#DnW…zabawy z folią w roli głównej

Dziecko na Warsztat

temat miesiąca: Folia

Ach, co to był za miesiąc…tematem była folia. Plan miałam przygotowany już dawno temu. Jakoś od początku gdy przeczytałam materiał przewodni wiedziałam, co chcę zrobić. ALE…plan planem, a dzieciaki swoje…z mojego idealnie zaplanowanego planu wyszedł twórczy chaos, który dał wiele radości dzieciakom, a mniej sąsiadom, którzy byli skazani na słuchanie pisków, krzyków i wybuchów śmiechu. Plan nie został zrealizowany do końca. Ale przecież najważniejsze by dzieci były usatysfakcjonowane:)
Obecnie gdy przejrzałam 100 zdjęć, które zrobiłam im podczas zabawy stwierdzam, że po prostu miałam im dać materiały, a resztę zrobili już sami. Kto by pomyślał, że folia natchnie ich tak bardzo.
Ach..i zdjęcia są bardzo „specyficzne”, byli bardzo trudni do uchwycenia 😀

(więcej…)

18.stycznia – dzień Kubusia Puchatka

Alan Alexander Milne

Międzynarodowy Dzień Kubusia Puchatka

18.stycznia 2017

Urodziny Kubusia Puchatka – zdjęcie pobrane z internetu
18.stycznia uznawany jest za dzień Kubusia Puchatka. Z tej okazji postanowiliśmy z Tomkiem poświęcić trochę uwagi temu właśnie bohaterowi dziecięcej literatury.
Gdy powiedziałam Tomkowi, że Kubuś Puchatek ma swój dzień w roku od razu usłyszałam, że w takim razie koniecznie robimy TORT, więc co innego było począć…
Przygotowanie biszkoptu to specjalność Tomka.

Przekrojony miś z czerwoną bluzeczką.

Misia Tomek przełożył marmoladą, a na górę nałożył bitą śmietanę.
Misiowy tort gotowy!
Data 18.stycznia, nie jest przypadkowa, bowiem właśnie tego dnia urodził się twórca „misia o bardzo małym rozumku”. Milne napisał historię dla swojego syna Christophera.
Pierwsza książka ukazała się w 1926 roku, została przetłumaczona na kilkanaście języków.
Druga książka ukazała się w 1928 roku. Polskie tłumaczenie wykonała Irena Tuwim, siostra Juliana Tuwima. Dzięki niej do dziś w użyciu mamy takie powiedzonka jak: „małe co nieco”, czy „to, co tygrysy lubią najbardziej”.
Wizerunek Kubusia Puchatka doczekał się wielu odwzorowań. Dzieciaki bawią się maskotkami, puzzlami, zabawkami czy grami, gdzie bohaterami są mieszkańcy Stumilowego Lasu. Jest to postać absolutnie ponadczasowa. U nas dopiero zaczynamy przygodę z małym misiem, jednak myślę, że będzie to dłuższa przygoda…
Trefl Kubuś Puchatek
 
A u Was jak ze znajomością przygód Kubusia Puchatka? Lubicie? Czytaliście? Czytacie swoim Maluchom?

Ozdoby świąteczne własnoręcznie wykonane z masy solnej

Najlepsza masa solna

Ozdoby choinkowe

Figurki z masy solnej

Okres przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia jest pełen obowiązków, porządków, gotowania, planowania i zakupów. Jednak w tym całym szaleństwie nie można zapomnieć o swoich dzieciach, które również warto zacząć przyzwyczajać, że każdy ma jakąś „działkę” przed Świętami do ogarnięcia. Tomek w tym roku zajął się stworzeniem ozdób na choinkę.
By rzeczywiście mógł maksymalną ilość pracy wykonać sam wybrałam dla niego masę solną. Przedstawiam Wam przepis na idealną masę solną:

Masa solna

  • 200g mąki;
  • 200g soli;
  • pół szklani wody. 

Sposób przygotowania:

Przygotowujemy w miseczkach odmierzone ilości mąki, soli oraz wody. Maluch do miski wsypuje kolejno składniki i miesza rączkami. Stopniowo dolewamy wodę i sprawdzamy konsystencję masy. Wyrabiamy ok 5-10 minut, więc dziecko zdąży się nacieszyć zabawą i postymulować swoje zmysły.
 Masa ma być plastyczna.
Masa solna – przygotowanie
Masę można dowolnie modelować. Ja dałam Tomskiemu wałek, foremki i zabawa toczyła się dalej sama. Nie zapomnijcie zrobić dziurek wykałaczką lub zapałką przed suszeniem by można było figurki zawiesić.
Masa solna – wałkowanie i wycinanie foremek
 
Kolejnym etapem było wysychanie gotowych figurek. Można pozostawić nasze „wyroby” na nasłonecznionym parapecie, to trwa kilka dni, ale można również to przyspieszyć susząc figurki w piekarniku. Piekarnik powinien być nagrzany do 70 stopni(w piekarniku gazowym należy uchylić lekko drzwiczki ze względu na wilgotność gazu, która może źle wpłynąć na figurki). Czas suszenia zależy od ilości i grubości figurek.
Figurki z masy solnej wysuszone w piekarniku i przygotowane do malowania.
 
Nasze suszenie trwało ok półtora godziny, a do malowania Tomek przystąpił na drugi dzień. U nas królowały farbki i brokat.
Figurki z masy solnej – malowanie.

To jak ozdobimy figurki zależy tylko od naszej inwencji twórczej, akurat dla Tomka największą frajdą są farbki, więc skupiliśmy się na jego malowaniu. 
Na koniec wystarczy przepleść sznureczki i gotowe ozdoby zawiesić na choince czy spakować jako małe prezenciki dla najbliższych. Tomek z wielką dumą sprezentował najpiękniejsze dzieła swoim paniom z przedszkola:)
Masa solna – figurki do powieszenia na choince.
 
Na koniec zabawy by wykorzystać całą farbę Tomek zażyczył sobie namalowanie choinki i ozdobił ją w swój ulubiony sposób, czyli maczając w farbie paluszki i robiąc pieczątki. Polecamy i taką zabawę!
Malujemy paluszkami – brudzimy się.
Zapraszamy do wspólnej zabawy!
ps. Przypominam o trwającym konkursie na fb. Szczegóły tutaj.


Kalendarz adwentowy DIY – przygotowania do Świąt plus zapowiedź konkursu

Grudzień

Kalendarz adwentowy

DIY

Tegoroczny kalendarz adwentowy DIY
Naszą tradycję tworzenia kalendarza adwentowego rozpoczęliśmy w zeszłym roku. Był zdecydowanie bardziej pracochłonny i okazalszy (kliknij tutaj), ale za to tegoroczny jest wykonany prawie w całości przez Tomka 🙂
Czego potrzebowaliśmy do wykonania kalendarza?
  • arkusz kartonu;
  • 12 kolorowych kopert;
  • marker;
  • klej;
  • ozdobne naklejki.
Koperty przecięłam na pół, w ten sposób powstało nam 24 mniejszych kieszonek. Następnie ułożyliśmy je na kartonie i ponumerowałam. Tomek ochoczo zabrał się za przyklejanie, a dodatkowo ozdabiał każde okienko ozdobną, błyszczącą naklejką.
W tym roku jako stały element wyposażenia kalendarza mamy puzzle. Każda jedna koperta kryje jeden element potrzebny do ułożenia całego obrazka. 24 grudnia Tomski odkryje ostatni puzzel i zbuduje cały zimowy obrazek. Dodatkowo każdego dnia dodajemy jakąś małą słodką przekąskę/figurkę/zadanie do wykonania.
W puli zadań m.in. znalazły się figurki z masy solnej na choinkę, bańki do własnoręcznego ozdobienia, pomoc w upieczeniu pierniczków, wykonanie kartek świątecznych czy ubieranie choinki.
 Na koniec obiecana wzmianka o konkursie, który głównie będzie rozgrywał się na fb, ale bez bloga ani rusz;)

Waszym zadaniem będzie wskazanie najciekawszego wpisu jaki został opublikowany na stronie www.swiattomskiego.blogspot.com z krótkim uzasadnieniem oraz podzielenie się informacją o konkursie ze znajomymi. Wasze podpowiedzi pomogą mi w tworzeniu najciekawszych dla Was treści w przyszłym roku. Nagrodami będą trzy książki, jedna dla najmłodszych oraz dwie dla nieco starszych dzieci. Wybór wygranych odbędzie się drogą losowania.
Konkurs będzie trwał od 12.12.2016 – 19.12.2016 do północy. Rano 20.grudnia zostaną wyłonieni zwycięzcy. Na adresy do wysyłki czekam do następnego dnia i wysyłam nagrody.
Konkurs na fb ruszył o 7.00. Zapraszam! 

>>Klik<< – bezpośrednio możesz przejść do strony z konkurse

Miłej zabawy!
Sponsorem nagród jestem ja – właścicielka bloga Świat Tomskiego.

#Grajmy! Kapitan Nauka Lotto Kolory

Lotto – kolory

Kapitan Nauka

Gra Lotto Kolory Kapitan Nauka

Kolejna nowość i propozycja prezentowa dla najmłodszych Szkrabów (jak pokażemy nawet 8-miesięczny Leon załapał się na zabawę).  Kapitan Nauka przedstawia grę dla grupy wiekowej 2+, czyli „Lotto” i nauka kolorów.
W zgrabnym pudełku z rączką do przenoszenia znajdujemy:
  • 6 plansz;
  • 36 żetonów;
  • instrukcję. 
Lotto to ten rodzaj gry, od której można zacząć przygodę z grami. Samo oglądanie i nazywanie poszczególnych obrazków jest już ciekawym treningiem dla Maluchów. Dopasowywanie żetonów do obrazka na planszy jest następnym krokiem wtajemniczenia, a  losowanie i zapełnianie swoich plansz prawidłowymi ilustracjami to już pełna emocji gra.

Mamy już w swoim dorobku kilka rodzajów gier typu „lotto”, gdyż rzeczywiście były to pierwsze od których zaczynaliśmy z Tomkiem. Malutkimi kroczkami zaczynamy oswajać z takimi „zadaniami” Leonka i o dziwo jest żywo zainteresowany. Maluch nie tylko wyłapuje wszystkie kółeczka z obrazkami, ale też z uwagą przygląda się jak układa obrazki starszy brat i z precyzją „słonika w składzie z porcelaną” stara się robić podobnie 😉
Kapitan Nauka Lotto Kolory

Jakie zalety ma Lotto?

  • uczy spostrzegawczości;
  • precyzji;
  • cierpliwości;
  • ćwiczy zapamiętywanie;
  • można wykorzystać do nauki języków obcych.

Lotto Kapitana Nauka zaskoczyło nas bardzo poziomem jakości. Kółeczka mają 4,8cm średnicy, wykonane z grubszej tektury. Nie da się ich wygiąć, odgiąć itp. Są też „ślinoodporne” – Leo przetestował naprawdę sumiennie i wychodzi na 6 z plusem. Plansze mają żywe kolory, konkretne z ilustracjami, których dziecko nie ma problemu nazwać. Chłopcy zajęli się grą z wielką uwagą i ze szczerego serca mogę polecić na pierwszą grę dla każdego Malucha!

Kapitan Nauka Lotto Kolory