Niespokojne serca Dragon

Agata Sawicka

Niespokojne serca

Wydawnictwo Dragon

Niespokojne serca Dragon
Niespokojne serca Dragon

Niespokojne serca to historia, która spowodowała, że moje serce również stało się niespokojne. Dlaczego? Ponieważ obgryzając nerwowo usta wypatruje 2 tomu. Nie powinno się zostawiać czytelników z takim głodem na kolejną część. Ten debiut namieszał już w niejednym sercu.

Niespokojne serca Agata Sawicka

Julianna, przez najbliższych nazywaną Lią jest młodą dziewczyną zafascynowaną historią. Jest to jej pasja i w niej pokłada swoją przyszłość. Niestety jej rodzice nie podzielają tych zainteresowań. Dokładnie zaplanowali już życie dziewczyny w prawniczym świecie. Wiele osób byłoby zachwyconych możliwościami jakie daje rodzinna firma i znajomości w tym hermetycznym środowisku. Jednak nie ona.

Niestety z prawem jej nie po drodze. Studia dziewczynie ewidentnie nie sprawiają przyjemności, co więcej na egzaminach również nie wiedzie się dobrze. Po kolejnym oblanym egzaminie zostaje wyrzucona ze studiów, co z jednej strony przynosi ulgę, a z drugiej przeraża ją fakt poinformowania o tym ojca. Na dokładkę tego samego popołudnia zrywa z chłopakiem, który okazał się zupełną pomyłką.

„W wielu sprawach mogłaby być posłuszna rodzicom i ulec ich woli, ale nie wówczas, kiedy w grę wchodziła jej ogromna pasja. (…) – Nie zrobię tego, tato. Przepraszam, ale nigdy nie zrezygnuję z historii. (…) Chcę żyć po swojemu i robić to, co kocham, a nie codziennie męczyć się, udając, że jestem kimś, kim wcale nie jestem.”

Rozmowa z rodzicami okazuje się kolejną katastrofą tego dnia. Po awanturze Julianna pakuje najpotrzebniejsze rzeczy do walizki i  z kilkoma złotymi w kieszeni wyrusza w podróż. Ograniczony budżet zmusza ją do wyboru raczej wsi niż miasta. Jednak nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny. Po serii dziwnych sytuacji podczas podróży spotyka kobietę Anioła, która bierze ją pod swoje skrzydła. Pozwala jej u siebie zamieszkać i otacza swoją opieką.

Mała wieś w województwie małopolskim staje się jej nowym domem. To małe społeczeństwo przyjmuje ją do swojego grona jednak bez pieniędzy żyć się nie da. Julianna musi podjąć pracę by było ją stać na utrzymanie.  I tym razem los się do niej uśmiecha…a gdzie znajduje pracę? to już musicie doczytać sami, nie mogę psuć Wam dobrej zabawy.

Lia nie jest jedyną lokatorką Babci Nusi. Najwyraźniej starsza kobieta ma dar przyciągania ludzi potrzebujących oddechu. Mieszkańcem domu jest również Henryk (przynajmniej tak się przedstawia). Człowiek skryty, tajemniczy i … musicie doczytać…

Ostatnią bardzo ważną postacią tej historii jest Emilia. Dziewczyna, którą poznajemy z  zapisków ukrytych w starej chatce. Ten wątek pozostawia spory niedosyt, zapisków jest stosunkowo mało, ale wystarczająco by rozpalić apetyt czytelniczy na więcej.

Jest to książka, która nie pozwala od siebie odejść. Czytałam ją z ogromną przyjemnością. Jest to też ten typ historii, który tak w nas wchodzi, że natychmiast po zakończeniu pierwszego tomu pragniemy wziąć w ręce kolejne tomy. Niestety nie znalazłam jeszcze informacji kiedy możemy spodziewać się drugiej części, ale to potwierdza tylko regułę, że młodzi pisarze mają głos. Że warto się odważyć i wyjść ze swoim pomysłem do ludzi. Agata Sawicka zadebiutowała jako wrażliwa i romantyczna pisarka. Wróżę jej świetlaną karierę na tym pisarskim poletku.

„Miłość nigdy nie jest idealna. Ludzie nie są idealni. Kochać znaczy być. Trwać. Ciągle kroczyć obok siebie, nawet jeśli droga jest bardzo wyboista. Miłość to po prostu miłość.”

 

 

 

26 myśli na temat “Niespokojne serca Dragon

  1. Lubię tego typu powieści, tym bardziej, że wciąga i ma kontynuację. Dobrze, kiedy czuje się po takiej lekturze niedosyt. Wtedy jeszcze bardziej ma się apetyt na kolejną część. Chciałabym przeczytać oba tomy po kolei.

  2. Najbardziej zainteresowały mnie zapiski tej Emilki . Zdradź coś więcej. Lubię takie „tajemnice” w książkach. Zdecydowanie lektura na wakacje dla mnie.

  3. Ja mało czytam takiego typu literaturę, ale wydawnictwo jest mi znane. Miło popatrzeć na blogi, gdzie promowane są książki, szkoda, że tak mało ludzi w dzisiejszych czasach bierze do rąk lekturę, a szelest kartek wolą zastąpić przewijaniem palcem po ekranie smartfona, czy tabletu.

  4. Bardzo mnie zachęciłaś żeby sięgnąć po tą książkę i na pewno to zrobię. Lubię takie historię, które zapadają w serducho 🙂

    1. Ciekawa książka:) bardzo jesteś aktywna tutaj na blogu! Widać, że lubisz to co robisz! Oby tak dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *