Gadżety na plażę

Wspomnienie lata

Gadżety na plażę

Plaża w Rowach 2016
„Wakacje szybko minęły i pozostaje nam tylko powspominać wakacyjne wojaże. Dziś chciałabym pokazać listę naszych topowych gadżetów, które były nam niezbędne podczas plażowania” – to był wstęp do wpisu z przed dwóch lat. Dziś publikuję go raz jeszcze, w dniu kiedy wyjeżdżamy znowu na wakacje. Tylko teraz w większym składzie, a lista gadżetów na plażę jest dokładnie taka sama!

Każdy z wielką niecierpliwością czeka na wymarzony urlop, który pomoże mu się zresetować, odpocząć, nabrać wiatru w skrzydła. Jednak czy planowanie wczasów zawsze wygląda tak samo? Zdecydowanie NIE. Planowanie romantycznego urlopu ze swoją drugą połową a planowanie wczasów z małym dzieckiem (tudzież dziećmi) jest zupełnie inną bajką. Dla wielu jeszcze niedoświadczonych wyjazdem z dziećmi może spowodować to ogromny szok, bo lista rzeczy potrzebnych zawsze i wszędzie jest tak długa.

Jednak czy na pewno
potrzebujemy tego wszystkiego?

Ja rozpoczęłam planowanie pakowania na nasz pierwszy tygodniowy wyjazd już miesiąc wcześniej. Z kartką i długopisem w ręku przygotowałam plan rzeczy najpotrzebniejszych. Takie must have. Lista systematycznie
ulegała modyfikacjom. W miarę kolejnych przygotowań pewne rzeczy znikały z listy, a pewne zostawały dodane.
Plaża Rowy 2016
  •  Koc piknikowy podbity aluminium.

Jest to jednorazowa inwestycja, która zwróci się wiele razy. Do wykorzystania w przeróżnych miejscach. Taki koc rozłożymy na plaży, na trawie, a nawet w pokoju dzieciom do zabawy. Dzięki zastosowanemu od spodu aluminium jest wodoodporny oraz zapewnia dobrą izolację termiczną. Dodatkowym atutem naszego koca jest polar o podwyższonej gramaturze, dzięki czemu jest miękki i delikatny. My wybraliśmy model z nadrukowanym planem ulic, dróg oraz znaków drogowych, czyli będzie również stanowił atrakcję dla naszych synów i urozmaicał zabawę. Polecam wybrać jak największy rozmiar by bez problemu pomieścił Waszą rodzinę czy przyjaciół.
Koc piknikowy
  • Namiot plażowy.
Namiot plażowy jest doskonałym rozwiązaniem na plaży. Ochroni nas przed słońcem, wiatrem i piaskiem. Nie wyobrażam sobie plażowania z małymi dziećmi bez takiego namiotu, w którym można się schować i odpocząć. Jest to też świetne miejsce dla niemowlaczków, które bezpiecznie mogą sobie w nim spać i się bawić bez obawy przed poparzeniem słońcem czy zasypaniem piaskiem. Wybór jest ogromny, przedział cenowy też jest różny – każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.
Plażowanie Tomskiego
  • Basen na plażę.

Brzmi absurdalnie? Ależ nic z tych rzeczy…jest to jedno z lepszych rozwiązań by rodzice mogli choć na chwilę przysiąść i odpocząć od nieustannego pilnowania dzieci na brzegu morza. Rozkładamy taki mini basenik, obsypujemy piaskiem, wraz z dzieckiem przynosimy wodę z morza i zabawa gotowa. Dziecko zadowolone, bo bawi się w wodzie, a rodzic spokojny, bo Maluch nie ucieka do morza tylko grzecznie bawi się obok.
  •  Zabawki plażowe.

Tutaj ogrom możliwości jest niewyczerpany. Miliony foremek, wiaderek, łopatek…można wybierać,  przebierać w zależności od upodobań naszych dzieci. Dodatkowo warto zaopatrzyć się  w jakieś paletki, piłkę czy latawiec. Szczególnie latawce są ogromną frajdą dla najmłodszych. No i oczywiście po tych wszystkich aktywnościach warto się zrelaksować i zagrać w karty lub grę w wydaniu podróżnym, która nie zajmuje dużo miejsca, a będzie frajdą dla całej rodziny.
ps. wiedzieliście, że dostępne są nawet foremki w kształcie kości? Kościotrup z piasku na plaży naprawdę robi wrażenie 😉
  •   Strój plażowy z filtrami UV.

Dwuczęściowy strój kąpielowy powinno mieć każde dziecko. Wysoki filtr(filtr UV+80) zapewnidoskonałą ochronę, a zastosowany szybkoschnący materiał zapewni uczucie komfortu każdemu młodemu plażowiczowi. Spodenki i koszulkę można wykorzystać razem lub osobno. Dodatkowo każdy Maluch powinien mieć chronioną główkę przed szkodliwym promieniowaniem. Polecam nakrycia głowy z zastosowanym filtrem UV+80 oraz z przedłużeniem materiałowym na szyjkę. Z własnego doświadczenia wiem, że szyja dziecka opala się wyjątkowo szybko i łatwo o oparzenie.
  •       Opaski bezpieczeństwa.
To jest dla mnie kwestia bezdyskusyjna. Każdy rodzic pilnuje swoich dzieci, ale w takim tłoku jaki planuje przeważnie na plażach bardzo łatwo o stracenie dziecka z oczu. Wystarczy chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe. Identyfikator możemy kupić lub zrobić samemu. Na takiej opasce zapisujemy numer telefonu i imię/nazwisko rodzica – dzięki temu w razie potrzeby każdy może udzielić pomocy dziecku i szybko skontaktować się z rodzicem. Są osoby, które preferują wpisywanie na opaskach imion dzieci, alergii czy grupy krwi, ale w mojej opinii jest to dużą przesadą i stwarza to większe zagrożenie niż zabezpieczenie. Wystarczy numer telefonu.
SiBand – polecam! Świetna jakość i trwałość.
  •  Chusta.

To jest absolutny hit. Ile razy widzieliście klnących pod nosem biednych, umęczonych rodziców próbujących przejechać wózkiem po plaży? Targających wózek z „żywym bagażem”? Jest na to rozwiązanie: CHUSTA. Na pierwszy rzut oka wygląda może „trudno”, ale już dwa spotkania z trenerem chustonoszenia wystarczą by spokojnie zawiązać prawidłowo dziecko i bez żadnych przeszkód zabrać je ze sobą tam gdzie wózek nie może…a uwierzcie mi takich miejsc jest nadal przerażająco wiele. Zresztą takie rozwiązanie sprawdzi się w wielu nawet domowych sytuacjach gdy musimy coś pilnie dokończyć, a Maluch już nie ma ochoty spędzać czasu „sam na sam” w łóżeczku. Chusta jest idealna na spacer, szybkie wyjście na zakupy czy ukojenie płaczącego dziecka.   Aaa i co najważniejsze…do chusty możemy zawiązać nie tylko Maluszka, ale i starszaka…jedynym ograniczeniem jest nasza siła i grubość chusty, więc do dzieła!
Najpiękniejsze polskie morze.
A co u was najlepiej sprawdziło się nad morzem? Macie jakieś swoje patenty, które sprawiają, że plażowanie z dziećmi staje się jeszcze prostsze i przyjemniejsze?
Zapraszam na nasz profil na fb
oraz na nasz profil na instagramie

19 myśli na temat “Gadżety na plażę

  1. Jak do tej pory nie udało mi się jechać z Córcią nad morze ale taki kocyk termiczny chce kupić… Jak bawiłyśmy się na podwórku na trawie to na starym spiworze i niby w miare ciepło i fajnie ale jednak aż takiej izolacji nie ma.

  2. Na koc piknikowy czaję się już od dłuższego czasu. Z namiocika też korzystałam, zabawki i nakrycie głowy też zawsze były. Czasami jeszcze parawan, gdy na plaży bardzo wiało, ale w tym samym celu można namiot wykorzystać 🙂 Nigdy nie wpadłam na pomysł, żeby basenik wziąć na plażę 😀

  3. My mieliśmy praktycznie wszystko łącznie z opaskami z danymi kontaktowymi. Nie zabraliśmy tylko tej osłonki przed wiatrem i namiotu plażowego. Chyba większość bagaży zajmowały zabawki Antosia 🙂 Jednak pobyt nad morzem wspominam bardzo miło i bardzo chciałabym jeszcze tam wrócić 🙂

  4. Jednego roku kupiłam opaski bezpieczeństa. I taki jak na zdjęciu i silikonowe z wytłoczonym nr tel. Moja córka zgubiła obydwie szybciej niż sama siebie 😛 Na szczęscie nam zgubiła się tylko raz i szybko znalazła, ale nie nad morzem, a w parku.

  5. Przed Nami dopiero pierwsze wakacje z córcią. Ze względu na jej wiek (5 miesięcy na wyjazd) zdecydowaliśmy się na kameralne wakacje u znajomych w górach. Morze, może za rok 🙂 Ale na pewno skorzystam z porad 🙂

    1. My byliśmy dwa lata temu nad morzem z Leośkiem gdy miał 5 miesięcy. Gdyby nie ciągły deszcz to byłoby naprawdę fajnie;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *