#DnW…filcowa przygoda

Tworzymy!

Kostka sensoryczna

Choinka filcowa

temat: filc

No to kończymy pomalutku przygodę z grudniem….szok! Kiedy to minęło? Ostatnio czas ucieka nam przez palce. Grudzień jak to grudzień głównie przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia, porządki, pieczenie, gotowanie i strojenie bliższego i dalszego otoczenia w świąteczne symbole. U nas w tym roku jakoś tak mało świątecznie jeszcze, ale już zaczynamy nadrabiać zaległości.
By troszkę wyłamać się konwencji nie przygotowaliśmy ozdób świątecznych, a kostkę sensoryczną. I było sporo śmiechu, ponieważ ja jako beztalencie „szyciowe” postanowiłam, że ją uszyję, sama, własnoręcznie… plan zrobiłam, przygotowałam się i zaczęłam…ale że wystąpiły pewne komplikacje 😅 musiałam zaprzestać szyć i …przyznaję się…stery przejął mąż i przykleił ścianki naszej  kostki…
Więc tych, którzy mają chęci, a nie mają umiejętności (jak ja) pocieszam, że klej na gorąco potrafi bardzo wiele i nie należy się wstydzić posiłkowania nim 😜
Żeby nie było tak, że całkiem nic nie potrafię igłą zadziałać to guzik przyszyłam, nawet nie jeden, ale to już inna opowieść.
Gdy już samobiczowanie odbyłam wracam do meritum…

Do wykonania naszej kostki wykorzystaliśmy:

  • kolorowy filc;
  • pudełko kwadratowe;
  • klej na gorąco;
  • samoprzylepny rzep;
  • guzik.
Dziecko na Warsztat…filc..kostka sensoryczna

 

W zamyśle kostka miała być atrakcją dla małego i dużego, dlatego oprócz kolorowych ścianek przygotowaliśmy z projektantem Tomkiem na każdą ścianę coś innego. I tak powstał domek z trójkąta i prostokąta, rybka, drzewko z korony i pnia, łąka z kwiatami, serce – to są elementy mobilne. Dzieciaki mogą je odczepiać i przyczepiać gdyż podkleiliśmy je samoprzylepnym rzepem. Póki co Leon skupia się na odczepianiu, natomiast Tomek jest specjalistom od przyczepiania. Dodatkowym elementem jest ścianka z kluczykiem, który można odpiąć i zapiąć na guziku. To już jest na ten moment przewidziane ćwiczenie dla Tomskiego. Leo zachwyca się tylko kręceniem „kluczykiem” dookoła guzika;) Podsumowując oboje ćwiczą rączki i paluszki.
Zapraszam do naszej galerii:

 

 

 

 

 

 

 

Zdaję sobie sprawę, że wiele jeszcze do poprawy w tym naszym projekcie 😀 ale patrząc na naszą pierwszą zabawę z filcem – jestem DUMNA 😙 Co najważniejsze chłopcy zadowoleni i oboje z najwyższym skupieniem korzystają z naszego wspólnego dzieła!
Dziecko na Warsztat. Filc. Kostka sensoryczna.

 

Dziecko na Warsztat. Filc.Kostka sensoryczna.
By jednak nie być tak całkiem antyświątecznym w tym wpisie chciałabym zakończyć go wzmianką o naszej bezpiecznej choince dla każdego Malucha, którą zrobiliśmy pierwszy raz gdy Tomek miał zaledwie pół roku. Była całkowicie wykonana z filcu i zdobiła pokój Malucha w tym świątecznym czasie. Tomek bardzo lubił przyczepiać i odczepiać sobie płatki śniegu oraz gwiazdki z choinki. Potrafił zająć się tym na długi czas, a ja byłam spokojna i wiedziałam, że na pewno się nie pokaleczy ani też nic nie zniszczy. Serdecznie polecam takie rozwiązanie przy młodych odkrywcach.
Dla zainteresowanych instrukcja wykonania choinki <<tutaj>>
Bezpieczna choinka DIY z filcu dla każdego Malucha.
Dodatkowym plusem wykonania tej choinki było tło, które przykleiliśmy do ściany. Dzięki temu uzyskaliśmy rodzaj „tablicy”, którą później wykorzystywaliśmy przy różnych tematach, które omawialiśmy lub do prezentacji gotowych prac Tomka.
To na tyle dziś naszej twórczości.
Zapraszamy do oglądania warsztatów innych blogów biorących udział w projekcie!

Ozdoby świąteczne własnoręcznie wykonane z masy solnej

Najlepsza masa solna

Ozdoby choinkowe

Figurki z masy solnej

Okres przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia jest pełen obowiązków, porządków, gotowania, planowania i zakupów. Jednak w tym całym szaleństwie nie można zapomnieć o swoich dzieciach, które również warto zacząć przyzwyczajać, że każdy ma jakąś „działkę” przed Świętami do ogarnięcia. Tomek w tym roku zajął się stworzeniem ozdób na choinkę.
By rzeczywiście mógł maksymalną ilość pracy wykonać sam wybrałam dla niego masę solną. Przedstawiam Wam przepis na idealną masę solną:

Masa solna

  • 200g mąki;
  • 200g soli;
  • pół szklani wody. 

Sposób przygotowania:

Przygotowujemy w miseczkach odmierzone ilości mąki, soli oraz wody. Maluch do miski wsypuje kolejno składniki i miesza rączkami. Stopniowo dolewamy wodę i sprawdzamy konsystencję masy. Wyrabiamy ok 5-10 minut, więc dziecko zdąży się nacieszyć zabawą i postymulować swoje zmysły.
 Masa ma być plastyczna.
Masa solna – przygotowanie
Masę można dowolnie modelować. Ja dałam Tomskiemu wałek, foremki i zabawa toczyła się dalej sama. Nie zapomnijcie zrobić dziurek wykałaczką lub zapałką przed suszeniem by można było figurki zawiesić.
Masa solna – wałkowanie i wycinanie foremek
 
Kolejnym etapem było wysychanie gotowych figurek. Można pozostawić nasze „wyroby” na nasłonecznionym parapecie, to trwa kilka dni, ale można również to przyspieszyć susząc figurki w piekarniku. Piekarnik powinien być nagrzany do 70 stopni(w piekarniku gazowym należy uchylić lekko drzwiczki ze względu na wilgotność gazu, która może źle wpłynąć na figurki). Czas suszenia zależy od ilości i grubości figurek.
Figurki z masy solnej wysuszone w piekarniku i przygotowane do malowania.
 
Nasze suszenie trwało ok półtora godziny, a do malowania Tomek przystąpił na drugi dzień. U nas królowały farbki i brokat.
Figurki z masy solnej – malowanie.

To jak ozdobimy figurki zależy tylko od naszej inwencji twórczej, akurat dla Tomka największą frajdą są farbki, więc skupiliśmy się na jego malowaniu. 
Na koniec wystarczy przepleść sznureczki i gotowe ozdoby zawiesić na choince czy spakować jako małe prezenciki dla najbliższych. Tomek z wielką dumą sprezentował najpiękniejsze dzieła swoim paniom z przedszkola:)
Masa solna – figurki do powieszenia na choince.
 
Na koniec zabawy by wykorzystać całą farbę Tomek zażyczył sobie namalowanie choinki i ozdobił ją w swój ulubiony sposób, czyli maczając w farbie paluszki i robiąc pieczątki. Polecamy i taką zabawę!
Malujemy paluszkami – brudzimy się.
Zapraszamy do wspólnej zabawy!
ps. Przypominam o trwającym konkursie na fb. Szczegóły tutaj.


Kalendarz adwentowy DIY – przygotowania do Świąt plus zapowiedź konkursu

Grudzień

Kalendarz adwentowy

DIY

Tegoroczny kalendarz adwentowy DIY
Naszą tradycję tworzenia kalendarza adwentowego rozpoczęliśmy w zeszłym roku. Był zdecydowanie bardziej pracochłonny i okazalszy (kliknij tutaj), ale za to tegoroczny jest wykonany prawie w całości przez Tomka 🙂
Czego potrzebowaliśmy do wykonania kalendarza?
  • arkusz kartonu;
  • 12 kolorowych kopert;
  • marker;
  • klej;
  • ozdobne naklejki.
Koperty przecięłam na pół, w ten sposób powstało nam 24 mniejszych kieszonek. Następnie ułożyliśmy je na kartonie i ponumerowałam. Tomek ochoczo zabrał się za przyklejanie, a dodatkowo ozdabiał każde okienko ozdobną, błyszczącą naklejką.
W tym roku jako stały element wyposażenia kalendarza mamy puzzle. Każda jedna koperta kryje jeden element potrzebny do ułożenia całego obrazka. 24 grudnia Tomski odkryje ostatni puzzel i zbuduje cały zimowy obrazek. Dodatkowo każdego dnia dodajemy jakąś małą słodką przekąskę/figurkę/zadanie do wykonania.
W puli zadań m.in. znalazły się figurki z masy solnej na choinkę, bańki do własnoręcznego ozdobienia, pomoc w upieczeniu pierniczków, wykonanie kartek świątecznych czy ubieranie choinki.
 Na koniec obiecana wzmianka o konkursie, który głównie będzie rozgrywał się na fb, ale bez bloga ani rusz;)

Waszym zadaniem będzie wskazanie najciekawszego wpisu jaki został opublikowany na stronie www.swiattomskiego.blogspot.com z krótkim uzasadnieniem oraz podzielenie się informacją o konkursie ze znajomymi. Wasze podpowiedzi pomogą mi w tworzeniu najciekawszych dla Was treści w przyszłym roku. Nagrodami będą trzy książki, jedna dla najmłodszych oraz dwie dla nieco starszych dzieci. Wybór wygranych odbędzie się drogą losowania.
Konkurs będzie trwał od 12.12.2016 – 19.12.2016 do północy. Rano 20.grudnia zostaną wyłonieni zwycięzcy. Na adresy do wysyłki czekam do następnego dnia i wysyłam nagrody.
Konkurs na fb ruszył o 7.00. Zapraszam! 

>>Klik<< – bezpośrednio możesz przejść do strony z konkurse

Miłej zabawy!
Sponsorem nagród jestem ja – właścicielka bloga Świat Tomskiego.

#Grajmy! Moim zdaniem…Alexander

Grajmy!

Sowa mądra głowa poleca

Moim zdaniem

Alexander

Alexander Moim zdaniem
Wszędzie już Święta, prezenty świąteczne, ozdoby, choinki i kartki, a my na przekór publikujemy jeszcze jedną grę, którą otrzymaliśmy do zrecenzowania w ramach projektu #Grajmy!
W naszym mieszkaniu zagościło znane mi, ale nowe dla Tomskiego wydawnictwo Alexander. Jest to rodzinna firma, która od wielu lat tworzy gry, puzzle, materiały edukacyjne dla tych młodszych i starszych adeptów rozrywki.
Tomek jest ciągle na początku swojej drogi z nauką języka polskiego. Mimo, że mówi ciągle i prawie na jednym wdechu przez cały dzień, a nawet czasami pół nocy to całe bogactwo gramatyczne i stylistyczne języka polskiego  stanowi dla niego jeszcze zagadkę. Właśnie dla takich osób wydawnictwo wyszło na przeciw i postanowiło pomóc w nauce poprawnego budowania zdań.
Pudełko zawiera:
  • tabliczki z obrazkami – 84 szt.;
  • plansze – 14 szt.;
  • żetony – 50 szt.;
  • kostka;
  • instrukcja.
Alexander Moim zdaniem
Producent przewidział, iż jest to gra dla dzieci 5+, ale myślę, że z udziałem osoby dorosłej  jest to świetny materiał do pracy już z młodszym dzieckiem.
W instrukcji zawarte jest 5 propozycji „zabaw” w każdej po dwa warianty z wykorzystaniem elementów gry. W praktyce możliwości jest jeszcze więcej. Główna rozgrywka polega na budowaniu zdań uwzględniając ustalone wcześniej zasady z wyrazów, które odkryliśmy na planszy.
Alexander Moim zdaniem
Gra ma spory potencjał. Można ją wykorzystać zarówno w domu jak i w szkole na lekcjach języka polskiego. Co więcej spokojnie może posłużyć do nauki każdego języka obcego.
Alexander Moim zdaniem

#Grajmy! Kapitan Nauka Lotto Kolory

Lotto – kolory

Kapitan Nauka

Gra Lotto Kolory Kapitan Nauka

Kolejna nowość i propozycja prezentowa dla najmłodszych Szkrabów (jak pokażemy nawet 8-miesięczny Leon załapał się na zabawę).  Kapitan Nauka przedstawia grę dla grupy wiekowej 2+, czyli „Lotto” i nauka kolorów.
W zgrabnym pudełku z rączką do przenoszenia znajdujemy:
  • 6 plansz;
  • 36 żetonów;
  • instrukcję. 
Lotto to ten rodzaj gry, od której można zacząć przygodę z grami. Samo oglądanie i nazywanie poszczególnych obrazków jest już ciekawym treningiem dla Maluchów. Dopasowywanie żetonów do obrazka na planszy jest następnym krokiem wtajemniczenia, a  losowanie i zapełnianie swoich plansz prawidłowymi ilustracjami to już pełna emocji gra.

Mamy już w swoim dorobku kilka rodzajów gier typu „lotto”, gdyż rzeczywiście były to pierwsze od których zaczynaliśmy z Tomkiem. Malutkimi kroczkami zaczynamy oswajać z takimi „zadaniami” Leonka i o dziwo jest żywo zainteresowany. Maluch nie tylko wyłapuje wszystkie kółeczka z obrazkami, ale też z uwagą przygląda się jak układa obrazki starszy brat i z precyzją „słonika w składzie z porcelaną” stara się robić podobnie 😉
Kapitan Nauka Lotto Kolory

Jakie zalety ma Lotto?

  • uczy spostrzegawczości;
  • precyzji;
  • cierpliwości;
  • ćwiczy zapamiętywanie;
  • można wykorzystać do nauki języków obcych.

Lotto Kapitana Nauka zaskoczyło nas bardzo poziomem jakości. Kółeczka mają 4,8cm średnicy, wykonane z grubszej tektury. Nie da się ich wygiąć, odgiąć itp. Są też „ślinoodporne” – Leo przetestował naprawdę sumiennie i wychodzi na 6 z plusem. Plansze mają żywe kolory, konkretne z ilustracjami, których dziecko nie ma problemu nazwać. Chłopcy zajęli się grą z wielką uwagą i ze szczerego serca mogę polecić na pierwszą grę dla każdego Malucha!

Kapitan Nauka Lotto Kolory