To jak, szefie? Waspos

Dominika Smoleń

To jak, szefie?

Wydawnictwo Waspos

To jak, szefie? było dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Spodziewałam się typowego romansu w pracy. Klasycznego układu przystojny i bogaty pracodawca w połączeniu z niepozorną, szarą myszką…i się mocno zdziwiłam…romans był a i owszem, ale co był po drodze…

To jak, szefie? – emocjonalna bomba

Zuzanna rzuca swoją pracy gdyż nie ma ochoty pracować codziennie ze swoim byłym facetem, który nie był wzorem cnót. Niestety decydując się na ten krok równocześnie pozbawia się źródła utrzymania. Zmuszona do poszukiwań nowej pracy trafia na ogłoszenie, które wydaje się być idealną propozycją pracy. Notariusz potrzebuje nowej sekretarki na już. Co więcej jest to bardzo przystojny, przyjaźnie nastawiony facet, który oferuje bardzo dobrą wypłatę za wykonywaną pracę.

„Wydawał się porządnym gościem. (…) Facet miał może trzydzieści lat i wyglądał niczym grecki bóg – szczególnie w tym czarnym garniturze, pewnie szytym na miarę, bo leżał na nim idealnie.”

Dziewczyna nauczona doświadczeniem, że związki w pracy nie kończą się dobrze postanawia postawić bardzo jasne granice. Trzyma szefa na dystans, nie daje się wciągnąć w towarzyskie pogawędki oraz systematycznie spóźnia się do pracy.

Tymoteusz za cel stawia sobie przyjaźń ze swoimi współpracownikami. Nauczony doświadczeniem, że w pracy można się przyjaźnić i razem pracować chce takich samych stosunków z Zuzanną. Jednak ona nie zamierza pozwolić na jakiekolwiek relacje poza tymi służbowymi. Młody pan notariusz jest mężczyzną pewnym siebie, który ciężką pracą doszedł do swojej pozycji. Chętnie korzystający z życia i spotkań towarzyskich nie rozumie z czego wynika niechęć nowej pracownicy do niezobowiązujących pogawędek.

Na Zuzannę spada jeszcze jeden problem. Dowiaduje się, że jej najlepsza przyjaciółka, której synem często się opiekuje w wolnych chwilach jest bardzo ciężko chora, a rokowania są tragiczne. Młoda, samotna mama nie ma nikogo kto pomógłby jej zająć się przedszkolakiem wymagającym ciągłej uwagi. Zuza z oddaniem zajmuje się chłopcem…

Losy tej trójki zaskoczą Was i wywołają duże ilości wzruszeń. Podczas lektury tej książki łzy poleją się nieraz. Będą łzy wzruszenia, rozpaczy, ale i radości. Dominika Smoleń napisała opowieść, która poruszy najtwardsze serca. Jest to kolejny dowód na to, że miłość może nas spotkać w najmniej oczekiwanym momencie. Może na nas spaść jak grom z jasnego nieba. Polecam z całego serca, a autorce gratuluję pięknej powieści o miłości i przyjaźni.

„Ale uświadamiałam sobie, że chociaż jedna z gwiazd zgasła, to jednak niebo dalej istniało. Czas płynął.”

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *