Na kłopoty ze snem…Słoniczka Ela wyd. Sonia Draga

Carl – Johan Forssen Ehrlin

Wielkie problemy ze snem

 małej słonicy Eli

wydawnictwo Sonia Draga

Wielkie problemy ze snem małej słonicy Eli
Gdy rozmawiam z wieloma rodzicami jednym z najczęstszych problemów z jakimi się borykają jest kwestia zasypiania i przesypiania całych nocy przez dzieci. Każdy rodzic chciałby żeby dzieciątko spokojnie spało, przy okazji dając się wyspać rodzicom i rano budziło się z uśmiechem na twarzy.
My próbowaliśmy już wielu sposobów. Tomek od urodzenia nie był fanem snu. Nie dowierzałam innym rodzicom, którzy mówili, że ich dziecko przesypia prawie całe dnie i noce. Tomek nigdy nie miał czasu na sen. Ani w dzień ani w nocy.

Patenty na sen Tomskiego

1. Zasypiał przy piersi. Kładłam się z nim, pierś do buzi i dzieciątko zasypiało w kilka chwil….ale wtedy już nie mogłam się ruszyć, byłam unieruchomiona do momentu gdy Tomek zechciał zmienić swoją pozycję lub wypluł pierś.
2. Biały szum – szum suszarki towarzyszył nam całe noce. Telefon był rozgrzany do czerwoności – przepłacił to życiem;) Dochodziłam już do takiego momentu, że mój umysł  nie kontrolował czy szumi czy nie. Jeśli przestawało szumieć Tomek natychmiast był rozbudzony i cała zabawa zaczynała się od początku.
3. Muzyka – biały szum w pewnym momencie przestał działać. Zaczęliśmy na gwałtu rety szukać nowego „usypiacza”. Skuteczna okazała się muzyka Raimonda Lapa „Muzyka bobasa”. Jest to holenderski kompozytor – guru muzyki dziecięcej. Tomek w dzień i w nocy spał przy jego melodiach, ale oczywiście w moim towarzystwie.
4. Przede wszystkim Tomek SPAŁ Z NAMI W ŁÓŻKU, łóżeczko złożyliśmy bardzo szybko…reagował na nie histerycznie…
5. W wieku 2 lat postanowiliśmy postawić sprawę jasno…przeprowadza się do do swojego pokoju, ja odzyskuję wieczory i każdy śpi u siebie. Nikt nam nie wierzył, że to się uda. Uczyniliśmy z tego całe ogromne wydarzenie. Nasz rezolutny dwulatek wybrał się z nami do sklepu z meblami, wybrał sobie „dorosły tapczanik” (poprzedzone to było wieloma bajkami dot. tego tematu i rozmowami). Wybrał sobie pościel z ulubionym bohaterem bajkowym i kocyk, wtedy królował Georg brat świnki Peppy.
Gdy w końcu tapczanik przyjechał entuzjazm był tak ogromny, że do dziś pękając ze śmiechu oglądamy filmiki, na których Tomek wita się ze swoim łóżeczkiem. Tego dnia nie mógł się doczekać wieczora. Wystarczyło przy nim na chwilkę usiąść i zasypiał spokojnym snem. Od tego momentu przesypiał całe noce w swoim pokoju, w swoim łóżku.
Idylla trwała ok półtora roku…po narodzinach brata, który okazał się jeszcze trudniejszym egzemplarzem pod względem spania(na niego nie działa żaden z powyższych sposobów oprócz współspania) wszystko wywróciło się do góry nogami. Chłopcy znowu wylądowali u nas w łóżku…

Czas zmian

Przygotowujemy się do kolejnej rewolucji w naszym życiu. Z pomocą przyszła nam książka…tak, nic innego jak właśnie książka(!).Zapewne wielu z Was zna książkę „O króliku, który chce zasnąć” my dostaliśmy siostrę tej popularnej pozycji, czyli „Wielkie problemy ze snem małej słonicy Eli„.

Zapytacie jak książka może pomóc? Ta ma charakter terapeutyczny.

Nasze zmiany rozpoczęliśmy od wprowadzenia rytuału. Kolacja, kąpiel i spokojne przygotowanie do snu. Chłopcy kładą się w łóżku, zapalamy malutkie światełko i zaczynam lekturę. Cały czas Leon ma tendencje do wielokrotnego siadania i „zagadywania”, ale krok po kroku staramy się to eliminować. Tomek również nadal ciągle zadaje pytania do tekstu i czasami chce byśmy przeskoczyli dwie czy jedną kartę historii. Jednak to, co udało nam się już osiągnąć to w dzień Leo zasypia bardzo szybko podczas lektury. Tomek natomiast się wtedy wycisza i również ma swoją chwilę relaksu.

Przed nami przeprowadzka chłopców do własnych łóżek. Myślę, że z pomocą słoniczki Eli, która przeprowadza dzieci przez zaczarowany senny las uda nam się to z pełnym sukcesem.

Wielkie problemy ze snem małej słonicy Eli wyd. Sonia Draga

Co wpływa na sukces?

  •  rytuał;
  • duuuużo cierpliwości;
  • odpowiednie, wcześniejsze przygotowanie;
  • wielokrotne czytanie.

Książka ma za zadanie wywołanie senności i naprawdę działa. Na słuchającego i czytającego. Podczas lektury dopasowujemy ton głosu do treści. W tekście zaznaczono fragmenty kiedy należy czytać spokojniejszym tonem, kiedy można wstawić imię dziecka czy nawet kiedy czytający ma ziewać. Lektura relaksuje, wycisza i pobudza chęć do przymknięcia powiek i poddaniu się spacerowi po lesie. Mała Słoniczka spotyka swoich przyjaciół: Krecika Drzemacza, papugę Danielę, Myszkę Senkę i innych.Stapamy nawet razem po starych kamiennych schodach:

„(…) Schody mają pięć stopni i z każdym krokiem w dół będziesz, <imię>, odczuwać coraz większy i większy spokój – zapewnia Ela(…)”

 

Wielkie problemy ze snem małej słonicy Eli wyd. Sonia Draga

Podsumowując…

Jeśli macie kłopoty z wyciszeniem swoich pociech i pomysły już się wam wyczerpują polecam spróbować tej historii. Książka zdyscyplinuje nas rodziców do zachowania rytuału, a dzieciom zapewni wyciszenie i poczucie bezpieczeństwa. Z czasem Maluchy przyzwyczają się, że codzienne czytanie zapewni im spokojne zaśnięcie i głęboki sen. Autor zapewnia, że z czasem dzieciakom wystarczy przeczytanie kilku stron czy nawet linijek i już będą spały.
Książka do kupienia tutaj.
Jeśli nie czujecie się komfortowo czytając dzieciom do snu, czy też Wasz głos działa na dzieci pobudzająco możliwe jest kupienie też audiobooka(tutaj). Historię czyta Wojciech Malajkat.
Dziękuję wydawnictwu Sonia Draga za przekazany egzemplarz książki.
A co u was działa najlepiej?
Jakie macie magiczne sposoby na spokojny sen Waszych dzieciaków?

9 myśli na temat “Na kłopoty ze snem…Słoniczka Ela wyd. Sonia Draga

  1. Piękna książeczka – i tak cudnie ilustrowana! U nas właśnie kłopoty ze snem trwają od pewnego czasu – i też najlepszym sposobem na to okazuje się spanie z rodzicami we wspólnym (na szczęście wystarczająco dużym) łóżku 🙂

  2. U nas było podobnie! Córka w wieku około dwóch lata dostałą swój pokój, a my do szóstego roku życia systematycznie oprowadzaliśmy ja do jej łózka, jak do nas przychodziła 🙂 Ksiązka wygląda bardzo sympatycznie, lubie takie ilustracje!

  3. Super książeczka. Mam nadzieję, że moja córka nie będzie sprawiać takich problemów, że będzie spać grzecznie we własnym łóżeczku… Ale w razie gdyby tak nie było na pewno będę pamiętać o tej pozycji.

  4. Moja pierwsza córka przesypiała zawsze całe noce, druga za to budzi się do dzisiaj (ma 2 latka). Śpi co prawda w swoim łóżku w naszej sypialni, jednak często ląduje też w naszym łóżku. Póki co wszyscy jesteśmy z tym ok 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *