Pamiętnik więzienny Burda

Artur Ligęska

Pamiętnik więzienny

Wydawnictwo Burda Książki

Pamiętnik więzienny Burda
Pamiętnik więzienny Burda

Pamiętnik więzienny to kawał reportażu, w którym emocje buzują z każdą stroną mocniej.  Jest to historia, która wydarzyła się naprawdę i nie ma w niej fikcji literackiej. Artur Ligęska przeżył swoje piekło na ziemi i podzielił się nim z czytelnikami. Gorąco zachęcam do lektury!

Człowiek, któremu nigdy nic nie brakowało. Żył w swoim kraju wiodąc życie biznesmena lubiącego sport i kobiety. Jednak ze względu na kilka złych decyzji jego dotychczasowe życie uległo pogorszeniu. Po serii niepowodzeń opuścił Polskę i wyjechał do Dubaju, by naładować baterie, nabrać dystansu i odnaleźć nowe siły witalne. Jednak dotychczasowe kłopoty ani w połowie nie przypominały tego, co czekało na niego w Emiratach.

Nowe plany na życie pokrzyżowało aresztowanie na lotnisku. Brutalnie zatrzymany został wtrącony do aresztu bez podania przyczyny. Dopiero na rozprawie dowiedział się, że był oskarżony o posiadanie narkotyków. W trakcie czytania dowiadujemy się, że był to rodzaj kary za odrzucenie miłości pewnego bogatego szejka. Człowieka posiadającego niebywałe wpływy, który „z miłości” i strachu przed utratą Artura postanowił wtrącić go do więzienia.

Jest to historia o tym ile człowiek może wytrzymać, ile upokorzeń może znieść osoba, która za wszelką cenę chce przetrwać i wrócić na wolność. Był pozbawiony leków, podstawowych środków higieny osobistej, kontaktu z rodziną i prawa do sprawiedliwego osądu. Walczył z każdym dniem. Przy życiu trzymała go wiara w Boga, regularne ćwiczenia oraz zapisywanie swoich przemyśleń.

„(…) Dziś kończę 6 miesięcy (więzienny kalendarz) w areszcie. Bez wyroku, z zamkniętą sprawą w sądzie, prokuraturze, bez dostępu do leków, trzymają mnie przy życiu…dosłownie!(…)”

Książka jest pamiętnikiem człowieka, który przeżył piekło. Jest to trudna lektura. Sytuacje, które autor opisuje sprawiają wrażenie niemożliwych. Każdy zwyczajny obywatel nie wyobraża sobie życia w celi o powierzchni 4×4, bez działającej toalety, bez wody i łóżka z bardzo skąpo wydzielanymi porcjami jedzenia.

Czytając początkowe strony miałam wrażenie, że opis książki jest naciągnięty, że wcale tak źle w tym więzieniu Artur Ligęska nie miał. Wyjścia na zewnątrz, odwiedziny, posiłki… Jednak najgorsze było jeszcze przed nim. Nie wyobrażam sobie jaka burza emocji przetaczała się przez niego każdego dnia gdy odliczał dni w niewoli. Wszystkie momenty gdy był o krok od wolności…

„(…) A tutaj na czterech metrach izolatki, siedząc dwadzieścia cztery godziny zamknięty na pięć spustów, gdzie tylko półmrok, brak prysznica, brak wody, rozjebany emiracki kibel, zero łóżka, krzesła czy stolika, brak możliwości wyjścia na zewnątrz, zero szans na sport czy oddychanie świeżym powietrzem, uciechy ze słońca i rozmowy z ludźmi… – mam zero praw i mózg dostaje okurwienia.(…)”

13 miesięcy życia w emirackim piekle, 13 miesięcy walki z systemem o prawo do godnego traktowania. Jakie spustoszenia w psychice może spowodować takie życie? Nie wyobrażam sobie…9 maja 2019 roku usłyszał najbardziej wyczekiwane słowa w swoim życiu:

„- Jesteś wolny. Uniewinniony. Zwolnili Cię z więzienia”

14 listopada 2019 r. wystąpił w telewizji śniadaniowej Dzień dobry TVN trzymając swoją książkę w rękach i opowiadając o swoich doświadczeniach.

Książka ma w sobie kilka niedociągnięć, kilka nieścisłości…ale czy człowiek w niewoli może wszystko perfekcyjnie udokumentować lub po zakończonym koszmarze chcieć pamiętać? Jedyną rzeczą, której chciałabym się dowiedzieć to poznać chorobę, na którą autor cierpiał. Temat braku leku przewija się nieustająco. Jest to jeden z głównych tematów pojawiających się w tekście. Ja zadaję, więc pytanie: na jaką chorobę autor cierpiał skoro przez tyle miesięcy w tak bestialskich warunkach przetrwał bez leczenia?

Z każdą stroną opisy są brutalniejsze. Nie jest to opowieść dla wrażliwców z bujną wyobraźnią gdyż opisywane sytuacje mogą przyprawić o dreszcze. Takie obrazy zostają w ludzkiej psychice, tego nie da się zapomnieć.

13 myśli na temat “Pamiętnik więzienny Burda

  1. Nie wiem czy to na pewno moje literackie klimaty, ale zaintrygowałaś mnie tą recenzją. Może kiedyś spróbuję znaleźć tę książkę i przeczytać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *