Płatki wspomnień Augusta Docher

Augusta Docher

Płatki wspomnień

wydawnictwo Novae Res

Płatki wspomnień
Płatki wspomnień Augusta Docher

Płatki wspomnień to kolejna książka Augusty Docher, która zaskakuje i budzi skrajne emocje. Inna niż wszystkie dotychczasowe. Obfitująca w miłość, smutek, negatywnych bohaterów, ale też radość i spełnienie. Ta lektura pokazuje, że czasami musimy przejść bardzo długą i bolesną drogę by odnaleźć swoje przeznaczenie. Autorka uświadamia nam jak ulotne, ale i ważne w naszym życiu są wspomnienia. Nie jest to książka dla każdego. Myślę, że Augusta Docher znakomicie zdaje sobie sprawę, że nie każdy jej dotychczasowy czytelnik będzie w stanie przeczytać tą mroczną historię…

Liu jest młodą, zagubioną dziewczyną, która poszukuje odpowiedzi na pytanie kim jest. Jak chce żyć i z kim chce żyć. Tracąc dach nad głową i „stabilne” życie u boku kobiety szuka schronienia u mężczyzny, który okazuje się być potworem. Wiele razy podczas czytania zastanawiałam się jak można godzić się na takie traktowanie, jak można tolerować zachowania, które godzą w naszą godność. Jednak zła passa nie może trwać wiecznie. W pewnym momencie granica wytrzymałości zostaje przerwana i Liu postanawia zmienić swoje życie. Jak? Nie mogę napisać, bo zepsułabym zabawę z czytania, ale gwarantuję Wam, że autorka zapewniła czytelnikom jazdę bez trzymanki. Czytając w pewnym momencie pomyślałam: „O, nie. Znowu to samo. Wiedziałam, że tak to się skończy”, ale zaraz po kilku następnych stronach zaczęłam się zastanawiać kto jest autorem pojawiających się co jakiś czas wpisów z pamiętnika i już zaczęło mi świtać, że to nie koniec atrakcji, a dopiero początek. Nie pomyliłam się akcja się tak rozkręciła, była tak emocjonująca, że grzechem było się oderwać od lektury. Ta książka jest wulkanem. Augusta Docher łączy tutaj romans, kryminał, thriller psychologiczny, erotyk, a nawet elementy mocnego BDSMu.

„(…) Nina oznajmiła, że dziś wymierzy mi karę. (…) zauważyłam TEN jeden wyjątkowy mebel, stał na środku – wąska ławeczka wsparta na czterech masywnych metalowych nóżkach. Czekał na mnie…”

Czy polubiłam Liu? Wiele razy nie potrafiłam zrozumieć jej decyzji. Czytałam i biłam się z myślami jak można być tak uległym, jak można wyznawać taką filozofię życia, a kilka stron później stwierdzałam, że może niektóre zasady mają swój sens. Na pewno ją szanuję i podziwiam za hart ducha. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym być tak odważna i zdolna do tylu poświęceń w imię… no właśnie w  imię czego ? Dlatego urzekła mnie swoją wiernością zasadom i mądrością, którą mnie kilkakrotnie zaskoczyła.

Bohaterowie są skrojeni idealnie. Każdy z nich ma kilka charakterystycznych cech, które ich wyróżniają. Jednak prawdziwym majstersztykiem jest sam oprawca. Niby niepozorny, delikatny, miły… dałam  się zaskoczyć. Fragmenty pamiętnika są fantastycznie wpisane w treść. Niby bez sensu, niby nie wiadomo o co chodzi, a pod koniec książki wszystko składa się w idealną całość. Dawno już nie czytałam książki, w której nie znalazłam niczego do czego chciałabym się przyczepić.

„Nasze wspomnienia są jak płatki kwiatów. Czasami spadają na ziemię, rozkładają się w niej i znikają, dając pożywkę nowym roślinom. Niektóre porywa wiatr, unosi za sobą, a płatki wirują wokół naszej głowy, potem się oddalają, coraz bardziej i bardziej, aż w końcu odlatują tak daleko, że już ich nie widzimy. Są też takie, które wkładamy między kartki książki, i choć tracą swój kolor i zapach możemy ich dotknąć. Możemy dotknąć martwych wspomnień. Są namacalne, ale martwe. Nie takie piękne jak za życia.”

Augusta Docher kolejny raz bawi się konwencją i zaskakuje czytelnika zwrotami akcji. Polecam z całego serca!

Po więcej recenzji „dorosłych książek” zapraszam do cyklu Matka też czyta >>klik<<

 

15 myśli na temat “Płatki wspomnień Augusta Docher

  1. Piękna książka z przecudnymi porównaniami! 🙂 Myślimy, że warto przeczytać! Pozdrawiamy i życzymy miłej reszty dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *