Zapisane w chmurze Beata Majewska

Beata Majewska

Zapisane w chmurze

Wydawnictwo Książnica

Zapisane w chmurze
Zapisane w chmurze Beata Majewska

Końcem września przypadła premiera ostatniej części serii owocowej, czyli Zapisane w chmurze Beaty Majewskiej. Autorka znowu pokazuje nową twarz i zaskakuje swoimi umiejętnościami. Tym razem zabiera nas w podróż do … Rumunii! Zaskoczeni? Ja byłam zdziwiona wyborem, przyznaję, że dla mnie Rumunia to bardzo „egzotyczne” państwo, a po lekturze książki miałabym ochotę zobaczyć te wszystkie miejsca osobiście.

Dobrze sytuowane małżeństwo, willa, pomoc domowa, on – właściciel firmy, ona – nauczycielka geografii, dwie dorastające córki (bliźniaczki). Czy można chcieć czegoś więcej? Wydawałoby się, że układ idealny. Jednak pozory mogą czasami zmylić. Rutyna i brak zaangażowania, jakiegoś spoiwa, które łączy małżeństwo mimo upływu lat to prosta ścieżka do rozkładu pożycia małżeńskiego. Niestety rutyna potrafi zabić najgorętsze uczucie. Jednak przychodzi taki moment kiedy jedna ze stron mówi pass i chce zmienić swoje życie. Tak też było w małżeństwie Magdy, kolejna nieudana rocznica ślubu zmotywowała ją do zawalczenia o siebie i spełnienie własnych pragnień. Postanowiła wyjechać na wakacje do losowo wybranego kraju. Padło na Rumunię. Na miejscu czekała na nią niespodzianka, która zaważyła na losach całej jej rodziny.

„-To jakiś żart? – wykrztusiła.

-Nie. – Iulian lekko się schylił i nie spuszczając z niej oczu wyjął wizytówkę. Położył ją na blacie stołu i przesunął w stronę Magdy. -Umówiłaś się ze mną. Mam być Twoim przewodnikiem. Pisałaś na forum, a potem przez maila.

-Powiedz, że to żart.-Była na siebie wściekła. I zaczynała się bać.”

Życie pisze swoje scenariusze i potrafi zaskoczyć. Podczas tej podróży Magda była zaskakiwana niejednokrotnie. Zachwycała się widokami, zabytkami, odkrywała nowe smaki oraz doświadczenia. Doznała wrażeń, których nie miała szans przeżyć na zorganizowanych ekskluzywnych wczasach do których przywykła jeżdżąc z mężem. Iulian otworzył jej oczy na wiele spraw, pokazał jej życie za jakim tęskniła i jakiego nigdy nie miała. Obudził w niej miłość i radość z każdego momentu. Pokazał jej jak wyciskać z każdego dnia to, co najlepsze. Mimo osobistych dramatycznych doświadczeń nie pokazywał jej własnego cierpienia. Ta podróż po Rumunii dla obojga była podróżą w głąb siebie.

Zapisane w chmurze to opowieść o dwóch rodzajach miłości: o miłości małżeńskiej – pozbawionej żaru oraz o szalonej miłości, która rozpala do granic możliwości. Jest to opowieść o odpowiedzialności: za siebie, za partnera, za rodzinę. Jest to też opowieść o Rumunii. Autentycznie wraz z bohaterami zwiedzamy  ten kraj i poznajemy jego najciekawsze zakątki. Nie jest to przewodnik turystyczny, ale myślę, że mógłby to być niezły wstęp do planowania podróży. Rumunia opisana jest z pasją, czytając zarażamy się ciekawością tym krajem. Beata Majewska przygotowując się do pisania tej książki solidnie się przygotowała, a co najważniejsze sama widziała te wszystkie miejsca na własne oczy i jej zachwyt przebija się w oczach głównej bohaterki.

„-Cudowny widok – westchnęła Magda, mrużąc oczy przed ostrym światłem zachodzącego słońca.

-Popatrz.

(…) Od razu zauważyła port i otaczające ich dachy kamienic”

Niejednokrotnie zachwycałam się doborem cytatów poprzedzających każdy rozdział. Doskonale ilustrowały paletę uczuć z jakimi będą borykać się bohaterowie. Dodawały głębi i powagi. Często były jakby dopełnieniem przeżyć postaci. Na uwagę zasługuje również okładka, która wzbogacona jest zdjęciami pochodzącymi z prywatnych zbiorów autorki. Jest to perełka w twórczości Beaty Majewskiej, która zdecydowanie zasługuje na uwagę!

Zapisane w chmurze
Zapisane w chmurze Beata Majewska

Kliknij i poznaj inne książki autorki >>klik<< >>klik<<

 

 

 

8 myśli na temat “Zapisane w chmurze Beata Majewska

    1. Zachęcam do zapoznania się z twórczością Beaty Majewskiej. Idealna na jesienne wieczory 😉

  1. Ciekawa propozycja. Juz dawno nie czytałam książek o miłości. Na razie wyciągnęły mnie kryminały. Ale na zbliżające się jesienne wieczory ta wydaje się idealna 🙂

    1. Miłej lektury, choć kryminały jesienią to świetny pomysł! Długie, ciemne wieczory dodają grozy 😉

  2. Fajnie napisana recenzja, ja osobiście nie gusdtuję w takich powieściach i nie znam pisarki. Ale to dlatego, że rzadko siegam po polską literature a czytam dośc sporo. Na pewno ta powieśc znajdzie wielu zwolenników lub zwolenniczek bardziej.

    1. Bywa i tak. Całe szczęście na rynku jest taki wybór, że każdy może znaleźć coś dla siebie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *