Osadnicy Narodziny Imperium od Portalgames

Portalgames

„Osadnicy. Narodziny Imperium”

Grajmy!

Osadnicy. Narodziny Imperium
Osadnicy. Narodziny Imperium

Dziś po raz kolejny piszemy o grach planszowych przeznaczonych dla starszego odbiorcy. Chcemy wam przedstawić grę pt. „Osadnicy. Narodziny Imperium”. Tytuł ten zagościł w naszym domu już jakiś czas temu. Wstyd się jednak przyznać, długo przeleżał zanim znaleźliśmy czas by do niego zasiąść. Gdy w końcu znaleźliśmy czas i ochotę by wśród domowych obowiązków wytężyć szare komórki i dostatecznie ograliśmy się z Osadnikami, doszliśmy do wniosku, iż żałujemy, że tak długo odkładaliśmy rozgrywkę na potem. Jest to też nasza pierwsza gra w przypadku, której planujemy dokupić kolejne dodatki by jeszcze bardziej urozmaicić i rozbudować naszych „Osadników”.

Tak to się zaczęło…

Nasza przygoda z tym tytułem rozpoczęła się od poszukiwania gry na dłuższą i bardziej skomplikowaną rozgrywkę niż dotychczas. Tytułu, który byłby jednocześnie skomplikowany i przystępny, wymagał solidnego kombinowania i był grywalny oraz interesujący dla obojga płci 😉

Niektórym tytuł „Osadnicy” słusznie będzie się kojarzył z dobrze znanymi w naszym kraju i cieszącymi się dużą popularnością Settlersami, rodem z komputerów. Podobnie jak tam i tutaj zarządzamy i dowodzimy naszą nacją mając za cel zbudowanie jak najsilniejszej cywilizacji poprzez zgromadzenie jak największej ilości punktów przy jednoczesnym przeszkadzaniu przeciwnikom. Tak to wygląda w wielkim skrócie.

Osadnicy. Narodziny Imperium
plansza punktacji oraz plansze frakcji

Osadnicy. Narodziny Imperium. Komponenty gry

Przyjrzyjmy się bliżej zawartości pudełka. Zaznaczmy w tym miejscu, iż „Osadnicy” są strategią i grą karcianą. Niektórzy oczekiwaliby może ogromnej planszy lub stosu okazałych figurek charakterystycznych dla tego typu gier jednak zapewniam, że karcianka również znakomicie spisuje się w tej roli. W pudełku znajdziemy 4 frakcje, którym możemy przewodzić na drodze do zwycięstwa: są to Barbarzyńcy, Japończycy, Rzymianie i Egipcjanie. Warto nadmienić, iż w kolejnych dodatkach pojawiają się nowe nacje i związane z nimi elementy rozwijające mechanikę gry. Każda nacja posiada swoją unikalną talię kart.

Osadnicy. Narodziny Imperium
Karty BarbarzyńcówOsadnicy. Narodziny Imperium
Osadnicy. Narodziny Imperium
Karty Japończyków
Osadnicy. Narodziny Imperium
Karty Egipcjan
Osadnicy. Narodziny Imperium
Karty Rzymian

W środku znajdziemy ponadto talię ogólną wspólną dla wszystkich, plansze punktacji, rozmaite znaczniki i żetony, 4 plansze frakcji wokół, których budujemy swoje imperium, a także urocze żetony dóbr, czyli surowców, które posłużą nam do budowy naszych włości. Surowce te to drewno, kamień, jadło i robotnicy. Całość jest starannie wykonana i cieszy oko przyjemną i klimatyczną oprawą wizualną (która obeznanym od razu przywiedzie na myśl wirtualnych Osadników).

Osadnicy. Narodziny Imperium
Żetony złota, żetony obrony, żetony plądrowania

Na początku wydaje się, że tego wszystkiego jest trochę za dużo. Zwłaszcza gdy zasiadamy do rozgrywki pierwszy raz, musimy przegryźć się przez instrukcję itd. Zachęcamy jednak do tego by łatwo się nie zrażać. Osobom, którym gry planszowe są nieobce i są ograni z różnymi tytułami dywagację te mogą się wydać śmieszne. Są gry do których instrukcja jest książką, a mechanika i ilość elementów są o wiele bardziej skomplikowane. Jednak my zachęcamy tu przede wszystkim osoby, które nie miały jeszcze do czynienia z grami planszowymi, lub nie bawiły się tytułami o większym stopniu zaawansowania. Tym bardziej, że” Osadnicy” są idealnym tytułem do tego by posmakować czegoś nowego, z pozoru trudniejszego.

Osadnicy. Narodziny Imperium
Żetony dóbr: drewno, kamienie, jadło, robotnicy

Na pudełku „Osadników” dumnie widnieje kilka symboli nagród branżowych, w tym nagroda dla zaawansowanej gry roku. Niektórych może to odstraszyć. Istotne jest jednak to, że gra jest bardzo intuicyjna. Mimo większego stopnia skomplikowania nie sprawia problemów. Zasady są przejrzyste i po kilku rozegranych partiach możemy spokojnie zapomnieć o instrukcji, która jest bardzo dobrze napisana i w klarowny sposób poprowadzi nas w świat rozgrywki. Mimo stopnia skomplikowania, który wymaga czasem solidnego kombinowania, i które daje ogromną satysfakcję gra ma w sobie coś casualowego. I bynajmniej nie jest to zarzut. To przyjemność jaka płynie z rozgrywki, przejrzystość zasad i łatwość wejścia w tej świat.

No to gramy…

Grę rozpoczynamy od wyboru nacji jaką poprowadzimy i fakt ten determinuje od początku naszą rozgrywkę. Powodów jest kilka. Nacje różnią się dosyć znacznie. Każda dysponuje unikalnymi bonusami, każda ma troszkę inny potencjał, który opiera na innym doborze potrzebnych surowców. Także w aspekcie ofensywnym i defensywnym inaczej gra się poszczególnymi nacjami. W kwestii przeszkadzania Barbarzyńcy kradną innym surowce, z kolei Rzymianie mają większe możliwości plądrowania królestwa przeciwnika. Warto nadmienić, że ten aspekt jest bardzo dobrze zrobiony i nacje są zbalansowane ale jednak każdą gra się troszkę inaczej. Dodatkowo aby zagrać Japończykami bądź Egipcjanami gra sama zaleca rozegranie kilku partii wymienionymi wcześniej dwoma nacjami aby dobrze obeznać się z mechaniką i zasadami gry. Spowodowane jest to faktem, iż Japonia i Egipt dysponują jeszcze innymi unikalnymi zdolnościami i wymagają obranie innej strategii. Także nację, które pojawiają się w dodatkach stawiają na zupełnie nowe elementy rozgrywki i mechaniki gry.

Osadnicy. Narodziny Imperium
Znaczniki frakcji, żeton pierwszego gracza oraz znacznik rundy

Po wybraniu naszej cywilizacji czas na przygotowanie gry, rozdysponowanie początkowej puli zasobów i dobór początkowej talii kart, które będziemy zagrywać. Sama rozgrywka to 5 rund, które podzielono na 4 fazy. Faza Wypatrywania, a więc doboru nowych kart, Faza Produkcji podczas, której otrzymujemy dobra, surowce, robotników, żetony itd. Najważniejsza Faza Akcji, podczas, której zagrywamy karty, używamy surowców etc. celem rozbudowy naszego królestwa i zdobywania punktów zwycięstwa. Akcje gracze wykonują naprzemiennie, a ich ilość nie jest niczym ograniczona i faza trwa tak długo, aż wszyscy gracze spasują. Samych akcji jest kilka rodzajów: budowa lokacji, podpisywanie umów, plądrowanie, aktywacja akcji w lokacjach, wymiana robotników na surowce. Kolejność akcji i ich ilość zależą tylko od naszego pomyślunku i możliwości jakie dają nam w danym momencie karty i surowce. Ostatnia Faza Czyszczenia zeruje niejako naszą pulę zgromadzonych dóbr, jednak określoną ich ilość możemy zachować dzięki zdolnościom nacji, bądź dzięki zdolnościom kart, które tworzą nasze włości. Po zakończeniu 5 rund ostatecznie zliczane są punkty i wyłaniany jest zwycięzca.

Słowem podsumowania

My bardzo polubiliśmy Osadników. To także tytuł dla was! Gra jest bardzo przystępna mimo pewnego stopnia skomplikowania. Jest bardzo regrywalna, każda rozgrywka jest unikalna, mamy do wyboru 4 odmienne nacje, wymagające różnych strategii. Jako, że gra jest karcianką, i dobieramy karty ze stosu mamy także pewien element losowości i odrobina szczęścia może czasem zaważyć na losach potyczki. „Osadnicy” są tytułem bardzo dobrze zaprojektowanym, przemyślanym w swojej mechanice i pieczołowicie wykonanym. Wizualnie gra jest bardzo urokliwa, klimatyczna i ma swój styl. Element ten najlepiej oddadzą zdjęcia, dlatego zapraszam do zapoznania się z bogatą dokumentacją fotograficzną recenzji. To pozycja zarówno dla bardziej zaawansowanych graczy, ale także dla tych, którzy poszukują nowych wyzwań jednak chcieliby gry, która pozwoli „miękko” i przyjemnie wejść na wyższy poziom zaawansowania. Satysfakcja płynąca z główkowania podczas rozbudowy naszego królestwa to rozrywka godna polecenia w każdym calu i poświęcenia jej naszego cennego czasu. Dodatkowo jak na realia rynku gier planszowych nie jest to tytuł drogi. Nie będziecie zawiedzeni.

13 myśli na temat “Osadnicy Narodziny Imperium od Portalgames

  1. Bardzo cieszę się, że planszówki odzyskują popularność. Są coraz ładniejsze graficznie, pięknie wydane. Uwielbiałam w dzieciństwie wieczory z planszówkami.

  2. My uwielbiamy planszówki, obecnie gramy w trójkę. Dygnitarz jest jeszcze za mały. Muszę pokazać wasz wpis mężowi on jest masterem od gier planszowych, a ta zapowiada się bardzo fajnie.

    1. Bardzo polecamy! Na początku byłam przerażona, a teraz czekam kiedy tylko nadarzy się okazja byśmy mogli zagrać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *