i poza
wspomnianym niewielkim problemem przy budowie modelu są naprawdę godne
polecenia. Po kilku dniach eksploatowania przez naszego syna mogą powiedzieć,
że zdały również test wytrzymałościowy. Po paru poważnych upadkach nic nie
odpadło, nic się nie połamało.
 

Niedościgniony traktor klocki Ban Bao 6960
Na koniec kryterium ceny. Klocki kupiliśmy
przypadkiem, dając im kredyt zaufania, którego nie zawiodły. Zestaw można kupić
w granicach 20zł. My trafiliśmy wyprzedaż za 40% tej ceny.

Wszyscy wiemy, że niedoścignionym wzorem pozostają
oryginalne klocki Lego. Jakość ma oczywiście swoją cenę, ale na tym przykładzie
widać, że można dać szansę innym producentom. Jeśli szukacie tańszej alternatywy wybór tych klocków może być rozwiązaniem. My zostaliśmy pozytywnie
zaskoczeni na wielu płaszczyznach, a najważniejszym wyznacznikiem pozostaje
satysfakcja dziecka. Generalnie duży plus.

Znacie te klocki? Lubicie? 
 

ps. autorem wpisu jest mój Prawie Idealny Mąż oraz tata Tomka i Leonka – zostawcie komentarz na zachętę by chciał coś dla nas jeszcze napisać.

6 myśli na temat “Czy warto wydać mniej nie tracąc na jakości? BanBao 6960

  1. Klocki typu Lego od dłuższego czasu są u nas w ciągłym użyciu. Oczywiście preferujemy inne klimaty (bardziej dziewczeńskie). Mamy trochę tych oryginalnych ale i 2 zestawy od innej firmy. Czy widzimy różnice? Praktycznie nie… No może tylko cenową ;-).

  2. Oj ja do dziś pamiętam te maleńkie elemanty z lego creatora i innych po starszym synu. A jakie on cuda z nich potrafił zbudować. Teraz z Jasiem jesteśmy na etapie duplo.

  3. Co do róznic cenowych to sama wiesz lego są piekielnie drogie, z tym ż emy mieliśmy kilka zestawów w spadku i potem na jakieś duże okazje były kupowane przez całą rodzinkę. Nie porównam do innych, ale jak piszesz cene zdecydowanie bardziej przystępna niż lego.

  4. Kilka razy próbowałam kupować inne klocki niż lego i niestety zawsze się to źle kończyło – cena często jest odzwierciedleniem jakości. Wolę dopłacić, niż denerwować się, że znów trzeba wyrzucać. To samo tyczy się innych zabawek. Np. ciastoliny innych firm wydawały mi się świetne, dopóki nie kupiłam oryginalnych play-doh.

  5. My z podróbek mamy Jixin. Na pierwszy rzut oka fajne, ale niestety nie dorównują Lego. Krokodylowi popsuła się paszcza, ludzikowi odpadła noga, klocki trudniej się ze sobą łączą itd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *