#Przygody z książką…Robert Sabuda Dinosaurs

Encyklopedia prehistorii Robert Sabuda

Encyklopedia prehistorii.

DINOZAURY

Robert Sabuda&Matthew Reinhart

Dziś będzie mało tekstu, a bardzo dużo zdjęć.  Jest to majstersztyk. Chciałabym pokazać Wam książkę, która nas całkowicie oczarowała. Tomski ogląda ją z zapartym tchem, przewracając i przyglądając się ilustracjom z każdej strony. Niektóre go troszkę przerażają, inne go fascynują, a na pewno są wstępem do wielu rozmów i pogłębiania wiedzy.
Jest to gratka dla każdego fascynata dinozaurów, a dla laika w temacie jest świetnym wstępem by czegoś nowego się dowiedzieć i rozbudzić zainteresowanie dinozaurami. 
Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Słów kilka na temat autora

Autor, Robert James Sabuda, inżynier papieru jest prawdziwym mistrzem w swoim fachu. Urodził się 8.marca 1965 roku w Michigan. Sabuda eksperymentował od samego początku. Stosował różnorakie techniki, by pozycje przez niego zachwycały i dziwiły. Zilustrował kilkanaście książek, a w 1994 została wydana jego pierwsza książka pop-up. Od tego czasu ma na swoim koncie 20 książek z wyskakującymi okienkami i rozkładankami. W 2005 została wydana specjalna edycja kartek świątecznych.
Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs
Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

W książce znajdziemy wiele porywających faktów na temat dinozaurów tych popularnych i mniej znanych. Na 12 stronach możemy oglądnąć 35 oszałamiających przestrzennych modeli prehistorycznych stworzeń.
Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs

Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs
Robert Sabuda Encyclopedia Prehistorica Dinosaurs
 Zapraszam do dzielenia się wrażeniami!
Wpis powstał w ramach projektu:

#Przygody z książką… „Bobo” Markus Osterwalder

Wyd. Hokus – Pokus

BOBO

Historyjki obrazkowe dla najmłodszych dzieci

„BOBO” M Osterwalder

Dziś książeczka dla najmłodszych dzieci. Dla dzieci, które zaczynają czytać. Dla dzieci, które lubią komiksy. Dla dzieci, które lubią same wymyślać historie na podstawie obrazka.

Bobo to koszatka…w pierwszym momencie myśleliśmy, że to historia rodziny misiów, ale po głębszym zbadaniu tematu okazało się, że ten miły gryzoń trochę podobny do wiewiórki trochę do chomika jest właśnie koszatką.  Jest to historia o codziennym życiu Bobo i jego rodziny. Książka składa się z 7 rozdziałów, a w całej książeczce obejrzymy ponad 200 obrazków.

„Bobo” M. Osterwalder

Spis treści jest wyjątkowy. Pierwszy raz znalazłam taki spis treści i mnie urzekł. Uważam, że zilustrowanie historii kilkoma obrazkami jest świetnym pomysłem dla najmniejszych czytelników gdyż znacznie ułatwi im wybór czytanej bajki.

Każda historia to opis jednego dnia z życia bohatera. I tak: poznajemy Bobo w domu, na zakupach, idziemy z Bobo do zoo, bawimy się na placu zabaw, uczymy się empatii gdy Bobo jest chory, kąpiemy się z Bobo w basenie i świętujemy z nim jego urodziny.  Każda z historii kończy się gdy Bobo zasypia, wyjątkiem jest ostatnia – urodziny – gdy to rodzice zasypiają pierwsi.

Bobo w domu

Dla mnie jest to pierwszy komiks dla najmłodszych. Proste obrazki, utrzymane w niebiesko – pomarańczowej kolorystyce plus jednozdaniowe opisy pod każdym obrazkiem świetnie sprawdzą się przy małych wiercipiętach, którzy nie mają czasu na długie opisy. Do tego obrazki, bez zbędnych udziwnień są bardzo łatwe w odbiorze już przez najmłodsze dzieci. Tematyka historii jest równie przystępna. Dotyka sytuacji, które spotykają każdego i Tomek uważa, że fajnie jest tak podglądać kogoś innego jak mu mija dzień. U nas dodatkowym atutem jest rozdział o chorobie Bobo, bo nadal wizyta u doktora jest jednym z krytyczniejszych doświadczeń w naszym domu.

Bobo na zakupach M. Osterwalder

Pokazany model rodziny przypadł mi do gustu. „Dzieckiem” zajmuje się i tata i mama, przed snem czytają, bawią się razem, ale też nawzajem sobie pomagają. Wszystko odbywa się w miłej atmosferze pełnej miłości i czułości (rodzice przytulają i całują Bobo). Bije z tej książki spokój, harmonia i taka niewydumana zwyczajność, która dla maluchów jest wbrew pozorom bardzo atrakcyjna.

Bobo w ZOO

Pierwszy egzemplarz ukazał się w 1984 roku i stał się światowym bestsellerem. Autor stworzył te historyjki ze swoją wówczas 2,5-letnią córką i jej zadedykował bajkę. Na pierwszy rzut oka nie przyciąga uwagi, nie jest krzykliwa, nie od razu przyprawia nas o szybsze bicie serca, ale gdy weźmiemy ją do ręki, obejrzymy kilka ilustracji pochłania nas całych. Przepadamy w tej codzienności, która w końcu tworzy nasze życie.

Bobo pije syrop – sposoby na aplikację leków;)

Zapraszamy do wspólnej lektury!
Post powstał w ramach projektu „Przygody z książką”.

#Przygody z książką…Wodne przygody

Wyd. Yoyo

„Wodne przygody”

Tytułowa żabka – „Wodne przygody”
Mamy półmetek wakacji, więc i książka w projekcie dziś lekka, miła, iście wakacyjna. Jest to propozycja przede wszystkim dla Maluszków, ale i Przedszkolak  zainteresuje się pewnie ruchomymi zwierzątkami.
„Wodne przygody” wyd. YOYO
Poznajemy Żabkę, która znudzona życiem w stawie marzy o podróżowaniu. Chce przeżywać przygody i poznawać nowe miejsca. Jej marzenie się spełniają i z pomocą krokodyla wyrusza w nieznane. Żabka poznaje nowe zwierzątka, które stają się jej przyjaciółmi
pomagającymi w potrzebie, ale i przytrafiają się jej niebezpieczne
sytuacje. 
„Wodne przygody” wyd. Yoyo
Historia jest krótka i bardzo prosta. Tomski po kilkakrotnym przeczytaniu dokańczał zdania z danej strony. Jednak w tej książeczce nie tekst historii jest najistotniejszy, a forma wydania. Jest to format a4, z okładką gąbką i grubszymi lakierowanymi stronami. Największą atrakcją są zwierzątka „wychodzące” ze stron poruszające się pod wpływem przewracania kartek. Jest to hit powodujący ciarki u dzieciaków. 
„Wodne przygody” wyd. YOYO – rafa koralowa
Ta książka to wyprawa do świata fantazji pobudzająca do snucia swoich własnych opowieści o bohaterach na ilustracjach. Tomek oglądając książkę zadaje nieustająco swoje ulubionego pytanie: „…i co było dalej..?” i trzeba opowiadać, wymyślać, opowiadać, a kończy się to zwyczajowym: „ale ja myślę, że było to tak…”
„Wodne przygody” wyd. YOYO
Polecam serdecznie, szczególnie dla dzieci, które nie przepadają za czytaniem książek. Taka pozycja może skutecznie zachęcić do poznawania nowych publikacji.

#Przygody z książką…Elementarz dla dzieci z dysleksją

Agnieszka Łubkowska

Elementarz dla dzieci z dysleksją

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

No i mamy! Czekałam na to wydanie i się doczekałam. Dotarła akurat na kilka dni przed publikacją #przygody z książką. Zapewne wiele z Was rozpoczęła już, lub zastanawia się od czego zacząć naukę literek z dzieckiem. U nas zaczęło się całkiem przypadkiem od zabawy, puzzli z literkami, układanek, a potem już poszło. Tomski sam interesował się literkami i dopytywał za każdym razem jaka to litera, więc mu powtarzaliśmy i zapamiętał. Jednak przyswoił sobie litery duże – drukowane. Teraz nadszedł  czas na skojarzenie dużej litery z małą literą pisaną. W tym zadaniu niezwykle pomocny będzie nam „Elementarz dla dzieci z dysleksją”.  
Książka składa się z trzech rozdziałów:
1. nauka liter;
2. nauka sylab;
3. czytanie całych słów.
Pozycja zasadniczo ćwiczy czytanie, ale dodatkowo również pomaga kształtować słuch fonemowy. Uczymy dziecko, że język mówiony to dźwięki układające się w zdania, a zdania to wyrazy, które dzielimy na sylaby i głoski.  
Elementarz jest przejrzysty, zachowane odstępy pomiędzy linijkami ułatwiają skupienie uwagi, a zastosowana czcionka jest czytelna. Nie przytłacza również nadmiar kolorowych ilustracji. Jest stonowany i pięknie wydany w twardej oprawie.

W Elementarzu zostały umieszczone techniki relaksacyjne, które wyciszą pobudzone dziecko i ułatwią skupienie uwagi.

Cenne są również zamieszczone wskazówki dla dorosłych oraz dla dzieci, które pomagają w jeszcze lepszym wykorzystaniu podręcznika.

Elementarz podpowiada jak urozmaicić utrwalanie wiadomości i jakie ćwiczenia wykonywać.
 

Jest również skarbnicą wiedzy. Czytanki nie są pustymi, nic nie wnoszącymi historyjkami, ale pełnymi interesujących ciekawostek krótkimi opowiastkami, które dodadzą „smaczku” nauce. Np. wiecie ile lat miał najstarszy żółw chodzący po świecie lub że większość muszli ślimaków jest skręcona w prawo?

Dlatego jeśli Twoje dziecko ma trudności w nauce czytania/interesuje się literkami lub chcesz rozbudzić w dziecku chęć do poznawania liter to ten elementarz jest właśnie dla Was.
Post powstał w ramach projektu #Przygody z książką.

Żeloglutki – książka inna niż wszystkie

Książka obrazkowa – puzzle XXL

Żeloglutki

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Książek dla dzieci jest cała masa. Wydawnictwa prześcigają się w wymyślaniu coraz to ciekawszych publikacji. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam książkę zdecydowanie inną niż wszystkie. 
Wydawnictwo nasza Księgarnia, autor: Janusz Wyrzykowski
„Żeloglutki” – sympatyczne stworki mają ambitne zadanie – budują miasto, ale…no właśnie…bardziej od pracy lubią odpoczywać, bawić się, podkradać owoce z drzew lub puszczać latawce.
Książka wydana jest w formacie 200mm x 280mm. Składa się z 15 kartonowych kart, które możemy oglądać w dwójnasób. Przeglądając jak typową książkę lub wyrywając plansze i oglądać wybrane strony. Mało tego, karty – puzzle tworzą ogromny obraz przedstawiający miasto w budowie, a zadaniem dzieciaków jest ułożenie ich tak żeby wszystko po kolei pasowało.
Tomskiemu najbardziej spodobało się „wchodzenie do historii”, czyli usadowienie się na środku wielkiego placu budowy i analizowanie ilustracji.
Książka daje wiele możliwości zabawy, ponieważ atrakcje znajdziemy również na odwrocie każdej planszy:
 – co najistotniejsze dla mnie i zdecydowanie  ułatwia mi rozmowy o rzeczonym temacie to „ściąga” z maszyn budowlanych z krótką charakterystyką do czego są wykorzystywane;
– seria zadań i zagadek do rozwiązania z Żeloglutkami w roli głównej (a nawet instrukcja wykonania samolotu z papieru – ulubionej zabawki Żeloglutków);
– oraz spis sytuacji i obrazków do odszukania przez Maluchy. 
Książka jest świetnym pretekstem do rozmów na temat bezpieczeństwa podczas robót remontowo – budowlanych, właściwych zachowań jeśli znajdujemy się w pobliżu placu budowy czy zachowania szczególnej ostrożności gdy np. przechodzimy w pobliżu przejeżdżających maszyn.
Dzięki tej pozycji na pewno poszerzymy swoje i dziecka słownictwo, a niejednokrotnie pewnie będziemy musieli sięgnąć jeszcze do innych źródeł by odpowiedzieć na wszystkie szczegółowe pytania dociekliwych Maluchów, które potrafią wypatrzeć najmniejsze szczegóły.
Tomski po przejrzeniu nowej pozycji w biblioteczce szybko wykombinował, że on przecież też ma maszyny budowlane i zainspirowany obrazkami zaczął układać klocki LegoDuplo i odtwarzać sytuacje ze zdjęć. Zapewniło nam to zabawę na całe popołudnie.
Jest to obowiązkowa pozycja dla amatorów maszyn budowlanych, ale i dla tych, którzy dopiero odkrywają świat „budowlanki”.