Pensjonat na wrzosowisku Dragon

Anna Łajkowska

Pensjonat na wrzosowisku

Dragon

Pensjonat na wrzosowisku  Dragon
Pensjonat na wrzosowisku Dragon

Pensjonat na wrzosowisku przeczytałam na krótko przed premierą książki. Było to bardzo relaksujące doświadczenie, które umiliło mi kilka wieczornych godzin, jednak czy będę chciała sięgnąć po kolejny tom?

Pensjonat na wrzosowisku

To powieść adresowana do kobiet, które lubią oddać się przyjemnej, spokojnej lekturze bez nagłych zwrotów akcji i zawirowań emocjonalnych. Jest to wznowienie książki z 2012 roku.

Książka opowiada historię małżeństwa, które w poszukiwaniu lepszego życia wyjeżdża do Anglii. Jest to 5-osobowa rodzina. Dwie nastolatki, które głośno domagają się swoich praw oraz malutki syn, który staje się oczkiem w głowie głównej bohaterki. Barbara zmęczona ciągłym zajmowaniem się domem i dziećmi postanawia zrezygnować w ostatnim momencie ze wspólnych wakacji. Zmienia kierunek swojego wypoczynku zabierając ze sobą tylko najmłodszego syna.

Kobieta dociera do uroczego pensjonatu pośród wrzosowisk. Niestety podczas jednego ze spacerów zostaje zaatakowana przez psa. Pogryzienie jest na tyle poważne, że ląduje w szpitalu, a synem musi zająć się Charoll, właścicielka pensjonatu.

Barbara wyjeżdża samotnie ponieważ chce odpocząć od męża i córek oraz zastanowić się nad tym, co chciałby robić w swoim życiu. Czy wrócić do biznesu, który prowadziła wcześniej? Jak odnowić relacje z mężem, który pracując wiele godzin dziennie ma bardzo mało czasu na  wspólne spędzanie czasu?

Dodatkowym wątkiem i dla mnie najciekawszym jest historia kuzynki tytułowej bohaterki. Basia otrzymuje tajemniczą przesyłkę przygotowaną przez jej kuzynkę przed śmiercią. Kobiety nie utrzymywały bliskich relacji dlatego ta paczka wzbudza tyle emocji. Dlaczego to właśnie Basia została wybrana na powiernika największych tajemnic starszej kuzynki?

Nie do końca potrafię zrozumieć bohaterkę i jej chęć  odizolowania się od swoich dzieci i męża. Zupełnie nie mieści mi się w głowie by nie poinformować o wypadku męża i woli pozostawienia małego dziecka pod opieką obcej osoby. Postać Barbary nie wzbudziła we mnie sympatii. Wolę postacie bardziej zdecydowane i charakterystyczne, a na pewno taką osobą była Charlotte. Właścicielka pensjonatu. Kobieta, która zadziwiała swoją siłą, zaradnością i umiejętnością czerpania przyjemności i radości z małych, codziennych spraw. To ona stała się niejako kierunkowskazem i przykładem dla rodziny Basi.

„Gdy odpoczywałam sama wśród tłumu, próbowałam sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek spędzałam tak czas. Bez rodziny.(…) I jeszcze raz pomyślałam o samotności Joli.”

Książka spodoba się zwłaszcza wielbicielom opisów przyrody. Autorka w malowniczy sposób oprowadza nas po wąskich uliczkach małego miasteczka i tytułowych wrzosowiskach.

Seria Wrzosowisko składa się z 4 tomów. Myślę, że z czystej ciekawości w wolnej chwili sięgnę po kolejne tomy.

 

 

 

10 myśli na temat “Pensjonat na wrzosowisku Dragon

  1. Hmm, nie mogę napisać, że książka nie jest ciekawa, gdyż jej nie czytałam, ale wydaje mi się, iż nie wpisuje się raczej w moje czytelnicze preferencje. Jakkolwiek kocham wrzosowiska, jednak po tę pozycję raczej nie sięgnę…

  2. Widzę że to propozycja idealna dla mnie lubię naturę w książkach i ta okładka bardzo mnie zachwyciła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *