Pink Book Wyższe sfery K. N. Haner

K. N. Haner

Wyższe sfery

Seria: Pink Book

Wydawnictwo Edipresse

Kolejna nowość z serii Pink Book to ostatnia książka, którą przeczytałam w majowy weekend. Wyższe sfery to kontynuacja historii Megan i Ericka. Książki można czytać oddzielnie, jednak polecałabym zacząć od tomu 1. Nie jest to długa lektura, a aby poznać dobrze historię i zrozumieć rozterki głównej bohaterki potrzebna jest znajomość pierwszej części.

Wydawnictwo Edipresse publikuje serię Pink Book, która świetnie sprawdzi się na wakacyjnych wyjazdach, gdzie chcemy odpocząć od trudnych tematów, wywietrzyć głowę i wpaść na chwilę d0 świata „różowej miłości”. Nie są to książki, które przypadną do gustu każdemu. Wiadomo romanse trzeba lubić czytać, ale jeśli ktoś chce spędzić miło wieczór czy popołudnie na plaży z lekturą to ta seria z pewnością się przyda.

Namiętna miłość, która zrodziła się pomiędzy bohaterami przechodzi kryzys. Coraz więcej tajemnic, dziwnych zdarzeń oraz nagłe bankructwo bardzo bogatego kochanka budzi wątpliwości co do szczerości Erica. Miłość i pożądanie zaślepiają, dają nadzieję, że taka bajka może trwać wiecznie. Jednak jak to w życiu bywa –   w najmniej spodziewanym momencie wszystko może wywrócić się do góry nogami.

W tej części bardziej rozbudowany jest również wątek Ojca głównej bohaterki. W związku z tym, że już w 1 tomie czytamy jak duże znaczenie miał ojciec w życiu Meg miło było poznać jego postać bliżej.

„Dostałam błyskawiczną lekcję. Przypomniałam sobie, dlaczego tak bardzo nie chciałam być taka jak oni…bogacze, moi rodzice, Kim… Zrozumiałam, że aby być na szczycie, trzeba pozbyć się skrupułów, serca.”

Autorka pokazuje wyrachowanie, które króluje (?!) w tzw. wyższych sferach. Życie, w którym rządzą pieniądze i układy. Megan do tego nie pasuje, nie chce życia na pokaz. Zależy jej na szczerości i uczciwości. Jednak czy Eric będzie w stanie jej to zapewnić?  O tym musicie przekonać się sami.

 

 

15 myśli na temat “Pink Book Wyższe sfery K. N. Haner

  1. Seria nie dla mnie, ale pod hasłem cyklu „Matka też czyta”, mogę się podpisać bez wahania:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *