Ja, ocalona WAB

Katarzyna Berenika Miszczuk

Ja, ocalona

Wydawnictwo WAB

"Ja, ocalona" WAB
„Ja, ocalona” WAB

Ja, ocalona to książka o którą bym się pewnie nie pokusiła gdyby nie czysty przypadek. Fantastyka, młodzieżówka, zaświaty, postacie z Nieba i Piekła rodem to zdecydowanie nie moje klimaty. Jednak los/palec Boży sprawił, że książka do mnie trafiła. Co więcej jest to 4 tom i wcześniejszych nie czytałam (sic!).  Jednak wzięłam do ręki, zaczęłam czytać pierwsze zdania i fabuła mnie porwała…

Ja, ocalona t. 4 z cyklu Wiktoria Biankowska

Pisałam już to kilka razy i stali czytelnicy na pewno dobrze to wiedzą, że ja nie czytam opisów książek. Albo przemawia do mnie okładka albo nie. Decydując się na konkretną książkę zwracam uwagę na autora, okładkę i tytuł. Te 3 czynniki wpływają na moją decyzję. Albo mnie do siebie jakaś książka przyciąga albo nie. Ta okładka musiała zwrócić moja uwagę. Hipnotyzujące spojrzenie, rozgwieżdżone tło i mój ulubiony granatowy kolor zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Akcja książki rozgrywa się 10 lat później po wydarzeniach z części 3. Autorka zadbała o to by czytelnik dokładnie wiedział jakie ramy czasowe nas obowiązują.  Co więcej w fabule pojawiają się wątki zaczerpnięte dokładnie z naszej obecnej sytuacji, czyli znajdujemy nawiązanie do płonących lasów w Australii i pandemii koronawirusa. Dla mnie było to ciekawym zabiegiem zwłaszcza w kontekście wydarzeń jakie mają miejsce w historii wymyślonej przez autorkę i sytuacji z którą się mierzymy. Nie chciałabym zdradzać kontekstu, ale mnie to zaciekawiło, trochę rozbawiło i zabieg w mojej ocenie był bardzo udany.

„-Gdzie się człowiek neo obróci, w stronę jakiejkolwiek masowej katastrofy naturalnej, to jakimś cudem imię Azazela wypływa na powierzchnię – stwierdziłam głucho.

– Ma wyczucie czasu – przyznał. – Ale ja się cieszę z tego całego wymierania. Nie lubiłem dinozaurów.

Zakaszlałam, maskując uśmiech. Ujzel nie był pierwszą osobą, która pochwalała jakiś niecny wyczyn podstępnego diabła. Niemniej był pierwszym aniołem, który powiedział to głośno.”

Wiktoria Biankowska żyje pomiędzy Niebem a Piekłem. Po kilku” niefortunnych wydarzeniach”, które zostały opisane w poprzednich tomach jej życie ustabilizowało się, dojrzała. Jej związek z diabłem się skończył, a ona została wytypowana do prowadzenia programu Top Angel. Weronika ma wyjątkową zdolność do angażowania się w delikatnie mówiąc dosyć spektakularne w skutkach sytuacje.

Akcja najnowszego tomu opiera się wokół planu Szatana, który oślepiony miłością do tajemniczej Lilith postanawia urządzić Apokalipsę. Tak, dobrze przeczytaliście: urządzić Apokalipsę. Czy się mu to uda? Czy jego niecny plan się powiedzie i jaką rolę w całym wydarzeniu odegra Wiktoria? Zapewne słusznie się domyślacie, że jak na główną bohaterkę przystało to znaczącą.

„- Dobra! – Śmierć klasnęła w dłonie. – My tu gadu-gadu, a ja mam masę roboty. Ten nowy wirus kosi strasznie dużo ludzi. Co wprawia mnie w doskonały humor, ale nie na tyle, żebym zaraziła się od was łatwowiernością.

Zaśmiała się, a ja w duchu westchnęłam. Śmierć nie umiała żartować. Próbowała, i to wielokrotnie, ale te dowcipy zawsze bawiły tylko ją.(…)”

Książka pełna jest biblijnych postaci i historii, mitologicznych stworów i czarodziejskich mocy. Przepełniona jest fantastyką, która mnie ujęła. Autorka pisze lekko, przyjemnie i wciągająco. Opisy są tak plastyczne, że wchodzimy w historię całym sobą. Zadziwiający był dla mnie humor. Rzadko zdarza mi się śmiać podczas czytania, a tutaj owszem zdarzyło mi się. Wykreowany świat mnie zadziwia. Katarzyna Berenika Miszczuk tak swobodnie porusza się w biblijnych historiach, które przytacza, że zaciera nam się granica pomiędzy fantastyką a prawdziwym światem.

Ja, ocalona to opowieść o odważnej kobiecie, która nie boi się wyzwań i stawienia czoła diabłom. Jej przygody są tak niesamowite, że aż zapierają dech w piersiach, a dla każdego ciekawego poznanie tajemnic piekielno – niebiańskich zwyczajów i obyczajów jest niezłą ciekawostką. Życie po życiu zawsze będzie interesującym kąskiem dlatego serdecznie polecam, zwłaszcza, że każdy kto czytał poprzednie części głośno powtarza, że ostatnia jest tą najlepszą!

29 myśli na temat “Ja, ocalona WAB

  1. To dość odważne, że nie czytasz opisów. Jak często zdarza Ci się, że okładka cudowna, a zawartość marna?
    Ja jeszcze nie czytałam żadnej książki Miszczuk.

    1. Ps. odbiegając od tematu, ta maseczka, którą dołączyło wydawnictwo jest genialna, wreszcie mogę normalnie oddychać!

  2. Brzmi ciekawie, choć na razie skusić się nie dam, bo stosik książek do przeczytania mam naprawdę wysoki.

  3. Ja mam dwa pierwsze tomy czekam na trzeci i czwarty i będę mogła w końcu zabrać się za tę serię. Słuchałam trochę audiobooka i naprawdę mi się podobało 😉

    1. Ouuu! Widzę, ze coś całkowicie dla mnie 🙂 bardzo mi się podoba ta książka. W wolnej chwili przeczytam!

  4. Widziałam już kilka razy tę książkę w internecie. Właśnie się przekonałam że muszę ją przeczytać.

  5. Sporo słyszałam o całej serii. I niestety zdania o niej są podzielone, przez co ja nie wiem, czy się za nią zabrać czy nie. Jeszcze nie zdecydowałam niestety. Wiadomo, czy będzie to ostatnia część?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *