Spowiedź polskiego kata Jerzy Andrzejczak

Jerzy Andrzejczak

Spowiedź polskiego kata

Wydawnictwo Aktywa

Spowiedź polskiego kata
Spowiedź polskiego kata Jerzy Andrzejczak

Spowiedź polskiego kata autorstwa Jerzego Andrzejczaka to książka, która mnie osobiście bardzo zainteresowała gdy o niej pierwszy raz usłyszałem. Autor dotyka kwestii, które wydadzą się, niektórym czytelnikom zbyt brutalne i dołujące. Dla osób, które mają określone poglądy i są przeciwnikami kary śmierci, tematyka ta może być wręcz odpychająca. Pragnę podkreślić, że wbrew pozorom, jest to książka jeśli nie dla każdego, to z pewnością dla większości czytelników.

Tytuł książki jest jednak mylący. Sam zacząłem się zastanawiać czego oczekiwałem. Wywiadu rzeki, szczerej, chwytającej za serce, może rzewnej, spowiedzi udręczonego wyrzutami człowieka? Nic z tych rzeczy. Historię i sylwetkę ostatniego polskiego „rzemieślnika śmierci” poznajemy poprzez fragmenty, tak naprawdę nielicznych, rozmów autora z katem. Postać to bardzo tajemnicza, kat występuje anonimowo, jego personalia i szczegóły jego pracy pozostają utajone do roku 2038r. Jego samego zaś obowiązuje przysięga i obowiązek zachowania tajemnicy. Wokół tych rozmów autor buduje swoją książkę, w której poznajemy historię stosowania kary śmierci na przestrzeni wieków, oraz w różnych krajach. Poznajemy także metodykę i sposoby zadawania śmierci w imieniu prawa. Jak również historię najokrutniejszych zbrodniarzy powojennej polski i historię wykonywania wyroków śmierci w Polsce w XX wieku, przed i po II Wojnie Światowej. Przez cały czas autor porusza kwestię moralności stosowania kary śmierci, humanitaryzmu metod zabijania w majestacie prawa. Poznajemy argumenty zwolenników jak i zagorzałych przeciwników kary ostatecznej. Z tego względu jest to książka najbardziej interesująca i warta przeczytania, pozwalająca  skonfrontować swoje poglądy, wywołująca dyskusje i refleksje, gdyż dotyka istotnych społecznych zagadnień.

„Przed każdą egzekucją musiał zjeść kilka cukierków wtedy był spokojny i opanowany. W kieszeni na piersi miał schowany biały kaptur dla skazanego.”

Wróćmy jeszcze do sylwetki polskiego kata, gdyż to on jest  głównym bohaterem, choć nie ma go wcale tak wiele. To co mnie zaskoczyło to sposób prowadzenia rozmów autora z katem. Jerzy Andrzejczak swoją postawą jasno deklaruje poglądy przeciwne do tych jakie przyświecały pracy kata. Być może był to zabieg celowy autora, który chciał dodać pikanterii rozmowom z katem. Usiłował go sprowokować do bardziej szczerych wyznań. Ciągłe próby wzbudzenia wyrzutów sumienia, złamania kata, ferowane osądy, podważanie jego wiary w prawo, które egzekwował spełzły na niczym. Ostatecznie sprawiały, że kat, zgodnie z umową, na podstawie, której zgodził się anonimowo w niewielkim stopniu uchylić rąbka tajemnicy wycofywał się jeszcze bardziej. Złośliwości autora, taka zaciętość i napastliwość w mojej ocenie nie przystoją literaturze faktu, która powinna być serwowana bardziej na chłodno. Nawet jeśli był to zabieg celowy, który miał zagęścić atmosferę, nie przyniósł oczekiwanego efektu, ukazując bardziej frustrację autora, który nie mógł do końca zgłębić fascynującej go tajemnicy polskiego kata.

„-Czy dał sobie założyć pętlę na szyję bez walki z funkcjonariuszami więziennymi? – podnoszę temperaturę rozmowy.

-Nie…odruch obronny cechuje prawie każdego skazanego(…) Kiedy nerwy puściły, zaczął walczyć o swoje życie. Kopał, gryzł, szarpał się, bluźnił i wył. Strażnicy skuli mu z tyłu ręce kajdankami i ciągnęli jak worek ziemniaków.”

Na koniec jeszcze raz zachęcam do przeczytania książki. To trudna i kontrowersyjna tematyka, zapewne nie każdego zainteresuje, ale każdego z nas dotyka, jako obywatela funkcjonującego w społeczeństwie, w obowiązującym systemie prawnym. Każdy z nas jako człowiek zapewne ma także własne zdanie na tak istotną kwestię jak istnienie kary śmierci. I pomimo, iż nie zgadzam się ze stylem pracy autora w 100% doceniam ogrom sił i środków włożonych w napisanie książki, do której materiały zbierał zapewne przez długie lata. To interesująca i dająca do myślenia propozycja w sam raz na jesienne wieczory.

Recenzje pisane w cyklu Taty zdaniem >>klik<<

20 myśli na temat “Spowiedź polskiego kata Jerzy Andrzejczak

    1. Na taki temat trzeba być gotowym. Nie jest to książka dla każdego, ale warto choć fragmenty przeczytać naświetlą „problem”…

    1. Życzę udanej lektury, wiele różnych przemyśleń przychodzi do głowy w trakcie czytania…

    1. Ja też nie miałam…ale odważyłam się czytać fragmentami i nie żałuję, otwiera oczy na pewne aspekty, rzuca nowe światło…

  1. Mnie bardzo zainteresowała ta książka, w sumie jak żadna inna. Myślę, że przeczytam, bo lubię takie tematy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *