Herve Tullet Och! Księga pełna dźwięków i Memo Labirynty

Herve Tullet

Och! Książka pełna dźwięków

Memo

Labirynty

wydawnictwo Babaryba

Nasza kolekcja Tullet’a

Pana Herve Tullet’a raczej nikomu przedstawiać nie muszę. Jest to autor kultowych, interaktywnych książek dla dzieci. Francuski autor i ilustrator wielu bestsellerów. Człowiek, który z każdą kolejną książką odkrywa przed nami nowe interakcje w jakie możemy wejść z książką. U nas Tullet zadomowił się już jakiś czas temu i nasza kolekcja jest poszerzana o kolejne publikacje. Dziś mam dla Was dwie nowości: „Och! Książka pełna dźwięków” oraz nietypowo grę „Memo labirynty„.

„Och! Książka pełna dźwięków” i „Memo labirynty”

„Och! Książka pełna dźwięków”

Po kilku wcześniejszych książkach poniekąd wiedzieliśmy już  czego się spodziewać. Tullet nauczył nas już, że książki nie trzeba czytać tylko statycznie, ale można nią potrząsać, dmuchać, chuchać, naciskać by osiągnąć zamierzony efekt. Tomek również poznaje już z daleka te publikacje i z zapałem pyta co tutaj musimy robić. Nie inaczej było tym razem…

„Och! Książka pełna dźwięków” H. Tullet Babaryba

Och! książka pełna dźwięków” to magiczna, interaktywna książka dźwiękowa. Przewodnikiem po książce jest niebieska kropka. To nasz główny bohater historii. Jest to „Pan OCH!”. Wraz z nim musimy głośniej lub ciszej wzdychać „OCH!”, co sugeruje nam wielkość kropki. Liczymy „Ochy”, tworzymy melodie czy sprawdzamy pojemność naszych płuc i musimy próbować robić najdłuższe „Och!” na świecie. A które dziecko nie lubi rozbijać bąbelków? W tej książce wszystko jest możliwe!

„Och! Książka pełna dźwięków” H. Tullet Babaryba

Książka sprzyja ćwiczeniom logopedycznym. Do „Ocha!” dołącza „Ach!”. W tym momencie zaczyna się prawdziwa zabawa. Nasze „kropki” śmieją się jak szalone, skaczą po pięciolinie tworząc melodie oraz wspinają się i zjeżdżają z górki. Jakie w tym zadanie dziecka? Dziecko musi zapamiętać, która kropka to „Och”, a która „Ach” oraz żółte „Łał” i odpowiednio modulując głos bawić się wraz z kropkami. Tomkowi oczywiście najbardziej podobało się wydawanie najbardziej zwierzęcych okrzyków. Nie wspominam nawet jaką radochę miał Leon słuchając Tomka wyczynów, a z czasem również przyłączając się do zabawy. Uprzedzam, że nie jest to spokojne i ciche czytanie. Wręcz przeciwnie, zabawa jest przednia tylko wtedy gdy angażujemy się na 100%.

„Och!” Książka pełna dźwięków” H. Tullet wyd. Babaryba

 

„Och! Książka pełna dźwięków” H. Tullet wyd. Babaryba

Wszystkie książki tego autora są doskonałe graficznie, przejrzyste, angażują rodziców i dzieci. Mała ilość tekstu motywuje nas do działania. Obcujemy z książką, szukamy elementów zaskoczenia. Pojęcia abstrakcyjne łączą się z pojęciami konkretnymi. Są wielowymiarowe.

Memo

Labirynty

Memo Labirynty wyd. Babaryba

Memo Labirynty to pierwsza w Polsce gra edukacyjna Herve Tulleta. W jednym zgrabnym pudełku znajdują się dwie gry. Piękne, kolorowe memo oraz czarno-białe labirynty. Tutaj podobnie jak w książkach króluje abstrakcja.

Kolorowe karty w założeniu mają spełniać funkcję memory. Zadaniem graczy jest odnajdywanie tych samych par. Gracz musi zapamiętać kształty, kolory oraz położenie odpowiednich kart. Wbrew pozorom zapamiętywanie abstrakcyjnych wzorów jest dużo trudniejsze niż „zwyczajne” memo.

Memory Labirynty H. Tullet wyd. Babaryba

Na odwrotnej stronie kart znajdują się fragmenty czarno – białych labiryntów, które pozwalają nam na budowanie zakręconych dróg i ścieżek. Jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. U nas powstałe zawijasy były autostradą dla samochodów, zawiłą ścieżką z lian w dżungli oraz mapą skarbów, a pewnie to dopiero początek skojarzeń jakie te karty obudzą w Tomku.

Memo Labirynty H. Tullet wyd. Babaryba

Nauka przez zabawę

Gra łączy w sobie edukację i zabawę. Uczymy się kształtów, kolorów i rozwijamy wyobraźnię. Kształtujemy swoją koncentrację oraz logiczne  myślenie. Abstrakcja rządzi w tej zabawie, gracze muszą wykazać się spostrzegawczością oraz umiejętnością kojarzenia. W zasadzie gra daje nam nieskończoną ilość zabaw. Możemy przerysowywać kształty, dorysowywać części dalsze czy pojedyncze karty mogą być wstępem do wielu zwariowanych historii. Tomek po rozpakowaniu pudełka od razu zawołał, że będziemy budować „dziwne stwory” – było to jego pierwsze skojarzenie.

Memo Labirynty H. Tullet wyd. Babaryba

Kilka uwag technicznych:

Ogromnym plusem jest kartonowe, lakierowane, solidne pudełko. Karty idealnie wpasowują się do środka, nie ma żadnych zbędnych pustych przestrzeni. Zajmuje dokładnie tyle miejsca ile musi. Zestaw składa się z 44 kart o rozmiarze 10cm x 14cm. Potrzeba sporej powierzchni by ułożyć wszystkie. Polecamy podłogę do zabaw, chyba, że ktoś ma naprawdę duży stół.

Wpis bierze udział w projekcie Grajmy!

 

 

16 myśli na temat “Herve Tullet Och! Księga pełna dźwięków i Memo Labirynty

  1. Mamy kilka ksiażke tego wydawnictwa, nie rozumiem fenomenu wielu z nich, ale córka kilkoma tytułami jest wręcz zachwycona, a to w końcu ksiązki dla dzieci 🙂

  2. Do Tulleta mają słabość moje dzieci:) Straszaki już lekko wyrosły, ale niebawem dołączy do nas kolejny członek ekipy więc wpisuję na listę:D

  3. Tytuł książki „Turlututu gdzie jesteś” rozbawił mnie! 🙂 Dzięki za ten wpis, będę wiedziała co kupić dziecku przyjaciół jak trochę podrośnie (i swojemu w niedalekiej przyszłości 🙂

  4. Och jakie cudowne wydanie! No piękne. My troszkę już za „stare” na ten cykl, ale przepiękna propozycja dla maluchów. O wiele lepsza propozycja niż tablet czy komputer. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *