„Było sobie życie” Złota kolekcja bajek dla dzieci obchodzi 30-ste urodziny!

Było sobie życie

Złota kolekcja HD

„Sprawić, by dzieci chciały wiedzieć, obudzić w nich ciekawość. Uwierzyć, że rozumieją więcej, niż wydaje się dorosłym…”

Albert Barillé

Bycie rodzicami stawia przed nami każdego dnia nowe wyzwania. Codziennie rozwiązujemy miliony małych i dużych problemów. Odpowiadamy na tysiące pytań. Z czasem pytania stają się coraz bardziej zaawansowane. Jeśli jeszcze dodatkowo dziecko w pewnym momencie zaczyna odkrywać swoje ciało i interesuje się wszystkim, co dotyczy działania ludzkiego ciała to bywa, że podstawowa wiedza rodziców może być nie wystarczająca. I co wtedy zrobić by nie rozczarować Malucha? A no wtedy należy posiłkować się gotowym kompendium wiedzy, przygotowanym specjalnie dla dzieci.

 

Od tego wszystko się zaczęło…

Taki właśnie pomysł wpadł do głowy Panu Albertowi Barillé, który zdając sobie sprawę z naturalnej ciekawości światem dzieci i doceniając ich „małe rozumki” postanowił stworzyć dla nich bajki, które będą wartością same w sobie. Widząc jak chętnie dzieci oglądają bajki i jak łakną wiedzy wymyślił cykl bajek na temat ludzkiego ciała. Dał Maluchom narzędzia, dzięki którym mogą odkrywać świat, rozbudzać pasje i rozwijać się.

Tym o to sposobem od 30 lat dzieciaki na całym świecie oglądają pasjonujące historie na temat mechanizmów zachodzących w ludzkim ciele. O, tak! Od 30 lat! Ja również byłam bardzo zdziwiona gdy dotarło do mnie, że te kultowe bajki, które towarzyszyły mi w dzieciństwie mają dokładnie tyle lat, co ja.

Stare historie w nowym wydaniu

Od wczoraj każdy pasjonat wiedzy może cieszyć się tym dobrodziejstwem w jeszcze lepszej jakości. Wydawnictwo Hippocampus postanowiło wznowić wydanie w wersji hd. Pakiet „Złota kolekcja” zawiera 6 płyt, czyli 26 odcinków – ponad 10 godzin filmów. Nowa jakość naprawdę robi wrażenie. Wraz z mężem siedzieliśmy wpatrzeni w ekran tv nie wierząc własnym oczom, że to Ci sami bohaterowie z naszego dzieciństwa. Odbyliśmy podróż sentymentalną. Tomek siedział równie wpatrzony. Niekiedy tylko zadawał pytania gdy nie wszystko było dla niego jasne, ale że akurat jesteśmy w trakcie wielkiego chorowania i Tomka dopadło bardzo bolesne zapalenie ucha odcinek na ten temat był obowiązkowy.

Zobaczcie jaka różnica:

http://https://www.youtube.com/watch?v=OI8gp1nsgfs

Z okazji wydania Złotej kolekcji zorganizowane będą spotkania z Mistrzem w salonach Empik w Warszawie:
  • 18 marca w godz. 12-18 w Empik Galeria Mokotów
  • 25 marca w godz. 12-18 w Empik Blue City
  • 8 kwietnia w godz. 15.30-18.00 w Instytucie Francuskim

W programie : wspólne rozgrywki planszowe, spotkanie z Mistrzem, wyjątkowe nagrody.

Leoś jest jeszcze malutkim chłopcem, ale i jego uwadze nie umknęło to, co oglądamy. On jako pasjonat muzyki z nieskrywaną przyjemnością zasłuchał się w „Odzie do życia”, którą skomponował Michel Legrand.

Kolekcja dostępna od 15.marca w salonach Empik w cenie regularnej 99,90zł. Polecam serdecznie wszystkim, którzy podobnie jak ja wychowała się na tych kultowych bajkach oraz tym, którzy chcą obdarować dzieci solidną dawką wiedzy ukrytą w pełnej humoru bajce. Zapewne bajka rozbudzi ciekawość anatomią i ciałem człowieka.

Zawartość płyt:

DVD 1 DVD 2 DVD 3
  1. Planeta komórek
  2. Narodziny
  3. Białe krwinki
  4. Szpik kostny
  1. Krew
  2. Płytki krwi
  3. Serce
  4. Układ oddechowy
  1. Mózg
  2. Neurony
  3. Oko
  4. Ucho
DVD 4 DVD 5 DVD 6
  1. Skóra
  2. Jama ustna
  3. Trawienie
  4. Wątroba
  1. Nerki
  2. Układ limfatyczny
  3. Szkielet
  4. Mięśnie i tkanka tłuszczowa
  5. Wojny z toksynami
  1. Szczepienie
  2. Hormony
  3. Łańcuch pokarmowy
  4. Nocna zmiana
  5. Życie toczy się dalej

(więcej…)

Grajmy! Czerwony Kapturek deluxe Granna

Smart games

Czerwony kapturek deluxe

Granna

 

„Było to w czasach nie tak odległych ale i nie tak znowu bliskich. Rzecz się działa w Bajkolandii – krainie w której wszystko wydarzyć się może. We wsi Kołolasewo mieszkała sobie z Mamą dziewczynka, którą wszyscy nazywali Czerwonym Kapturkiem. A dlaczego Czerwonego Kapturka tak właśnie nazwano? Ano dlatego, że dziewczynka zawsze nosiła na głowie czerwoną chusteczkę.

Czerwony Kapturek miał Babcię, która mieszkała w samotnym domku w pobliskim lesie. Dziewczynka często odwiedzała Babcię, raz z Mamą a czasami sama. Babcia także odwiedzała Czerwonego Kapturka i jego Mamę. Pewnego razu Babcia zachorowała. Leżała w łóżku, kaszlała, była słaba, nie mogła nigdzie wychodzić ani nawet przygotować sobie jedzenia. W tamtych czasach nie było lekarzy, a ludzie leczyli się lekarstwami, które dawała im przyroda – na przykład ziołami, miodem albo winem. (więcej…)

#DnW…filcowa przygoda

Tworzymy!

Kostka sensoryczna

Choinka filcowa

temat: filc

No to kończymy pomalutku przygodę z grudniem….szok! Kiedy to minęło? Ostatnio czas ucieka nam przez palce. Grudzień jak to grudzień głównie przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia, porządki, pieczenie, gotowanie i strojenie bliższego i dalszego otoczenia w świąteczne symbole. U nas w tym roku jakoś tak mało świątecznie jeszcze, ale już zaczynamy nadrabiać zaległości.
By troszkę wyłamać się konwencji nie przygotowaliśmy ozdób świątecznych, a kostkę sensoryczną. I było sporo śmiechu, ponieważ ja jako beztalencie „szyciowe” postanowiłam, że ją uszyję, sama, własnoręcznie… plan zrobiłam, przygotowałam się i zaczęłam…ale że wystąpiły pewne komplikacje 😅 musiałam zaprzestać szyć i …przyznaję się…stery przejął mąż i przykleił ścianki naszej  kostki…
Więc tych, którzy mają chęci, a nie mają umiejętności (jak ja) pocieszam, że klej na gorąco potrafi bardzo wiele i nie należy się wstydzić posiłkowania nim 😜
Żeby nie było tak, że całkiem nic nie potrafię igłą zadziałać to guzik przyszyłam, nawet nie jeden, ale to już inna opowieść.
Gdy już samobiczowanie odbyłam wracam do meritum…

Do wykonania naszej kostki wykorzystaliśmy:

  • kolorowy filc;
  • pudełko kwadratowe;
  • klej na gorąco;
  • samoprzylepny rzep;
  • guzik.
Dziecko na Warsztat…filc..kostka sensoryczna

 

W zamyśle kostka miała być atrakcją dla małego i dużego, dlatego oprócz kolorowych ścianek przygotowaliśmy z projektantem Tomkiem na każdą ścianę coś innego. I tak powstał domek z trójkąta i prostokąta, rybka, drzewko z korony i pnia, łąka z kwiatami, serce – to są elementy mobilne. Dzieciaki mogą je odczepiać i przyczepiać gdyż podkleiliśmy je samoprzylepnym rzepem. Póki co Leon skupia się na odczepianiu, natomiast Tomek jest specjalistom od przyczepiania. Dodatkowym elementem jest ścianka z kluczykiem, który można odpiąć i zapiąć na guziku. To już jest na ten moment przewidziane ćwiczenie dla Tomskiego. Leo zachwyca się tylko kręceniem „kluczykiem” dookoła guzika;) Podsumowując oboje ćwiczą rączki i paluszki.
Zapraszam do naszej galerii:

 

 

 

 

 

 

 

Zdaję sobie sprawę, że wiele jeszcze do poprawy w tym naszym projekcie 😀 ale patrząc na naszą pierwszą zabawę z filcem – jestem DUMNA 😙 Co najważniejsze chłopcy zadowoleni i oboje z najwyższym skupieniem korzystają z naszego wspólnego dzieła!
Dziecko na Warsztat. Filc. Kostka sensoryczna.

 

Dziecko na Warsztat. Filc.Kostka sensoryczna.
By jednak nie być tak całkiem antyświątecznym w tym wpisie chciałabym zakończyć go wzmianką o naszej bezpiecznej choince dla każdego Malucha, którą zrobiliśmy pierwszy raz gdy Tomek miał zaledwie pół roku. Była całkowicie wykonana z filcu i zdobiła pokój Malucha w tym świątecznym czasie. Tomek bardzo lubił przyczepiać i odczepiać sobie płatki śniegu oraz gwiazdki z choinki. Potrafił zająć się tym na długi czas, a ja byłam spokojna i wiedziałam, że na pewno się nie pokaleczy ani też nic nie zniszczy. Serdecznie polecam takie rozwiązanie przy młodych odkrywcach.
Dla zainteresowanych instrukcja wykonania choinki <<tutaj>>
Bezpieczna choinka DIY z filcu dla każdego Malucha.
Dodatkowym plusem wykonania tej choinki było tło, które przykleiliśmy do ściany. Dzięki temu uzyskaliśmy rodzaj „tablicy”, którą później wykorzystywaliśmy przy różnych tematach, które omawialiśmy lub do prezentacji gotowych prac Tomka.
To na tyle dziś naszej twórczości.
Zapraszamy do oglądania warsztatów innych blogów biorących udział w projekcie!

Tablica manipulacyjna – busy board DIY

Najlepsza zabawka dla każdego

Tablica manipulacyjna

DIY

DIY Busy Board
Czy jest taka zabawka, która miała być, wg Was, absolutnym hitem? Miała wzbudzić zachwyt i zająć dziecko na dłuższą chwilę? Wydaliście sporą sumę pieniędzy i zakup okazał się klapą, bo dziecko nawet nie spojrzało? My już tak mieliśmy…nasz entuzjazm przewyższał kilkakrotnie zainteresowanie Tomskiego…on spojrzał i poszedł bawić się czymś innym…
 

 BUSY BOARD – ale o co chodzi?

Busy board, czyli „zajęta tablica” w tłumaczeniu dosłownym jest jednym z najlepszych pomysłów na zainteresowanie dziecka. Jest to tablica przygotowana konkretnie pod dziecko z różnorakimi zapięciami, kłódkami, światełkami, magnesami i czym tylko się nam zamarzy.

Tablica motywacyjna – pierwsze szlify

To zabawka, która KAŻDE dziecko zatrzyma na chwilę. Zapewne wielu z Was już gdzieś w sieci się spotkało z tablicą manipulacyjną, która potrafi działać cuda. My długo oglądaliśmy różne projekty, przeglądaliśmy pomysły innych i w końcu zaczęliśmy przygotowywać się do wykonania swojej.
Tablica manipulacyjna

Czas na zakupy…

Lista potrzebnych materiałów:
  • płyta mdf – rozmiar wg uznania i potrzeb;
  • wkręty;
  • klej;
  • wiertarko – wkrętarka;
kolorowe diody do przełączania (zielony i czerwony) – tablica manipulacyjna

To, co umieścimy na naszej tablicy zależy tylko od naszej wyobraźni i umiejętności. U nas wykonaniem projektu zajął się Tata i jesteśmy bardzo dumni z efektów jego pracy.


Tablica Tomskiego zawiera:

  • liczydło;
  • drzwiczki;
  • lusterko;
  • albumik na obrazki;
  • większe drzwi zamykane na 3 rodzaje zapięć;
  • zamki błyskawiczne;
  • wstążeczkę do wiązania;
  • 3 pudełka różniej wielkości;
  • miarkę;
  • linijkę;
  • rozsuwaną szynę;
  • kłódkę;
  • bryloczki z imionami właścicieli tablicy;
  • lampki – czerwona i zielona.
    Busy board – tablica manipulacyjna

    Busy board – tablica motywacyjna

    Busy board – tablica motywacyjna

    Busy board – tablica motywacyjna

    Busy board – tablica motywacyjna

    Busy board – tablica motywacyjna

    Większość zakupów uzupełniających tablicę udało mi się zrealizować w sklepach typu „wszystko za 2/4/5 złotych”. Ten sposób polecam, bo wbrew pozorom nie była to najtańsza inwestycja.

    Zachęcam do stworzenia takich tablic dla dzieci. Świetnie nadają się  do ćwiczeń motoryki małej i dużej. Dziecko poprzez zabawę zyskuje umiejętność otwierania kłódek, przekręcania zamków, manewrowania kluczem, otwierania i zasuwania zamków błyskawicznych czy prób wiązania. Wiele radości sprawia też zapalanie światełek, a dzięki liczydłu ćwiczymy podstawy matematyki. 

     Zapraszamy do zabawy!
    Zostaw po sobie znak w postaci komentarza pod postem lub na naszej stronie.
    Jeśli zdecydujesz się również przygotować taką tablicę wyślij nam zdjęcie, chętnie poznamy Wasze pomysły!
     

Moon Dough COBI

Piankolina do lepienia

MOON DOUGH – PIZZERIA

COBI

Wakacyjne wojaże zmniejszyły naszą obecność na blogu, ale nie oznacza to, że zmniejszyła się nasza aktywność. Cały czas wyszukujemy nowe ciekawe zabawki i miejsca, które chcemy Wam pokazywać. W zanadrzu kilka niespodzianek, które już się piszą, a tymczasem dziś najnowsza miłość Tomskiego, czyli piankolina firmy Cobi.
Zestaw nowej piankoliny trafił do nas za sprawą urodzin Tomskiego. Ukochana Ciocia sprawiła Maluchowi prezent i jak zwykle okazał się strzałem w 10!
W skład zestawu wchodzi:
 – piec do pizzy;
– foremka pizzy;
– pudełko na piankolinową pizzę;
– 3 foremki ser;
– 1 łopatka;
– 1 nóż;
– podkładka;
– 3 opakowania piankoliny w trzech kolorach (1×42,5g i 2×21,3g);
– instrukcja. 
Różnych mas już się trochę u nas przewinęło, ale ta nas zaskoczyła. Jest wyjątkowo aksamitna, lekka i przyjemna w dotyku. Była niewątpliwym odkryciem. 
Dostaliśmy zestaw tematyczny – pizzerię. Tomek pizzy nie jada, ale zabawa w pizzermana bardzo się mu spodobała. W pudełku znajduje się wszystko, co potrzebne by stworzyć swoją ulubioną pizze. Foremki są świetnie przystosowane i pomysłowo wykonane, dzięki temu uzyskujemy kształty naprawdę zbliżone do oryginałów. Mi w szczególności do gusty przypadły kawałki sera żółtego i grzybki. Tomek natomiast z uwielbieniem robi brokuły.
Zaletą jest to, że dziecko samodzielnie może uzyskać pięknie odwzorowane kształty, które rzeczywiście wyglądają jak prawdziwe składniki pizzy. Często nieumiejętność pięknego klejenia z różnych mas może zniechęcić dziecko do zabawy, a tutaj dziecko nakłada piankolinę do maszynki lub foremki i po przekręceniu korbki wyskakuje (dosłownie) gotowy produkt. 
Twórcy pomyśleli o wszystkim. W pierwszym etapie wyklejamy ciasto, przygotowujemy składniki, później układamy na pizzy i gotową pizzę wkładamy do pudełka. Pudełko natomiast po zamknięciu przecina naszą pizzę na idealne trójkąty i nie pozostaje nic innego jak ostrożnie wyjąć kawałek pizzy łopatką i „poczęstować” gości. 
Tomek ze szczególnym umiłowaniem uwielbia kroić swoje dzieła, a nawet powiedziałabym rozdrabniać na jak najmniejsze kawałeczki, więc zabawę można potraktować również jako trening posługiwania się nożem.
Podsumowując:
  • jest puszysta, łatwa do formowania;
  • jest leciutka, można budować wieżę z babek;
  • zgniatanie jej to niesamowita przyjemność;
  • nie wysycha – sprawdziliśmy, pozostawiona „na powietrzu” nadal nadaje się do zabawy;
  • jest hipoalergiczna;

Jedynym minusem jest sprzątanie po zabawie. Niestety masa rozkruszając się idealnie wbija się w dywan i pozostawia ślady. Dlatego przed rozpoczęciem zabawy polecam zabezpieczyć „perskie dywany” i do dzieła!
ps. ze względu na ogromny rozstrzał cenowy w różnych miejscach polecam dobrze sprawdzać ceny! Zestawy można kupić bardzo drogo i bardzo tanio;)

Zapraszam do dzielenia się uwagami.

Pozostawcie swój ślad w komentarzu poniżej lub na fb.

Dobrej zabawy, my idziemy jeść pizzę! 😉