Jak płatki śniegu… Denise Hunter

Denise Hunter

Jak płatki śniegu… t. I

seria Summer Harbor

Wydawnictwo Dreams

Jak płatki śniegu... Denise Hunter
Jak płatki śniegu… Denise Hunter

Jak płatki śniegu… to pierwszy tom serii Summer Harbor. Eden Martelli jest młodą kobietą uciekającą przed przeszłością. Jej celem jest dotarcie do miejsca, które wydaje się jej bezpieczne. W podróży towarzyszy jej zaledwie  5-letn syn Micah. Jednak los nie jest dla nich łaskawy. Psuje się im samochód, który jest niezbędny do dalszej podróży…

Kobieta wraz z dzieckiem zatrzymuje się w małym miasteczku Summer Harbor. Tam znajduje warsztat samochodowy i niestety wieści po oględzinach awarii nie są dobre. Na domiar złego zostają okradzeni z wszystkiego, co mieli ze sobą. Zostają bez grosza przy duszy w środku nadciągającej śnieżycy, bez dachu nad głową i bez grama jedzenia. Kobieta postanawia poszukać pracy. Dowiaduje się, że za miastem znajduje się plantacja choinek i tam może mieć szansę na pracę. W efekcie po kilku perypetiach zostaje zatrudniona jako opiekunka do starszej pani ze złamaną nogą. Rodzina Callahanów mimo wielu podejrzeń zaczyna coraz bardziej przekonywać się do Eden. Ich relacje znacznie się ocieplają.  Młoda, zastraszona i zagubiona kobieta znajduje oparcie w rodzinie, która również mierzy się z własnymi problemami.

„Są tylne drzwi. Mogą nimi uciec. Ale z maluchem na pewno nie ucieknie daleko, Musi zostać i walczyć. Musi dać czas dziecku, żeby się uratowało. To jego jedyna nadzieja.”

Jak płatki śniegu… to historia, która rozgrzewa serce. Akcja dzieje się w momencie srogiej zimy, w okresie około Bożego Narodzenia. Z kartek bije ciepło i świąteczna atmosfera. Ta książka przepełniona jest wartościami chrześcijańskimi. Dają one wiarę i nadzieję. Jednak nie męczą. Autorka w bardzo subtelny sposób zaznacza przywiązanie do religii bohaterów. Postacie są wyraźne, każdego bohatera poznajemy bardzo dobrze i zaprzyjaźniamy się z nimi. Książka jest romansem, powieścią obyczajową  z wątkami sensacyjnymi. Nie ma tutaj erotyki, rodząca się miłość skupia się na uczuciach i przeżyciach wewnętrznych. Poznajemy myśli postaci, motywy ich działań. Są to postaci z krwi i kości. Popełniają błędy, naprawiają je i wyciągają wnioski.

Książkę czyta się niezwykle lekko i przyjemnie. Autorka tak sprawnie pokierowała narracją, że nie męczymy się czytaniem, a chcemy czytać dłużej i dłużej by jak najszybciej poznać losy Eden, Beau i Micah. Eden jest kobietą silną, o dobrym sercu i oddaną swojemu synowi. Dla jego bezpieczeństwa jest w stanie pokonać największe przeciwności losu. Eden przeszła piekło. Trudne dzieciństwo, patologiczne małżeństwo, traumatyczne doświadczenia po śmierci męża umocniły ją i przekonały, że dla swojego dobra i dobra dziecka jest w stanie zrobić wszystko. Jej jedynym celem jest osiągnąć poczucie bezpieczeństwa i wolności. Denise Hunter wplotła nawet wątek korupcji w wymiarze sprawiedliwości. To wszystko sprawia, że gdy akcja w książce przyspiesza, a zła przeszłość dogania Eden czytamy kolejne strony bez tchu kibicując by dobro zwyciężyło.

Serdecznie polecam Jak płatki śniegu… ja się zachłysnęłam stylem autorki. Z przejęciem czytam już drug tom. Jest to idealna książka by zapomnieć o otaczającej nas rzeczywistości, oddać się lekturze i zatopić w tej zimowej nadmorskiej scenerii.

„Przytuliła śnieżną kulę do piersi i przymknęła oczy, wsłuchując się w delikatne dźwięki pozytywki, śpiewając w duszy słowa piosenki: „Ogień powoli przygasa, a my się nadal żegnamy, ale dopóki mnie kochasz, niech pada śnieg…”

Cykl Matka też czyta >>klik<<

 

17 myśli na temat “Jak płatki śniegu… Denise Hunter

  1. Ooo 😮 Bardzo tajemnicza i ciekawa książka! Strasznie nas nią zaciekawiłaś. Fragmenty z tekstu genialne.

  2. Jeeju, okładka bardzo pasuje mi na taki jesienny/zimowy wieczór przy kominku haha 🙂 Chętnie bym przeczytała tą pozycję 🙂

  3. Książka ma śliczna okładkę. Chętnie bym przeczytała biorąc pod uwagę twoją opinię. Ciekawa:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *