Przed katastrofą… z cyklu Matka też czyta

Noah Hawley

Przed katastrofą

Wydawnictwo Sonia Draga

Ogromny majątek, wielkie biznesy na skale światową, rodzina, pieniądze, wakacje, artysta, obrazy, samolot, podróż, ocean, katastrofa, dziecko, telewizja, propaganda, polityka, śmierć, zagadka…to pierwsze skojarzenia, które nasuwają mi się po przeczytaniu tej książki. Jeśli miałabym rozrysować mapę fabuły to byłyby to słowa klucze.

Thriller i sensacja w jednym

Premiera miała miejsce 11.stycznia 2017 roku. Z zapartym tchem otwierałam paczkę i pierwszy raz przeglądałam strony nowej historii, która stanęła przede mną otworem. Nieprzypadkowo chciałam przeczytać właśnie to. Autor, Noah Hawley, jest jednym z producentów wielokrotnie nagradzanego serialu „Fargo”, który wywarł na mnie spore wrażenie, więc nie mogłam odmówić sobie lektury jego najnowszej książki.
Nie zawiodłam się. Poziom napięcia rosnący od pierwszych stron, zapętlenia pomiędzy bohaterami i ciągłe retrospekcje nie pozwalają się oderwać od czytania. Początkowo ilość bohaterów, ich imiona i nazwiska wraz z osobistymi historiami mogą się mieszać. Trzeba się dobrze skupić by się we wszystkim połapać, ale z biegiem lektury oswajamy się i wszystko staje się jasne.
Autor doskonale pokazuje mechanizmy jakimi posługują się media. Jak dziennikarze potrafią manipulować informacjami, nadbudowywać nowe historie i lawirować pomiędzy prawdą, a kłamstwem. Jest to opowieść o tym jak łatwo wpaść w przepaść własnego postrzegania świata przez pryzmat własnej wyobraźni. Jak łatwo stać się bohaterem i antybohaterem równocześnie.

Tajemnica, której nie można się oprzeć

Fabuła na pierwszy rzut oka wydaje się prosta. Jedenaście osób wsiada do prywatnego samolotu. Powrót do domu ma być szybki i sprawny. Dwie bardzo zamożne rodziny, malarz oraz załoga samolotu. Po kilkunastu minutach od startu maszyna pikuje w dół i rozbija się o fale oceanu. Wydawać by się mogło, że to już koniec historii, ale nic bardziej mylnego. Malarz, Scott Burroughs wraz z czteroletnim JJ, synem właściciela prywatnej telewizji wymyka się śmierci. Cudem udaje się im dopłynąć do brzegu. Od tego momentu rusza lawina zdarzeń. Rusza śledztwo. Każdy chce poznać przyczynę katastrofy. Scott z bohatera ratującego dziecko staje się z czasem antybohaterem i zagadkowym pasażerem podejrzanym o spowodowanie katastrofy. Machina sama się nakręca. Równolegle do śledztwa państwowego prywatne „dochodzenie” na antenie stacji telewizyjnej prowadzi przyjaciel rodziny Bill Cunningham zadając wiele niewygodnych pytań.
W miarę upływu czasu poznajemy kolejne zawiłości losu i zbiegi okoliczności. Atmosfera gęstnieje, a zagadek zamiast ubywać – przybywa.

Medialna manipulacja rzeczywistością?

Książka skłania do refleksji. W prosty sposób pokazuje mechanizmy jakimi posługują się media by osiągnąć rekordy oglądalności i popularności. Jak poprzez odpowiedni dobór pytań, przez wycięte fragmenty najzwyklejszych wypowiedzi buduje się skandal. Jak w prosty sposób można kogoś zniszczyć.
Noah Hawley Przed katastrofą
Zdecydowanie jest to lektura warta polecenia. Łączy w sobie wszystkie cechy kandydata na bestseller. Czytając żałowałam, że ilość stron do końca maleje. Czuję niedosyt. Chętnie przeczytałabym kontynuację. Wszystkim lubiącym emocje, tajemnice i zawiłe ludzkie historie polecam serdecznie!

Dziękuję wydawnictwu Sonia Draga za przekazany egzemplarz do recenzji.

 

14 myśli na temat “Przed katastrofą… z cyklu Matka też czyta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *