Moja Twoja wina Beata Majewska

Beata Majewska

Moja Twoja wina

wydawnictwo Książnica

Beata Majewska
„Moja Twoja wina” Beata Majewska

20. czerwca 2018 roku trafiła do księgarń kolejna książka Beaty Majewskiej pt.: „Moja Twoja wina”. Okładką idealnie wpisuje się w klimat serii „Konkurs na żonę„: białe tło z jarzębinowym sercem. Okładka zachęca nas słowami, że to plaster na złamane serce. Czy jest tak w rzeczywistości?

Urszula, kochająca żona kierując się dobrymi chęciami w tajemnicy przed mężem jedzie na zakupy by kupić mu prezent urodzinowy. Pech chciał, że zupełnie niespodziewanie spotyka go w kawiarni z dużo młodszą od siebie dziewczyną. Ze stoickim spokojem wraca do domu i wysłuchuje opowieści męża na temat jego nowej miłości. Marek proponuje jej otwarty związek, który jednak nie satysfakcjonuje kobiety i po kilku dniach od zdarzenia wyprowadza się i składa papiery rozwodowe. Urszula postanawia zamieszkać w domku na wsi, który odziedziczyła po przyszywanej cioci. Bohaterka z wielkim heroizmem oddaje się remontowi, swojej firmie i mimo wielu przesłanek nadal ślepo ufa byłemu mężowi.

„Jej życie, odbieranie świata, było wyprane z wszystkiego. Kwiaty nie pachniały, owoce nie syciły słodyczą, ptaki straciły głos, a słońce ciepły blask. Nie miała nic innego poza prywatnym bólem, prywatną prawdą i samotnością, też bardzo prywatną, naruszoną jedynie przez Renię”

Ogromnym wsparciem w trudnych chwilach jest dla niej przyjaciółka Renata i nowo poznana sąsiadka. Obie panie potrafią pocieszyć w trudnych chwilach i zaopiekować się Urszulą.  Jak to zwykle bywa w jej życiu pojawia się mężczyzna, który przychodzi poznać konkurencję. Zapewne możecie się już domyślić, że nie tylko sprawy zawodowe zdołają ich połączyć.

„Odkładamy zbyt wiele rzeczy na później. I to jest złe, bo możemy nie zdążyć, a to magiczne „później” czasami się nie zdarza.”

Przyznam szczerze, że mam mieszane uczucia w stosunku do Urszuli. Jej zachowanie, postawa nie zawsze idą w parze z moim spojrzeniem na świat. Całe szczęście, że ta postać ewoluuje i pod koniec książki miałam wrażenie, że to już zupełnie inna osoba. Z wieloma ranami w sercu, ale silna i wytrwała. Dzielnie stawia kroki pod wiatr i znosi ciosy, które dostaje z każdej strony. Jaka jest to książka? Mimo oklepanego motywu przewodniego(nie czarujmy się o zdradzie pisano i pisze się chętnie) książka nas zaskakuje. Kto by pomyślał, że w książce obyczajowej, w romansie dotkniemy też kryminału i komedii. Będziemy płakać nad trudami losu bohaterki, śmiać się z przygód pod wiejskim sklepem i drżeć z przerażenia nad tragicznymi losami bohaterów. Beata Majewska wymyśliła historię, której się nie spodziewałam. Szczerze mnie zaskoczyła i utwierdziła w przekonaniu, że polskie autorki mają polot, talent i warto poznawać polską literaturę, która się wspaniale rozwija.

Czytając książkę warto zwrócić uwagę również na tytuły rozdziałów. Książka ma przemyślaną, spójną fabułę. Bohaterowie są wyraziści, każdy jeden jest bardzo istotny dla przebiegu opowieści, nic nie dzieje się tutaj z przypadku. Nie ma tutaj scen czy opisów, które by miały na celu tylko zwiększenie objętości. Ta historia jest mięsista, atmosfera gęsta i często gorąca. Emocje buzują w tej książce. Na pewno nikt nie będzie się nudził podczas czytania, bo tutaj się dzieje…

„Moja twoja gorycz, słodycz, pieprz i sól.

Moja twoja wina, mój twój w sercu ból.

Wszystko moje twoje, do ostatnich dni.

Moja twoja miłość

moi twoi my.”

Zapraszam po więcej recenzji Beaty majewskiej vel Augusty Docher >>klik<<

Cykl Matka tez czyta >>klik<<

24 myśli na temat “Moja Twoja wina Beata Majewska

  1. Podoba mi się grafika na okładce, natomiast po książkę sięgać nie będę, bo to nie moje klimaty. Ale może moja mama by miała ochotę 🙂

  2. Mamy w bibliotece jakieś książki autorki, może sięgnę z ciekawości, by poznać jej styl 🙂

  3. Bardzo ciekawa książka. Temat jak najbardziej aktualny, a wygląd książki niesamowity. Od razu, bez wahania chce się ją przeczytać.

  4. Pierwszy raz widzimy 🙂 Pierwsze wrażenie bardzo fajne, zobaczymy jak będzie po przeczytaniu.

  5. Książka niestety nie dla mnie, bo przyznam się, że bardzo odrzucają mnie polskie imiona, przez co cały czas skupiam się głównie na nich, a nie o to chodzi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *