Życie stewardesy Olga Kuczyńska

Olga Kuczyńska

Życie stewardesy

Burda Książki

burda książki
Życie stewardesy Olga Kuczyńska

Lubicie czytać poradniki? To taka moda obecnie. W księgarniach możemy znaleźć poradnik na każdy możliwy temat. Te najczęstsze to chyba kulinarne i „uszczęśliwiające”. Ja poradników nie lubię i nie czytam, ale dziś książka, o której chcę napisać kilka słów powinna być przeczytana przez każdą młodą osobę, która szuka życiowej drogi. I nie, nie jest to poradnik, Olga Kuczyńska nikogo nie poucza, nie uczy i nie moralizuje…nie. Ona opowiada o swojej drodze do spełnienia marzeń, a przez to pokazuje, że wszystko jest w zasięgu naszych rąk…należy się tylko postarać!

Olga Kuczyńska, młoda kobieta, która jako nastolatka lecąc na wakacje zakochała się w lataniu. Od tego czasu podjęła wszelki wysiłek by spełnić swoje marzenie i stać się częścią podniebnej załogi.

Życie stewardesy, czyli o tym, jak mierzyć wysoko i przekraczać granice

Każdy młody człowiek, który stoi przed wyborem swojej życiowej drogi ma marzenia. Jedni mają ambitne plany, inni chcą po prostu mieć szanse na godne życie bez większego wysiłku. Olga wymarzyła sobie siebie w mundurze stewardesy. Plan do zrealizowania trudny, a nie niedostępny. Podjęła wysiłek, postanowiła dowiedzieć się wszystkiego na temat rekrutacji i latania. Gdy tylko skończyła liceum złożyła dokumenty aplikacyjne na pierwszy nabór jaki się odbywał. Nawet nie zdana matura nie zdołała podciąć jej skrzydeł. Cel był jeden, wysoko umiejscowiony, a droga pełna wybojów.

Latanie to coś więcej niż transport.
To po prostu narkotyk.
Piękno samo w sobie i podróżnicza magia.

 

Olga opowiada w książce o swojej drodze do chmur, o ciągłej walce z przeciwnościami losu. Jest to opowieść o determinacji, cierpliwości i wierze we własne możliwości. Jest to książka, którą czyta się z uśmiechem. Mimo różnych kolei losu z każdą stroną byłam coraz bardziej dumna z autorki. Znowu sobie poradziła, znowu pokonała pecha. Znowu uśmiechnęło się do niej szczęście, choć mam wrażenie, że nic w jej życiu nie działo się przypadkiem. Miała swoich opiekunów w niebie, miała wsparcie w rodzinie oraz w Ukochanym.

Czytałam z wielkim zapałem, bo książka naszpikowana jest ciekawostkami z życia stewardesy. Zastanawialiście się kiedyś jaką drogę musiały przejść te piękne, eleganckie panie, które podają Wam napoje w samolocie? Jaką rolę tak naprawdę pełnią podczas Waszego lotu i za co odpowiadają? Jak wyglądają ich przygotowania przed każdym startem? Olga Kuczyńska zdradza te wszystkie „smaczki”.

Życie stewardesy
Życie stewardesy Olga Kuczyńska

Życie stewardesy jest pięknie wydane. Kredowy papier, zdjęcia – to robi wrażenie. Wydawca bardzo się postarał. Rozdziały są krótkie, zwięzłe, przekazują maksimum wiadomości w bardzo prosty i przystępny sposób przez co książkę czyta się bardzo dobrze.

Dziś też wzniosłam się wysoko. Pomachałam tym, którzy mają w niebie stały meldunek. Bo wychodzę na lot i nie wiem, czy wrócę…

Ach i podziwiam autorkę i bohaterkę historii za jeszcze jedno…ale o tym musicie przeczytać sami! Nie będziecie żałować zwłaszcza, że to nie jest fikcja literacka, a prawdziwa historia. Historia o dążeniu do celu, o wytrwałości, cierpliwości, upartości i ciekawości świata, która jak widać niezaprzeczalnie popłaca!

Premiera: 18.04.2018

 

 

 

26 myśli na temat “Życie stewardesy Olga Kuczyńska

  1. Bardzo dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, jednakże swego czasu chciałam być stewardesą. Z chęcią przeczytam 🙂

    Pozdrawiam!

    1. No właśnie, pewnie wiele małych dziewczynek marzyło kiedyś o byciu stewardessą…ta książka jest idealną lekturą dla takich osób.

  2. Mam znajomych mieszkających w jednym z krajów arabskich. Wiem, że latając w te rejony stewardessy mieszkają w przy lotniskowych hotelach, które są otoczone infrastrukturą i murami niczym getto. Ale tak właśnie czują się o wiele bezpieczniej i jakby u siebie. Ciekawy zawód. Przypomina mi historię krasnala ogrodowego z Amelii i jego podróży ze stewardessą 😉

  3. Też nie lubię poradników. Bardzo rzadko są napisane poprawnie, a i większość zawiera w sobie same puste frazesy. Życie stewardessy wygląda bardziej na biografię, a nie poradnik, a te rządzą się innymi prawami i do nich warto sięgać.
    „Jaką rolę tak naprawdę pełnią podczas Waszego lotu i za co odpowiadają?” – fascynują mnie ich stroje. Jak taka osoba ma pomóc w nagłych sytuacjach ubrana w obcasy i kusą spódniczkę?

  4. Lubię takie książki, zwłaszcza, że np. stewardessę ciężko jest podejrzeć, kiedy znika za drzwiami w samolocie, jednak one, jak wiele innych ludzi pracujących w usługach sporo widzą 🙂 Chyba zapoluję na tę książkę 🙂

  5. Tez marzylam o lataniu, jednak sprawy zwiazane ze zdrowiem zweryfikowaly te marzenia. Za to podziwiam wszystkich, ktorzy pracuja w lotnictwie 🙂

    1. OO! Szkoda, że życie plany zmodyfikowało, ale tak już jest, że życie pisze swoje scenariusze 😉

  6. Ja do poradników mam mieszane podejście. Na swoim koncie mam przeczytane (do końca) 3 poradniki: B. Pawlikowska „W dżungli miłości” oraz „W dżungli życia” i Jennifer L. Scott „Lekcje madame Chic”. Po Twojej recenzji mam ochotę rozszerzyć tę listę o Stewardessę 🙂 Pozdrawiam

  7. Właśnie po raz pierwszy dzisiaj slyszalam o tej książce. Często czytam poradniki, bardziej z ciekawości, niż żeby sztywno trzymać się porad w nich umieszczonych

  8. Trzeba lubić latanie. Jest to na pewno uzależniające. Ja jeszcze nie latałam i nie spieszy mi się do tego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *