#Grajmy! 3 mini gry, w które można zagrać wszędzie

Mini gry idealne na wyjazd

Grajmy!

Myszki

Balansująca wieża

Samochody

Mini gry idealne na wyjazd


Zakładam, że jak wielu rodziców macie ten sam problem…wyjeżdżacie gdzieś i musicie spakować coś, co będzie ciekawe dla dzieciaków, a przy okazji nie zajmie pół bagażu. Przeważnie gdy zostawiamy wolną rękę Maluchom to pakują wszystko jak leci, bo wszystko jest im niezbędne do funkcjonowania. U Tomka wiodą prym klocki lego duplo, puzzle i książeczki…tak akurat bagażnik jego pakunki zajmują…Do nas rozwiązanie przyszło samo. Dwie z gier, które chciałabym Wam dziś pokazać wygraliśmy w konkursie, natomiast trzecią Tomek dostał w przesyłce Mikołajkowej.

Dlaczego spośród kilkudziesięciu gier, które mamy akurat te skradły moje serce?

  •  mają miniaturowe rozmiary,
  • są kompaktowe;
  • solidnie zapakowane – nie zgniotą się;
  • dziecko może grać samo lub z kimś;
  • części jest niewiele, więc łatwo zorientować się gdy czegoś brakuje;
  • każda z nich rozwija kilka obszarów;
  • zajmują dziecko na dłużej – NAPRAWDĘ;
  • wciągają nawet dorosłych – każdy potrafi się w nich zatracić;
  • są estetyczne, ładne, solidne i kolorowe;

 

Myszki

Myszki – mini gra – idealna na wyjazd.
To jest absolutnie najbardziej urocza gra jaką widziałam…myszki są śliczne, okrągłe i skradają serce.
Gra składa się z:
– 2 myszek w kolorze czerwonym;
– 2 myszek w kolorze niebieskim;
– 2 kawałków serka żółtego;
– kostki do gry.
Myszki – mini gra – idealna na wyjazd.
Zasady gry:
 
 Każdy z graczy wybiera swój kolor myszek. Ustawiamy je jedna za drugą, tak by stykały się ze sobą. W odległości ok 50cm(wg instrukcji) ustawiamy serki. Każdy z graczy pokonuje drogę do serka swoim torem. Gracze rzucają kostką, w zależności od ilości wyrzuconych oczek przesuwamy się o tyle kroków do przodu. Myszki poruszają się na zasadzie „tip-topów” – przeskakują siebie nawzajem. Która drużyna myszek szybciej pokona wyznaczony dystans do upragnionego trójkąta sera ta wygrywa.
Rozgrywka jest szybka, dynamiczna i całkowicie losowa. Bawi, wywołuje uśmiech na twarzy i zachęca do wielu partyjek raz po razie. Przy okazji liczymy, odmierzamy odległości i niechcący powtarzamy matematykę nie zdając sobie z tego sprawy. 

Balansująca wieża

Balansująca wieża – mini gra – idealna na wyjazd

Gra składa się z:

– kostka do gry z kolorami;
– zaokrąglona podstawka;
– 6 kolorowych klocków o różnych kształtach;

Zasady gry:

Kolejno każdy z graczy rzuca kostką, w zależności od wyrzuconego koloru układa taki klocek na balansującej podstawie. Wygrywa ta osoba, której uda się ustawić ostatni klocek na szczycie wieży. Gdy w trakcie gry wieża zostaje zburzona – rozpoczynamy układanie od nowa.
Uwaga! To wcale nie jest takie proste. Należy wykazać się precyzją, uważnością i skupieniem. Polecam też wybranie odpowiedniego podłoża, by dodatkowo nie utrudniać sobie gry. Dziecko może grać samo lub z kimś. Wciąga każdego. Zapewnia dawkę śmiechu i może czasem trochę frustracji, gdy kolejny raz wieża upada w trakcie rozgrywki, ale dzięki temu nie nudzi się tak szybko.

Samochody

Alexander

Samochody Alexander – mini gra – idealna na wyjazd
Ta gra zaskoczyła nas najbardziej. Co więcej, każdy kto postanawia zagrać po pierwszych kilku…nastu próbach z podkulonym ogonem oddaje hołd twórcy;) Cóż to za wyzwanie żeby z 9 kwadratów ułożyć obrazek? Każdy odpowie, że żaden wyczyn…i tu jest pies pogrzebany, bo można się zdziwić.
Zdecydowanie jest to fantastyczny trening dla umysłu. Trzeba się nieźle nagłówkować żeby ułożyć wszystkie elementy prawidłowo. Zadanie polega na dopasowaniu dachu i podwozia samochodu w odpowiednim kolorze z każdej strony puzzla. Z 9 części ma powstać kwadrat 3×3. Podobno są trzy prawidłowe rozwiązania…jeszcze ich wszystkich nie odkryliśmy. 
Ta „gierka” zdominowała nasze Święta. Tomek dawał zagadkę do rozwiązania każdemu kto przychodził nas odwiedzić. I co zaskakujące(albo i nie) nie kończyło się nigdy na jednej próbie, przeważnie było to kilka podejść i pełne emocji komentarze.
Słowem podsumowania jest to świetny pomysł na mały prezencik dla każdego. Niepozorna układanka, a łączy pokolenia. 
Samochody Alexander – mini gra – idealna na wyjazd
U nas te gry sprawdzają się świetnie. Zrobiły furorę i polecamy je z czystym sercem. Łatwo je zapakować i zabrać ze sobą wszędzie tam, gdzie tylko mamy ochotę. Jest tylko jedno ale …należy uważać przy mniejszych dzieciach…idealnie mieszczą się  w małej buzi…!
Dobrej zabawy!

#DnW…filcowa przygoda

Tworzymy!

Kostka sensoryczna

Choinka filcowa

temat: filc

No to kończymy pomalutku przygodę z grudniem….szok! Kiedy to minęło? Ostatnio czas ucieka nam przez palce. Grudzień jak to grudzień głównie przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia, porządki, pieczenie, gotowanie i strojenie bliższego i dalszego otoczenia w świąteczne symbole. U nas w tym roku jakoś tak mało świątecznie jeszcze, ale już zaczynamy nadrabiać zaległości.
By troszkę wyłamać się konwencji nie przygotowaliśmy ozdób świątecznych, a kostkę sensoryczną. I było sporo śmiechu, ponieważ ja jako beztalencie „szyciowe” postanowiłam, że ją uszyję, sama, własnoręcznie… plan zrobiłam, przygotowałam się i zaczęłam…ale że wystąpiły pewne komplikacje 😅 musiałam zaprzestać szyć i …przyznaję się…stery przejął mąż i przykleił ścianki naszej  kostki…
Więc tych, którzy mają chęci, a nie mają umiejętności (jak ja) pocieszam, że klej na gorąco potrafi bardzo wiele i nie należy się wstydzić posiłkowania nim 😜
Żeby nie było tak, że całkiem nic nie potrafię igłą zadziałać to guzik przyszyłam, nawet nie jeden, ale to już inna opowieść.
Gdy już samobiczowanie odbyłam wracam do meritum…

Do wykonania naszej kostki wykorzystaliśmy:

  • kolorowy filc;
  • pudełko kwadratowe;
  • klej na gorąco;
  • samoprzylepny rzep;
  • guzik.
Dziecko na Warsztat…filc..kostka sensoryczna

 

W zamyśle kostka miała być atrakcją dla małego i dużego, dlatego oprócz kolorowych ścianek przygotowaliśmy z projektantem Tomkiem na każdą ścianę coś innego. I tak powstał domek z trójkąta i prostokąta, rybka, drzewko z korony i pnia, łąka z kwiatami, serce – to są elementy mobilne. Dzieciaki mogą je odczepiać i przyczepiać gdyż podkleiliśmy je samoprzylepnym rzepem. Póki co Leon skupia się na odczepianiu, natomiast Tomek jest specjalistom od przyczepiania. Dodatkowym elementem jest ścianka z kluczykiem, który można odpiąć i zapiąć na guziku. To już jest na ten moment przewidziane ćwiczenie dla Tomskiego. Leo zachwyca się tylko kręceniem „kluczykiem” dookoła guzika;) Podsumowując oboje ćwiczą rączki i paluszki.
Zapraszam do naszej galerii:

 

 

 

 

 

 

 

Zdaję sobie sprawę, że wiele jeszcze do poprawy w tym naszym projekcie 😀 ale patrząc na naszą pierwszą zabawę z filcem – jestem DUMNA 😙 Co najważniejsze chłopcy zadowoleni i oboje z najwyższym skupieniem korzystają z naszego wspólnego dzieła!
Dziecko na Warsztat. Filc. Kostka sensoryczna.

 

Dziecko na Warsztat. Filc.Kostka sensoryczna.
By jednak nie być tak całkiem antyświątecznym w tym wpisie chciałabym zakończyć go wzmianką o naszej bezpiecznej choince dla każdego Malucha, którą zrobiliśmy pierwszy raz gdy Tomek miał zaledwie pół roku. Była całkowicie wykonana z filcu i zdobiła pokój Malucha w tym świątecznym czasie. Tomek bardzo lubił przyczepiać i odczepiać sobie płatki śniegu oraz gwiazdki z choinki. Potrafił zająć się tym na długi czas, a ja byłam spokojna i wiedziałam, że na pewno się nie pokaleczy ani też nic nie zniszczy. Serdecznie polecam takie rozwiązanie przy młodych odkrywcach.
Dla zainteresowanych instrukcja wykonania choinki <<tutaj>>
Bezpieczna choinka DIY z filcu dla każdego Malucha.
Dodatkowym plusem wykonania tej choinki było tło, które przykleiliśmy do ściany. Dzięki temu uzyskaliśmy rodzaj „tablicy”, którą później wykorzystywaliśmy przy różnych tematach, które omawialiśmy lub do prezentacji gotowych prac Tomka.
To na tyle dziś naszej twórczości.
Zapraszamy do oglądania warsztatów innych blogów biorących udział w projekcie!

Ozdoby świąteczne własnoręcznie wykonane z masy solnej

Najlepsza masa solna

Ozdoby choinkowe

Figurki z masy solnej

Okres przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia jest pełen obowiązków, porządków, gotowania, planowania i zakupów. Jednak w tym całym szaleństwie nie można zapomnieć o swoich dzieciach, które również warto zacząć przyzwyczajać, że każdy ma jakąś „działkę” przed Świętami do ogarnięcia. Tomek w tym roku zajął się stworzeniem ozdób na choinkę.
By rzeczywiście mógł maksymalną ilość pracy wykonać sam wybrałam dla niego masę solną. Przedstawiam Wam przepis na idealną masę solną:

Masa solna

  • 200g mąki;
  • 200g soli;
  • pół szklani wody. 

Sposób przygotowania:

Przygotowujemy w miseczkach odmierzone ilości mąki, soli oraz wody. Maluch do miski wsypuje kolejno składniki i miesza rączkami. Stopniowo dolewamy wodę i sprawdzamy konsystencję masy. Wyrabiamy ok 5-10 minut, więc dziecko zdąży się nacieszyć zabawą i postymulować swoje zmysły.
 Masa ma być plastyczna.
Masa solna – przygotowanie
Masę można dowolnie modelować. Ja dałam Tomskiemu wałek, foremki i zabawa toczyła się dalej sama. Nie zapomnijcie zrobić dziurek wykałaczką lub zapałką przed suszeniem by można było figurki zawiesić.
Masa solna – wałkowanie i wycinanie foremek
 
Kolejnym etapem było wysychanie gotowych figurek. Można pozostawić nasze „wyroby” na nasłonecznionym parapecie, to trwa kilka dni, ale można również to przyspieszyć susząc figurki w piekarniku. Piekarnik powinien być nagrzany do 70 stopni(w piekarniku gazowym należy uchylić lekko drzwiczki ze względu na wilgotność gazu, która może źle wpłynąć na figurki). Czas suszenia zależy od ilości i grubości figurek.
Figurki z masy solnej wysuszone w piekarniku i przygotowane do malowania.
 
Nasze suszenie trwało ok półtora godziny, a do malowania Tomek przystąpił na drugi dzień. U nas królowały farbki i brokat.
Figurki z masy solnej – malowanie.

To jak ozdobimy figurki zależy tylko od naszej inwencji twórczej, akurat dla Tomka największą frajdą są farbki, więc skupiliśmy się na jego malowaniu. 
Na koniec wystarczy przepleść sznureczki i gotowe ozdoby zawiesić na choince czy spakować jako małe prezenciki dla najbliższych. Tomek z wielką dumą sprezentował najpiękniejsze dzieła swoim paniom z przedszkola:)
Masa solna – figurki do powieszenia na choince.
 
Na koniec zabawy by wykorzystać całą farbę Tomek zażyczył sobie namalowanie choinki i ozdobił ją w swój ulubiony sposób, czyli maczając w farbie paluszki i robiąc pieczątki. Polecamy i taką zabawę!
Malujemy paluszkami – brudzimy się.
Zapraszamy do wspólnej zabawy!
ps. Przypominam o trwającym konkursie na fb. Szczegóły tutaj.


Kalendarz adwentowy DIY – przygotowania do Świąt plus zapowiedź konkursu

Grudzień

Kalendarz adwentowy

DIY

Tegoroczny kalendarz adwentowy DIY
Naszą tradycję tworzenia kalendarza adwentowego rozpoczęliśmy w zeszłym roku. Był zdecydowanie bardziej pracochłonny i okazalszy (kliknij tutaj), ale za to tegoroczny jest wykonany prawie w całości przez Tomka 🙂
Czego potrzebowaliśmy do wykonania kalendarza?
  • arkusz kartonu;
  • 12 kolorowych kopert;
  • marker;
  • klej;
  • ozdobne naklejki.
Koperty przecięłam na pół, w ten sposób powstało nam 24 mniejszych kieszonek. Następnie ułożyliśmy je na kartonie i ponumerowałam. Tomek ochoczo zabrał się za przyklejanie, a dodatkowo ozdabiał każde okienko ozdobną, błyszczącą naklejką.
W tym roku jako stały element wyposażenia kalendarza mamy puzzle. Każda jedna koperta kryje jeden element potrzebny do ułożenia całego obrazka. 24 grudnia Tomski odkryje ostatni puzzel i zbuduje cały zimowy obrazek. Dodatkowo każdego dnia dodajemy jakąś małą słodką przekąskę/figurkę/zadanie do wykonania.
W puli zadań m.in. znalazły się figurki z masy solnej na choinkę, bańki do własnoręcznego ozdobienia, pomoc w upieczeniu pierniczków, wykonanie kartek świątecznych czy ubieranie choinki.
 Na koniec obiecana wzmianka o konkursie, który głównie będzie rozgrywał się na fb, ale bez bloga ani rusz;)

Waszym zadaniem będzie wskazanie najciekawszego wpisu jaki został opublikowany na stronie www.swiattomskiego.blogspot.com z krótkim uzasadnieniem oraz podzielenie się informacją o konkursie ze znajomymi. Wasze podpowiedzi pomogą mi w tworzeniu najciekawszych dla Was treści w przyszłym roku. Nagrodami będą trzy książki, jedna dla najmłodszych oraz dwie dla nieco starszych dzieci. Wybór wygranych odbędzie się drogą losowania.
Konkurs będzie trwał od 12.12.2016 – 19.12.2016 do północy. Rano 20.grudnia zostaną wyłonieni zwycięzcy. Na adresy do wysyłki czekam do następnego dnia i wysyłam nagrody.
Konkurs na fb ruszył o 7.00. Zapraszam! 

>>Klik<< – bezpośrednio możesz przejść do strony z konkurse

Miłej zabawy!
Sponsorem nagród jestem ja – właścicielka bloga Świat Tomskiego.

#DnW…wariacje z plastikiem

Tworzymy!

Gra „Kim jestem?”

Butelki sensoryczne dla małego i dużego 

oraz kilka innych pomysłów

temat: plastik

Kolejny miesiąc za nami i kolejne zmagania w projekcie #DzieckoNaWarsztat. U nas październik był miesiącem zaskakujących wieści, ciągłych chorób i wizyt w przychodniach…miejmy nadzieję, że to już za nami, bo musimy zabierać się za przygotowywanie kalendarza adwentowego😉 
Na początek naszego „plastikowego” wpisu przypomnimy do czego wykorzystywaliśmy już plastik w naszej skromnej twórczości:
  •  gra Krokodyl

 – do samodzielnego wykonania z butelki plastikowej (klik)

Do wykonania naszego krokodyla potrzebujemy:
– butelkę plastikową;
– bibułę;
– dwie nakrętki – oczka;
– biały kawałek tekturki;
– nakrętki.
– taśmę klejącą, nożyczki, klej.

Butelkę nacinamy- tworząc paszczę, obklejamy bibułą, doczepiamy oczka oraz zęby i przednia zabawa gotowa. Dzieci mogą również ozdobić nakrętki, tworząc z nich rybki czy inne stworzonka budując tym samym swoją pulę nakrętek. Ułatwieniem w liczeniu pkt jest gdy każdy gracz ma swoje charakterystyczne nakrętki.
Krokodyl z butelki plastikowej – gra zręcznościowa
Gotowego krokodyla ustawiamy w odpowiedniej odległości i rzucamy nakrętkami z butelek do paszczy naszego gada. Gra wymaga skupienia, zręczności, umiejętności skupienia się na celu oraz cierpliwości. Doskonała gra zręcznościowa dla mniejszych i większych. Wygrywa ta osoba, która trafi większą ilością zakrętek.
Gra diy krokodyl z plastikowej butelki.
  • Wazon na kwiaty

 – do wykonania wazonu wykorzystaliśmy dolną część butelki plastikowej. Był to prezent Tomka dla Cioci(klik).

Wazon z plastikowej butelki – pomysł na prezent DIY
Dolną część butelki Tomski obłożył ozdobnym materiałem, przykleiliśmy czerwone kryształki oraz z bibuły i plasteliny Tomek przygotował kwiaty. 

A oto nasza bieżąca „plastikowa twórczość”

  • Gąsienica Leona

    – do wykonania gąsienicy wykorzystaliśmy niepotrzebne zakrętki z butelek. Tomek nawlekł je na sznurek, ozdobił kolorowymi tasiemkami, a na pierwszej nakrętce przykleił ruchome oczka tworząc buzię gąsienicy. Gąsienica była pracą konkursową 🙂
    Było to świetne ćwiczenie motoryki małej i koncentracji. Okazuje się, że nawlekania wcale nie jest taką prostą sprawą dla dzieciaków;) 
    Leon zachwycony prezentem od brata. Cały czas chętnie się bawi nową zabawką.

     

    Gąsienica wykonana z zakrętek plastikowych. Zabawka dla Maluszków.

     

    Gra: Zgadnij kto to?

    Gra DIY – plastik  Zgadnij kto to
    Do wykonania gry potrzebujemy: 
    – plastikowe pudełko;
    – zakrętki;
    – klej na gorąco;
    – obrazki wg własnej fantazji(para – dwie takie same).
    Gra diy z plastiku Zgadnij kto to
    Wykonanie gry jest banalnie proste. Wystarczy plastikowe zakrętki przykleić klejem na gorąco do pudełka. Należy je prawidłowo rozmieścić żeby wszystkie obrazki były dobrze widoczne i właściwie można od razu grać;) 
    My wykorzystaliśmy wizerunki z gry firmy Trefl „Bal przebierańców„. Akurat świetnie rozmiarowo się wpasowały. W zakrętki można dopasować dowolnie wybrane motywy. Wszystko w zależności od zainteresowań dziecka. Wybraliśmy 8 różnych wizerunków. By gra była ciekawsza wytypowaliśmy postaci dziewczęce, chłopięce, zwierzątka oraz bałwanka. 
    Gra diy z plastiku Zgadnij kto to
    • Przebieg gry
    Każdy z graczy wybiera jedną z postaci, którą będzie musiał wytypować przeciwnik. Poprzez zadawanie odpowiednich pytań i eliminowanie kolejnych postaci dedukujemy o kogo może chodzić.
    Wygrywa ten gracz, który pierwszy odgadnie kogo wybrał przeciwnik.
    Jak widać niewiele materiałów, a zabawy na długie wieczory. Dodatkową zaletą jest mobilność układanki. Po zakończonej zabawie zamykamy pudełko(u nas pudełko do pakowania ciasta) i już „posprzątane”, zabawkę można przenieść w inne miejsce. Zalecałabym przygotowanie od razu kilku zestawów motywów do gry wtedy gra będzie cieszyła o wiele dłużej.
    Gra diy z plastiku Zgadnij kto to

    Butelki sensoryczne

    W każdej naszej aktywności towarzyszy nam nasz Maluch, właściwie nie odstępuje nas nawet na krok. Jeśli Tomek trzyma coś w ręku Leon od razu również potrzebuje to potrzymać. Dlatego tworząc coś dla Tomka nigdy nie zapominamy o Leonku. Przy temacie plastiku nie mogło zabraknąć butelek sensorycznych dla Najmłodszego.
    Butelki sensoryczne diy

     

Butelki wydające dźwięki:

  • jedną butelkę wypełniliśmy ryżem oraz małymi figurkami –  jest to butelka detektywa (jak nazwał ją Tomek). Często bawimy się w odnajdywanie skarbów w niej. Gdy potrząsamy butelką słyszymy przyjemny, delikatny dźwięk;
  • druga natomiast wypełniona jest fasolą oraz kolorowym makaronem. Ta wydaje zdecydowanie głośniejszy dźwięk;

Butelka dostarczająca wrażeń wzrokowych: 

  • ta butelka jest zdecydowanie najbardziej kolorowa, błyszcząca i najcięższa. Wypełniona brokatem, metalicznymi wstążeczkami, koralikami, pomponikami, muszelkami, ozdobnymi tasiemkami oraz wodą. Potrząsając oglądamy piękny taniec tych wszystkich elementów. Wzrok szaleje. Małe rączki próbują wszystko złapać i rozpracować. Wzbudza pełne uwielbienie w oczach Leona.
    Butelka sensoryczna diy
    Polecam przykleić klejem zakrętkę podczas dokręcania. Zawsze to podwójne zabezpieczenie przed małymi, sprytnymi paluszkami. Zawartość butelek po wysypaniu się mogłyby stanowić zagrożenie dla najmłodszych.
    Butelki sensoryczne diy
    To byłoby na tyle naszych zmagań z plastikiem. Mam nadzieję, że któryś z naszych pomysłów przypadnie Wam do gustu i zechcecie też coś podziałać ze swoimi Maluchami. 
    Zapraszam do odwiedzenie pozostałych blogów biorących udział w projekcie.