Brzoskwiniowy świt Denise Hunter

Denise Hunter

Brzoskwiniowy świt

Wydawnictwo Dreams

wydawnictwo Dreams
Brzoskwiniowy świt Denise Hunter

Wraz z nadejściem września wydawnictwo Dreams proponuje nową książkę Denise Hunter pt.: Brzoskwiniowy świt. Jest to już kolejne moje spotkanie z autorką i ciesze się bardzo, że mogłam przeczytać tą książkę. Jest to kolejny tytuł, który pod przykrywką miłej, lekkiej i przyjemnej lektury daje nam naukę, o której warto w życiu pamiętać.

Denise Hunter zabiera nas w podróż do Cooper Creek leżącego u podnóża Gór Pasma Błękitnego. Jest to mała miejscowość, w której wychowywała się buntownicza Zoe Collins. Dziewczyna z bagażem różnych doświadczeń, z dobrego domu, z głową pełną szalonych pomysłów. Przez brak porozumienia z ojcem, wczesną śmierć mamy i nieszczęśliwą miłość dziewczyna podejmuje szaloną decyzję o potajemnym opuszczeniu rodzinnego miasta i pozostawieniu wszystkiego za sobą. Jej ostoją i nowym życiem staje się Kyle i jego zespół. Zoe zostaje matką, śpiewa w zespole i prowadzi życie dalekie od ideału. To, co miało być sielanką i idyllą staje się coraz większym kłopotem i kulą u nogi. Gdy dziewczyna otrzymuje wiadomość o śmierci ukochanej babci postanawia przyjechać na pogrzeb. Mimo strachu przed spotkaniem z najbliższymi stawia się na miejscu z miłości do starszej pani. Po uroczystościach następuje odczytanie testamentu. Babcia sprytnie planując misję sprowadzenia wnuczki do rodzinnej miejscowości przekazuje jej rodzinny interes – brzoskwiniowy sad. Najbliżsi uważają, że jest stworzona do prowadzenia tego podupadającego biznesu. Jednak czy młodej dziewczynie wystarczy hartu ducha by podjąć decyzję o pozostaniu w sadzie? Czy zaryzykuje i odkryje tajemnice skrywane od 5 lat? Czy da sobie szansę na nowe życie? Na te pytania nie chciałabym odpowiadać – gdy sięgniecie po książkę to wszystkiego się dowiecie.

„Babcia i dziadek zbudowali swoją firmę własnymi rękami. Dziadek zmarł gdy Zoe była mała, a babcia spędziła resztę życia rozkręcając interes, aż osiągnęła sukces. Zoe nie mogła sprzedać sadu. Miała wobec babci ogromny dług wdzięczności. Jednak nie mogła nim też zarządzać. Miała swoje życie, z którym wiązały się częste podróże, i chłopaka który nigdy nie zgodziłby się osiąść w Cooper Creek. A już na pewno nie dla kilku brzoskwiniowych drzew.”

Książki Denise Hunter charakteryzują się prostą fabułą, którą się dobrze i szybko czyta. Schematy są powtarzalne, autorka nie zaskakuje czytelnika jednak otwierając jej książkę wchodzimy do świata, który nas wciąga od pierwszych stron. Historia biegnie swoim rytmem by nagle pod koniec niespodziewanie przyspieszyć i się rozkręcić. Te ostatnie strony dodają dynamiki. Denise Hunter uświadamia czytelnikowi bardzo istotne kwestie. Mianowicie pokazuje jak raz podjęte decyzje odciskają piętno na naszym życiu, że konsekwencje pewnych wyborów mogą nas słono kosztować i co najważniejsze, że prawda zawsze wychodzi na jaw. Czy to w dobrej czy złej sprawie. Autorka porusza takie tematy jak samotne rodzicielstwo i jego trudy, ambicje rodziców kontra marzenia dzieci, miłość, przemoc w związkach czy śmierć bliskich ludzi. Mogłoby się wydawać przytłaczające? Prawda, ale styl Denise Hunter charakteryzuje się lekkością. Czytamy o tych wszystkich trudnych sprawach, przeżywamy wraz z bohaterami, a jednocześnie nie czujemy się tym obarczeni i zmęczeni. Wisienką na torcie jest piękna, soczysta okładka pełna dorodnych brzoskwiń. Polecam Brzoskwiniowy świt na jesień. Będzie to książka przy której miło spędzicie wieczór ogrzewając się mocą uczuć głównych bohaterów.

>>kliknij<< by przenieść się do recenzji książek Denise Hunter

13 myśli na temat “Brzoskwiniowy świt Denise Hunter

  1. Hmmm… no no! Musimy przyznać, że nas zaciekawiłaś tą propozycją, chociaż to całkiem nie nasz klimat 🙂 MEGA!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *