Biedroneczki z małych rączek

Nasze malowanie

Biedronki

odbijane rączki

Dzień Babci i Dziadka coraz bliżej dlatego zaczynamy działać…Bukiety kwiatów dla Babć i Prababć Tomek tworzy, więc dziś pokażemy mini prezenciki dla pradziadka i dziadków. Właściwie takie biedronki mogą być własnoręcznie zrobionym dodatkiem do każdego większego prezentu.
1. Malujemy dłoń Malucha farbą i odbijamy na kartce – u nas Tomek robi to wszystko sam, więc okupione to jest większą ilością miejsc i materiałów do posprzątania;) Następnie wycinamy rączki. Przygotowujemy tułów oraz listek dla biedronki.

 

2. Smarujemy klejem tułów biedronki i przyklejamy skrzydełka oraz całość przyklejamy na listki.

3. Paluszkiem zamoczonym w czarnej farbie robimy kropki na skrzydełkach biedronki. Białą farbą odbijamy oczka.

Gotowe:

Park Św. Mikołaja w Zatorze – fotorelacja

W krainie bajek

ZATORLAND

Zaprasza od 28.11 – 21.02

Pewnego razu Św. Mikołaj, odbywając kolejną podróż po świecie, zawitał do Zatora – niewielkiego miasteczka w południowej Polsce. Jako doświadczony poszukiwacz, już z daleka wyczuł, iż to magiczne miejsce posiada moc sprawiania ludziom samych miłych niespodzianek. Dostrzegł również, że w błękitnej toni rozległych stawów znajdzie mnóstwo pysznych karpi – przysmaku niezbędnego na świątecznym stole. W ten sposób Św. Mikołaj znalazł się w Zatorze, w którym upatrzył sobie na założenie głównej bazy piękny park ze wspaniałymi okazami wiekowych drzew. Tak się zachwycił okolicą i parkiem, że …

Wejście – kasa biletowa

Szlakiem bajek:


Spała na ziarnku…?

 Dziadek…? Matrioszki



Złotowłosa i trzy…?



Dom Tuwima




Drogowskazy

Maleńka dziewczynka to..?


Królewna…? i siedmiu..?

Zła czarownica…?

Zgubiła pantofelek

Czerwony…?
Śpiąca…?

Stoliczku…?

 

Ile było świnek…?

 101…?

 Złota…?

Sierotka..?

Wesołe małpki
Mroźna królowa
Magiczne drzewo
Szopka Bożonarodzeniowa
Woodstockowa krowa wylicytowana przez Zatorland Park Rozrywki

Atrakcje

Park Świętego Mikołaja zapewnia też dodatkowe atrakcje, które wliczone są w cenę biletów premium. Nam udało się skorzystać ze wszystkiego oprócz przejażdżki Mini Pociągiem. Najwięcej radości Maluchowi sprawił Diabelski Młyn, na którym właściwie moglibyśmy zakończyć wycieczkę, ponieważ tam Tomek najchętniej pozostałby najdłużej;)
Niewątpliwą radość dzieciom sprawiają spotkania ze Św. Mikołajem w jego domu. Istnieje możliwość wykupienia paczki dla dzieci(4warianty paczek), które Mikołaj wręcza uroczyście.

Maluchy otrzymują też certyfikaty wizyty u Św. Mikołaja oraz kartki z poczty Św. Mikołaja. Dla chętnych jest też możliwość kupienia zdjęcia grupowego w ramce z Mikołajem.
Raz dziennie organizowany jest przemarsz postaci bajkowych na czele z Mikołajem. Dzieciaki mogą zrobić sobie z nimi zdjęcia, zamienić kilka słów i poznać bliżej swoich ulubieńców.
Dla aktywnych niewątpliwą atrakcją jest lodowisko! Łyżwy możemy wypożyczyć bezpłatnie, u nas nie wypaliło 😉 Na lodowisku urządzony jest również sklepik z pamiątkami oraz loteria.

Co nam, dorosłym podobało się najbardziej? Kino 360 3d! Prawdziwe show! Krótka historia o pszczołach, które tańczą, śpiewają i grają. Otaczają nas ze wszystkich stron, podlatują do nas, możemy ich prawie dotknąć…jedyny kłopotliwy wymóg…należy założyć okulary, które budziły strach Tomka;)
Dodatkowa nową atrakcją w tym roku jest Magic Show na żywo – nie widzieliśmy, ale podobno warto:)
Na koniec jeszcze kilka zdjęć z magicznej, świątecznej otoczki Parku, po którym mamy możliwość spacerowania:

Puzzle 3d – zwierzęta świata

Grafix

3d World Animal Puzzle

Najnowsze nasze odkrycie! Puzzle podłogowe 3d! Nie do końca wiedzieliśmy czego się spodziewać gdy zamawialiśmy układankę…ale gdy rozpakowaliśmy przesyłkę pochłonęło nas układanie bez reszty:)

Co to za puzzle i dlaczego są wyjątkowe?

 

1. duży rozmiar pojedynczych elementów – ok 19cm x 12cm – 18 elementów w komplecie – bardzo wygodne dla małych rączek;
2. po ułożeniu obrazka otrzymujemy mapę świata o rozmiarze 50cm x 40cm;
3. dodatkowo 20 figurek zwierzątek w zestawie wkładanych pionowo w ułożoną planszę;
4. Na mapie oprócz zwierzątek zamieszkujących dany kontynent widzimy flagę państwa;
5. Zwierzątka są duże, wyraźne i łatwo rozpoznawalne dla każdego Malucha;
6. Figurki zwierzątek bardzo wygodnie wkłada się do szczelin na mapie – łatwo wchodzą i dobrze się trzymają na swoim miejscu;
7. Ćwiczymy koordynację ręka – oko, rozwiązywać zagadki obrazkowe oraz porządkowanie wg wzoru,rozwijają zdolności manualne, zmysł koncentracji, rozpoznawanie kształtów. Walory edukacyjne wypływające z tej układanki są bezdyskusyjne, układając puzzle poznajemy kontynenty oraz państwa oznaczone flagami na mapie, uczymy się, które zwierzęta żyją w danym kraju.

8. Zaletą jest pudełko w kształcie walizki z rączką – u nas takie opakowania sprawdzają się najlepiej i często są wykorzystywane do wielu innych zabaw, a oprócz tego są wygodne do przenoszenia przez Malucha;

9. Elementy układanki wykonane są z grubszej tektury, podobnie jak figurki zwierzątek, więc przewiduje długą żywotność puzzli. 
Efekt końcowy po ułożeniu puzzli i umieszczeniu zwierzątek w odpowiednich miejscach.
10. Niewątpliwą zaletą jest również cena, jedyne 21 zł za naprawdę bardzo solidne wykonanie, rewelacyjny efekt końcowy i świetną zabawę w trakcie układania! Puzzle dostępne w sklepie Za siedmioma.
11. Przewidziany wiek przez producenta to powyżej 3 lat jednak uważam, że dwulatek z małą pomocą również sobie spokojnie poradzi.
Zapraszam do wspólnej zabawy!
 

Świnka Peppa – konkurs – nadrabiamy zaległości

Świnka Peppa

Zabawy  w błocie

konkurs magazynu „Świnka Peppa”

Tomek pała szaloną, niezmienną miłością od bardzo długiego już czasu do Peppy…a właściwie bardziej do Georga, z którym się utożsamia(moja interpretacja jego fascynacji)…Co miesiąc kupujemy magazyn Świnki Peppy, który przegląda wiele razy i ciągle do niego wraca. Gdy pewnego razu oglądał gazetkę w oko wpadł mu zestaw „Statek dziadka Świnki”, okazało się, że akurat między innymi ten zestaw jest do wygrania w konkursie organizowanym przez pismo.
http://www.maskotkowo.pl/index.php?p5394,zestaw-figurek-swinka-peppa-statek-dziadka-swinki

W końcu postanowiliśmy wziąć udział w konkursie. Tematem były „Zabawy w błocie Świnki Peppy”. Ze względu na młody wiek Tomskiego musiałam pokombinować jaką pracę może wykonać żeby była jego prawie samodzielnym dziełem, a jednak efektownym;)

W ruch poszły farby, liście zebrane na spacerze oraz waciki kosmetyczne…

Pierwszym zadaniem było pomalowanie liści i poodbijanie ich na czarnej kartce. Maluch malować farbami bardzo lubi, więc sprawiło mu to wiele frajdy. Przy okazji pomalował/zamalował kilka obrazków, które akurat znalazły się pod jego ręką;)

W następnej kolejności przyszła pora na pomalowanie wacików kosmetycznych na brązowo, żółto, czerwono, zielono…miały symbolizować błotko;) To okazało się prawdziwym wyzwaniem, ponieważ musieliśmy chwilę zaczekać żeby nasze waciki przeschły, a wiemy już wszyscy, że cierpliwość nie jest naszą mocną stroną.
Jeden wacik, pomalowany na żółty intensywny kolor, został pięknym jesiennym słońcem przyklejonym w rogu naszego obrazka. Wyschnięte waciki Tomek ponaklejał na dole strony, dodał też kilka liści…
Przyszła pora na próbę generalną…Peppa i Georg wykorzystali moment i „potaplali się” w błotku gdy tylko odwróciłam głowę…wszystko zadziałało, bo figurki miały piękne „błotne” kolory na sobie, co sprawiło wiele radości Maluchowi.
Po zabawie Tomek wkleił jeszcze tekturowe postaci Peppy i Georga, opisaliśmy obrazek, włożyliśmy do zaadresowanej koperty i list został wysłany. Z niecierpliwością czekamy na wyniki konkursu, które zbliżają się się wielkimi krokami (wyniki 10.stycznia w nowym numerze). Mamy świadomość(ja i Tata Malucha), że szanse mamy niewielkie pewnie;) ale Tomek czeka i ciągle marzy o statku dziadka Świnki:) co najważniejsze – tworząc bardzo dobrze się bawił i spędził przyjemnie czas, a to w końcu najważniejsze! 🙂

#Przygody z książką „Dobry Dinozaur”

Dinusiowe szaleństwo

„Dobry Dinozaur” – film + dodatki

Od około trzech miesięcy mamy w domu małe szaleństwo…Światem Tomskiego zawładnął Arlo – mały apatozaur oraz Bąbel – ludzki chłopiec. Miłość rozpoczęła się od przypadkowo obejrzanego zwiastuna filmu. Pooglądaliśmy kilka filmików, zapoznaliśmy się z historią i przepadliśmy wszyscy.

Historia jest prosta: poznajemy rodzinę dinozaurów, w której wykluwają się na naszych oczach trzy maluchy. Nasz bohater jest najbardziej nieporadny, wystraszony i najmniejszy. Bardzo zależy mu by zyskać w oczach ojca aprobatę i jego celem staje się pokonanie szkodnika, który wyjada im zapasy…jednak nie jest to wszystko dla niego takie proste…ze względu na splot wielu nieszczęśliwych wypadków Arlo nagle odnajduje się daleko od domu. Teraz jego celem jest znalezienie drogi powrotnej i pokonanie własnego strachu. Nieodzownym towarzyszem podróży, dzięki któremu w wielu sytuacjach udaje mu się przeżyć, staje się Bąbel – chłopiec poruszający się na czworaka, zachowujący się raczej jak piesek.
Role w filmie są odwrócone. Poznajemy uczłowieczonego dinozaura i nieokrzesanego pupila, który jest nauczycielem i przewodnikiem. Oglądamy historię o przyjaźni, o miłości, wartości rodziny. Uczymy się jak pokonywać własne słabości oraz walczyć ze swoimi lękami. 
Historia jest prosta, by nie rzec, że banalna…ale urzeka od pierwszych kadrów. Dorośli widzowie mogą odnieść wrażenie, że jest to poniekąd „dinozaurowa” wersja Króla Lwa. Wyszukanego poczucia humoru dorosły widz tutaj również nie znajdzie, ale historię poprowadzoną wzorowo, „od linijki”. Dla najmłodszych jest to piękna lekcja na temat przyjaźni, akcja toczy się liniowo, nie ma niesamowitych zwrotów akcji, kilku historii toczących się równorzędnie. Mój ponad dwuletni syn po obejrzeniu filmu natychmiast zapamiętał fabułę i z przejęciem nałogowo ją opowiada. 
W mojej ocenie w filmie występują trzy sceny cięższe, budzące niepokój, ale po rozmowie i wytłumaczeniu zostały zaakceptowane i zrozumiane. 
Film jest bardzo dobrze zrobiony, Pixar nie zawiódł, ale też nie powalił na kolana (przyrównując np. do „W głowie się nie mieści”). Na pewno znajdzie się wielu, których rozczaruje banalność…nas uwiodły piękne obrazy i estetyka. 
Co ten film ma wspólnego z projektem „Przygody z książką”? Otóż rozpoczął manię zbierania wszystkiego, co związane z animacją. Pierwszym naszym zakupem był album do wyklejania.Tomek z wielkim skupieniem i uwagą wkleja kolejne naklejki, sprawdza ile jeszcze brakuje i nie zapomina nigdy przypomnieć, że należy kupić kolejne opakowanie;)
W albumie oprócz kadrów z filmu możemy przeczytać całą historię. My ją analizujemy codziennie po kilka razy i właściwie Maluch nie wypuszcza go z rąk, przez co jest już nieco sfatygowany(właśnie myślimy nad wzmocnieniem konstrukcji całości). 

Drugi gadżet Tomek znalazł pod choinką. Jest to zestaw filmowy – trzy książeczki zapakowane w uroczej teczce w skład czego wchodzi książeczka z naklejkami, książeczka z figurkami z tektury oraz kolorowanki z zadaniami i zagadkami do rozwiązania.

W pakiecie z prezentem Tomek dostał też karty „Czarnego Piotrusia” z tytułowym bohaterem. Gramy namiętnie codziennie. Co prawda kart jeszcze Tomek nie potrafi trzymać w rączce, ale z chęcią losuje karty ode mnie, a swoje ma ładnie ułożone i z zapałem wyszukuje pary.

http://sklep.trefl.com/pl/the-good-dinosaur-gra-piotrus.html
Nie mogło u nas również zabraknąć figurek tytułowych bohaterów. Bąbel i Arlo towarzyszą Tomkowi we wszystkich czynnościach. Bąbel jest małym chłopcem z ogromnymi oczami i ruszającą się „paszczą”. Jaszczurka oraz ptaszek byli w komplecie z Bąblem stąd zyskali w oczach Tomka, choć w filmie nie odgrywają żadnych istotniejszych roli. Jeśli chodzi o postać Arla z pomocą przyszła nam kolekcja DeAgostini. Od dłuższego czasu kolekcjonujemy serię „Dinozaury i przyjaciele” i akurat gdy wybuchła miłość do animacji przyszła przesyłka z rodziną apatozaurów. Gdy Maluszek zobaczył zawartość od razu ochrzcił ich imionami filmowych bohaterów;)
W kolejnym wpisie chciałabym kontynuować temat dinozaurów i bliżej przedstawić kolekcję DeAgostini, więc zapraszam serdecznie do śledzenia naszych postów.