Jak urządzić pokój dla dziecka?

Jak urządzić pokój dla dziecka?

Rozmowa z Design Coach

Maciejką Peszyńską – Drews

Dziś wpis specjalny. Ci, z Was, którzy śledzą nasz profil na fb wiedzą, że szykują się u nas duże zmiany. Kolejny przewrót w życiu… W związku z tym nadszedł ten moment gdy malutki pokój chłopców musi przejść metamorfozę. Długo zastanawialiśmy się jak pogodzić wszystkie funkcje pokoju dziecięcego i z pomocą przyszła nam Maciejka Peszyńska – Drews, pierwsza w Polsce Design Coach.

Serdecznie zapraszam Was do przeczytania naszej rozmowy. Znajdziecie tu wiele cennych rad i wskazówek, które z pewnością w przyszłości okażą się bardzo pomocne.

Design Coach
Maciejka Peszyńska – Drews

 

  • Dzień dobry, na początku naszej rozmowy opowiedz proszę w kilku słowach o sobie.
  • Po pierwsze zaznaczę, że naprawdę mam na imię Maciejka 🙂 Wieczne niedowierzanie i zaskoczenie, które są nieodłącznym elementem kiedy z kimś się poznaję, spowodowały, że rozwiewam wątpliwości na wstępie. Zawodowo i z pasji zajmuję się od zawsze projektowaniem wnętrz. Od dziecka wiedziałam, że to jest najbliższe memu sercu, dzięki czemu po 20 latach pracy, nie straciłam zapału i  nadal mnie to cieszy. Prowadzę Autorskie Studio Qubatura, a od początku 2016 r promuję kompletnie nowatorski pomysł pracy z wnętrzem jako pierwsza w Polsce Design Coach, z którym trafiłam również do Ciebie 🙂

 

  • Projektujesz różne wnętrza. Powiedz proszę, które pomieszczenie w naszych domach jest dla projektantów największym wyzwaniem?
  • Nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich, bo zapewne każdy projektant ma swoje mocne i słabsze strony. Z mojego punktu widzenia największym wyzwaniem jest rozplanowanie całościowej przestrzeni mieszkalnej, by jak najkorzystniej dopasować ją do potrzeb wszystkich domowników. Dom funkcjonuje jako całość, nie dzieli się kategorycznie na niezależne pomieszczenia i ja w ten sposób myślę przy projektowaniu. Kiedy klientka główkuje nad tym gdzie wcisnąć pralkę w 4-metrowej łazience, ja lubię mieć wgląd w układ całego mieszkania, bo często znajduję na nią lepsze miejsce, poza łazienką. Takie planowanie jest dla mnie ekscytujące, a nie problematyczne. Im większe wyzwanie, tym większa satysfakcja, kiedy udaje mi się sprostać oczekiwaniom.
  • Nasza współpraca rozpoczęła się od rozmowy na temat urządzania pokoju dla dzieci. Opowiedz proszę od czego należy zacząć planowanie pokoju dla dziecka?
  • Od bacznej obserwacji swojego dziecka i wnikliwej analizy jego zachowań. Wyjątek stanowi przygotowywanie pokoju w oczekiwaniu na noworodka. To jedyny moment, kiedy możemy dać upust swoim marzeniom i wizjom, by stworzyć najpiękniejszy i idealny świat zgodny z własnymi wyobrażeniami. Potem, kiedy urządzamy pokój przedszkolaka, czy pierwszoklasisty, a także szykując pokój nastolatka – w każdej sytuacji zaczynamy od uważnego spojrzenia na dziecko. Czy rozpiera je energia i najchętniej biegałoby w kółko, czy też siedzi w kąciku i pieczołowicie układa puzzle, co je interesuje najbardziej, jakie ma własne potrzeby. Nie wystarczy myśleć: „no dobra łóżko, biurko, szafa i komoda i mamy to!” Przyjrzyj się jak Twoje dziecko spędza czasRysuje? Zrób miejsce na tablicę albo sztalugę, lub pomyśl o wykorzystaniu tablicowej farby na ścianie.Uwielbia samochodziki, buduje lego? Zostaw wolną powierzchnię na zabawy, nie kładź dywanu, który utrudnia realizację tych zadań.Czyta książki? Zadbaj o wygodne siedzisko i oświetlenie kierunkowe.Zapytaj je o czym marzy, czego potrzebuje, jak sobie wyobraża swój świat. Wtedy łatwo wyłaniają się pewne aspekty, które rzucają nowe światło na sprawę i rozwiązania same się nasuwają. Pytać można już 3 – latka – jego poglądy są dla niego samego bardzo istotne i warto je uwzględnić w aranżacji jego świata.Dopiero w drugim kroku należy zacząć analizować wygospodarowanie potrzebnych stref. Bo należy pamiętać o jednym – pokój dziecka musi zmieścić najwięcej funkcji. Dorośli zazwyczaj osobno mają kuchnię, sypialnię, czy kącik telewizyjny. Dzieci w swoim pokoju bawią się, uczą, odpoczywają, przyjmują gości, także na nocowaniu. Dlatego buntuję się, kiedy widzę, że rodzice wymyślają, by na dokładkę wstawić dziecku szafę wnękową na sezonową odzież, walizki i pościel, bo nie mają gdzie tego trzymać w „swojej” części mieszkania.
  • Ach, najważniejsze…zapewne całkiem innym wyzwaniem jest zaprojektowanie pokoju dla jednego dziecka a czym innym jest projekt pokoju dla dwójki czy trójki?
  • Tak, to zawsze jest większe wyzwanie, bo należy uwzględnić marzenia każdego dziecka z osobna. I pamiętać, by bez względu na wiek i płeć, zapewnić każdemu z osobna choćby skrawek intymności. Bo każdy człowiek potrzebuje dla równowagi i szczęścia własnego kawałka podłogi. To daje mu poczucie przynależności, ale buduje także jego niezależność.
  • My postawiliśmy Ci trudne zadanie. Mały pokoik i trzech lokatorów. Dwóch chłopców i dziewczynka. W tym absolutnie różne charaktery i inne zainteresowania. Tomek, który już ma swoje zdanie i swoje pasje, Leo, który jest ciągle poszukującym emocji roczniakiem oraz dziewczynka, która jest dla nas póki co jeszcze zagadką. 
  • Tak, ten pokoik to naprawdę duże wyzwanie. Ale w dużym stopniu pomogło, że od początku dbałaś o indywidualne cechy każdego dziecka. To naprawdę bywa kluczowe i rozwiązuje wiele dylematów. Tomek – dostaje łóżko na piętrze, by mógł w spokoju skupiać się na swoich zainteresowaniach, Leo na dole, by dać mu potrzebną do życia przestrzeń, jest też miejsce do wspólnych zabaw z ważną dla obydwu chłopców interaktywną mapą i osobny kącik dla dziewczynki.
  • Czy wyznajesz zasadę dzielenia na to, co „dziewczęce” i chłopięce”? Należy kierować się tym przy urządzaniu wspólnej przestrzeni?
  • Nie robię nigdy osobiście takich podziałów. To w dużej mierze wypływa z kultury bycia i wzorców panujących w danym domu. Dla mnie istotnym czynnikiem jest tutaj wiek sam w sobie i różnica wieku między rodzeństwem. Urządzałam wiele pokoi koedukacyjnych i zawsze cieszy mnie, kiedy rodzice, nawet mający swobodne warunki lokalowe, decydują się na wspólny pokój dziecięcy. To stymuluje do prawdziwej interakcji, cennej szczególnie w dobie alienowania się przed ekranami komputerów. Dlatego nierzadkim rozwiązaniem jest przygotowanie dwóch pokoi dla rodzeństwa, gdzie w jednym się uczą, a w drugim śpią i wypoczywają, ale razem.Wracając do Twojego pytania o płeć, przytoczę taką sytuację z życia wziętą: Dwie dziewczynki – wiek 7 i 3 oraz niespełna dwuletni chłopczyk i dwa pokoje do dyspozycji. Decyzją rodziców – dziewczynki razem, chłopiec osobno. Miałam okazję być w tym domu kilka razy i przyglądać się relacjom. Rozmawiałam także z dziewczynkami. Okazało się, że starsza spokojna i dość introwertyczna, nie cierpiała młodszej ekspansywnej i głośnej siostry, w którą z kolei wpatrzony jak w obrazek był najmłodszy brat. Podział był tu dla mnie oczywisty – „dojrzała” pierworodna i dwójka „maluchów”, która miała ze sobą znacznie więcej wspólnego. Moja sugestia jednak by zmienić  przydział pokoi i wyróżnić tym samym najstarszą, której marzeniem było mieć własny pokój, a młodszym dać wspólną przestrzeń do rozwoju i zabawy, nie spotkała się ze zrozumieniem, bo koedukacja w tym domu nie wchodziła w grę… Tej granicy jako projektant nie jestem w stanie pokonać.
  • Pokój dziecięcy jest pomieszczeniem, które najszybciej traci „na ważności”. Dzieciaki szybko rosną i ich upodobania szybko się zmieniają. Zmieniają się też ich potrzeby. Jak sobie poradzić z tym problemem podczas planowania?
  • Są 3 momenty, kiedy dzieciom należy zmienić aranżacyjnie otoczenia: noworodek – pierwszoklasista – nastolatek (12-14+). Bo to są funkcjonalnie zupełnie inne potrzeby. Wszystko, co pomiędzy ogrywamy łatwymi do zmiany dekoracjami, kolorami ścian, które naprawdę można w weekend odmienić i mobilnymi elementami. Nie jestem zwolenniczką frezowanych frontów na wszystkich meblach w motyw samochodu, czy księżniczki, w zamian za to proponuję wykorzystać dekoracje aktualnych bohaterów kreskówek na nalepkach ściennych, czy abażurach w lampie, które znacznie łatwiej jest wymienić.

  • Jakie podstawowe strefy powinien mieć pokój oraz jak je rozsądnie rozplanować?
  • W miarę możliwości przestrzennych warto zaakcentować 3 strefy: zabawy, odpoczynku i nauki.Każda z nich, wydzielona nawet w minimalnym obszarze, pozwala utrzymać porządek i pomaga ustalić poukładanie pewnych prawidłowości w życiu dziecka. Ten podział powinien nastąpić relatywnie wcześnie, choć najbardziej spektakularne zmiany łączymy z pójściem dziecięcia do szkoły i to jest ostatni dzwonek, by zadbać o wszystkie te strefy.
  • Porozmawiajmy o meblach. Jak się okazuje wcale nie jest to takie proste, gdyż oferta jest bogata, ale dzieciaki są wymagającymi klientami. Na co zwrócić uwagę przy wyborze mebli dla dzieci?
  • Zaczynamy od doboru potrzebnych mebli, co jest wynikiem wcześniej przeprowadzonych przygotowań, o których opowiedziałam. W Twoim wypadku wiemy już na przykład, że nie szukamy biurka, natomiast  łóżko wybieramy piętrowe i to z opcją dołożenia trzeciego materaca.Poszukiwania najlepiej zacząć od elementu, który jest największy, bądź pozostawia najmniej opcji do wyboru – w wymiarach, czy też kolorystyce. Opierając się na Twoim przykładzie – punktem wyjścia było znalezienie konkretnego modelu łóżka, co zdeterminowało dobór pozostałych mebli, bo regały, czy komody, można łatwiej dopasować wymiarami, czy kolorystyką. Jestem zwolenniczką mieszania mebli z różnych „parafii”, bo dzięki temu pokój zyskuje na indywidualności, nabiera charakteru, którego nigdy nie dadzą nam kompletne zestawy, dedykowane przez producenta.  No, a przy okazji łatwiej będzie dopasować się do faktycznych potrzeb naszych dzieci, a nie opierać się wyłącznie na sztampie tego, co fabryka proponuje, by dziecko układało się do nich.Meble z gotowych ofert są zazwyczaj z płyt laminowanych, które mają większą trwałość i odporność na zniszczenia małych rączek i kreatywnych umysłów. Poza tym są tańsze w produkcji, co nie jest bez znaczenia, skoro to inwestycja zaledwie na kilka lat… Lakierowane, czy też drewniane meble proponuję dopiero nastolatkom. Te powierzchnie są bardziej szlachetne, mają znacznie większą paletę barw, ale łatwiej tu o zarysowania i zniszczenia.Wzornictwo i kolory, to rzecz gustu i tu każdy decyduje indywidualnie, ale błagam nie myślmy totalną sztampą różowych dziewczynek i niebieskich chłopczyków! Ponadto warto pamiętać, że pokój dzieci pełen jest kolorów przez zabawki, gry i mnóstwo drobiazgów, zatem osobiście optuję za zrównoważoną i neutralną kolorystyką mebli. Wolę barwami balansować na ścianach, które stanowią klimatyczne tło, a przy tym, jak wspomniałam wcześniej, łatwiej je przemalowywać.
  • Dzięki rozmowie z Tobą i Twoim kilku podstawowym pytaniom zaczęliśmy zastanawiać się nad rzeczami, które wcześniej nie przychodziły nam do głowy. Rozwiałaś też nasze wątpliwości dotyczące wyboru mebli. Taka rozmowa z projektantem jest otwarciem oczu klienta, zmusza do przemyślenia naszych potrzeb. Trochę jak praca psychologa? 😉
  • Kiedy zgłosiłaś się do mnie z prośbą o pomoc, od razu pomyślałam, że potrzebujesz bardziej wsparcia, niż projektu, poukładania sobie myśli i pomysłów oraz odpowiedzi na wiele pytań, niż oddania tego całkowicie w ręce osoby z zewnątrz. Dlatego zdecydowałam, że przydam ci się bardziej jako Design Coach. Trochę mniej dostaniesz podane na tacy, za to więcej będzie tu Waszych decyzji i osobistego zaangażowania. Twoja gotowość do działania gwarantowała, że taki układ się sprawdzi.Do mnie należało postawienie pierwszych pytań, tych najważniejszych, otwierających, zmieniających percepcję i myślenie pewnymi schematami, potem ustalenie modelu łóżka i propozycje rozplanowania pokoju, by wszystko, co istotne miało swoje miejsce, by na koniec przygotować Tablicę Stylu, czyli wizualną podpowiedź moich propozycji. To kluczowy element tej relacji, do którego dochodzimy zazwyczaj po około 2 tygodniach.
  • Dostaliśmy od Ciebie dwie propozycje pod postacią „Tablicy stylu”. Mogłabyś o tym opowiedzieć?
  • Na takim stylebordzie przygotowuję konkretne modele mebli, dopasowane wielkością do pokoju, a budżetem do kieszeni inwestorów. Ponadto kolory farb oraz dodatki, które tworzą całościowy obraz klimatu, stylu i nastroju aranżacji. Wszystkie zawarte na tablicy elementy poparte są linkami, odnoszącymi do miejsc zakupów. W standardzie przygotowuję dwa warianty, żeby pozostawić Wam możliwość wyboru. Reszta pozostaje w zasadzie w Waszych rękach. Ten styleboard to taka wzorcowa tablica, która ma stanowić inspirację i punkt odniesienia w trakcie Waszych zakupów.
    Tablica stylu 1

     

    Tablica stylu 2

    Wiem, że dzięki temu rozpracowaliście zestawy mebli sklepowych i doszliście do wniosku, by zamówić jednak większość elementów u stolarza pod wymiar. To moim zdaniem najmądrzejsza decyzja. Nie mogłam tego od początku narzucić, bo wiąże się to z dodatkową pracą i być może większymi kosztami, dlatego cieszę się ogromnie, że sami do tego doszliście, bo w sytuacji tak małego pokoju, który ma spełnić potrzeby trójki dzieci – ważny jest niemal każdy wykorzystany centymetr!

  • Zainspirowały nas one do zaplanowania pokoju dla dzieciaków. Wiemy, w którym kierunku pójść i czego szukać. Dziękujemy Ci bardzo za wszystkie pomysły!

Ps. Remont trwa…zmagamy się z kurzem, pyłem i bałaganem…ale na pewno wkrótce pochwalimy się efektami naszej wytężonej pracy.

17 myśli na temat “Jak urządzić pokój dla dziecka?

  1. Świetna rozmowa! Nie sądziłam, że przy przygotowaniach pokoju należy zwrócić uwagę na takie detale. Będę pamiętać na przyszłość 😉

  2. Świetna rozmowa. Nawet nie sądziłam, że można tak prosto wymyślić rozwiązanie na pokój dla aż 3 dzieci. Ja ciągle dumam jak zrobić pokój dla mojej córki – tylko że u nas skosy plus dość nietypowe wymiary pomieszczenia.

  3. Tyle dobrych porad w jednym artykule! Ciągle myślę o urządzeniu pokoiku córki i o ile całe mieszkanie urządzaliśmy sami, o tyle do pokoju córki myślę o pomocy architekta 🙂 Żeby ktoś ogarnął w całość wszystkie moje pomysły 😛

  4. Powodzenia z remontem. Sama jestem po kapitalnym remoncie całego domu, łącznie z centralnym, wszystkimi przyłączeniami i elektryką więc wiem co masz na myśli pisząc pył i kurz 😉

  5. My niedawno właśnie walczyliśmy z organizacją pokoju dziecięcego – młodsza córa wyrosła z łóżeczka, kupowaliśmy piętrowe, zmienialiśmy zabawki i w ogóle mega zamieszanie. A za jakiś czas starsza pójdzie do szkoły i znowu szaleństwo 😉

  6. w wielu sprawach się zgadzamy a ja zajmuję się właśnie pokojami dziecięcymi 🙂 zapraszam po inspiracje 🙂
    i trzymam kciuki za zmiany w życiu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *