Gazetki dla dzieci od Edipresse

Gazetki dla dzieci

Wydawnictwo Edipresse

gazetki dla dzieci Edipresse
Smerfy

Rok szkolny rozpoczęliśmy z przytupem dlatego gdy listonosz przyniósł najnowsze gazetki dla dzieci to było bardzo wiele radości. Pierwszy, deszczowy weekend września spędziliśmy na czytaniu oraz rozwiązywaniu zagadek. Za sprawą wydawnictwa Edipresse „Trojaczki” poznały nowych bohaterów, z którymi do tej pory nie mieli okazji oglądać żadnej bajki. (więcej…)

Biedroneczki z małych rączek

Nasze malowanie

Biedronki

odbijane rączki

Dzień Babci i Dziadka coraz bliżej dlatego zaczynamy działać…Bukiety kwiatów dla Babć i Prababć Tomek tworzy, więc dziś pokażemy mini prezenciki dla pradziadka i dziadków. Właściwie takie biedronki mogą być własnoręcznie zrobionym dodatkiem do każdego większego prezentu.
1. Malujemy dłoń Malucha farbą i odbijamy na kartce – u nas Tomek robi to wszystko sam, więc okupione to jest większą ilością miejsc i materiałów do posprzątania;) Następnie wycinamy rączki. Przygotowujemy tułów oraz listek dla biedronki.

 

2. Smarujemy klejem tułów biedronki i przyklejamy skrzydełka oraz całość przyklejamy na listki.

3. Paluszkiem zamoczonym w czarnej farbie robimy kropki na skrzydełkach biedronki. Białą farbą odbijamy oczka.

Gotowe:

#Przygody z książką 5…Szary domek

„Szary domek”

Katarzyna Szestak

Ilustrowała: Natalia Jabłońska

Skąd u nas „Szary domek”? Na wyraźne życzenie Tomskiego…standardowe zakupy, nagle on zauważa na półce książkę i koniec kropka jest jego. Fakt, że raz już ją przeglądałam i wrażenie na mnie zrobiła spore, ale w ramach „zdroworozsądkowego” podejścia postanowiłam, że dosyć już grudniowych prezentów i zakupów. Nie wyszło…trzeba było kupić i dawno się już tak nie cieszyłam razem z Maluchem z tej samej książki 🙂
Zaskoczona jestem szalenie magią tej książki. Mój ciągle ruszający się dwulatek, który czytanie lubi, ale tak długich tekstów jeszcze nie słuchał przy tej pozycji siedzi jak zaczarowany i słucha…chłonie…analizuje i dopytuje…nie wspomnę już o ilustracjach, które z uwagą analizuje.

Jest to opowieść o poszukiwaniu przyjaźni, o samotności, o pięknie świata, o miłości, o marzeniach, o poszukiwaniu szczęścia…wiem, brzmi patetycznie i powiecie, że przesadzam…ale to wszystko prawda.
W pięknym, kolorowym Herbatkowym Miastku jedna ulica różni się od pozostałych. Jest to ulica Wietrzna, na której urządził się tylko wiatr. Nagle pewnego lipcowego popołudnia po gwałtownej burzy na końcu ulicy pojawia się domek. Szary domek z dziwacznym, krzywym i spiczastym dachem jak kapelusz czarownicy…
Wiatr postanawia przyjrzeć się domkowi bliżej i tutaj zaczyna się nasza historia…poznajemy wzruszającą opowieść powstającej przyjaźni.
Wiatr odkrywa piękno małego szarego domku – podziwiamy jego wnętrze, poznajemy jego marzenia, smutki i nadzieje.  Wiatr staje się oddanym przyjacielem i pomaga w spełnianiu marzeń, staje się przewodnikiem. Jest to tak poruszająca, wzruszająca i głęboka opowieść o istocie naszego istnienia, że nie wyobrażam sobie żeby jej nie czytać. Pokrzepia dorosłych i dzieci. Choć…chyba nawet bardziej dorosłych. Z każdym zdaniem odkrywamy drugie dno tej historii.
Każdy powie, że niełatwo jest spełniać swoje marzenia i droga do celu często jest trudna i wyboista, ale gdy mamy przyjaciół wszystko staje się łatwiejsze. Dzięki magii przyjaźni jesteśmy w stanie przenosić góry i o tym właśnie przypomina nam ta książka.

Na uwagę zasługują ilustracje. Są zachwycające, przyciągające naszą uwagę i wyzwalają w nas chęć patrzenia dłużej i bardziej. Ten ciepły, poetycki tekst został oprawiony w cudowne ilustracje, które dopełniają całość.

Więcej o treści pisać nie będę, mam nadzieję, że troszkę Was zaintrygowałam i nabraliście ochoty na poznanie tej historii. Ja ze swojej strony bardzo polecam dla małych, dużych i tych największych…gdyż jest to wzruszająca opowieść, w której każdy odnajdzie coś dla siebie, a i przypomni sobie o tym, co najważniejsze w naszym życiu.

*Kilka słów o autorkach:

  • Katarzyna Szestak – mieszkanka Żor, ma 35 lat, mama sześcioletniego syna. (…) Fascynuje ją sztuka realizmu magicznego i od zawsze towarzyszy jej przekonanie, że przedmioty myślą, zabawki mówią, kiedy nikt nie słyszy, a domy opuszczone tęsknią. (…) Opowieść o Szarym Domku jest jednocześnie wyrazem przywiązania autorki do domu jako najważniejszego miejsca na świecie.
  • Natalia Jabłońska – pochodzi ze Stalowej Woli. ma 22 lata i jest studentką krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki, na wydziale Grafiki. (…) Tworzy ilustracje pełne wrażliwości, koloru, zabawnych kształtów, które pobudzają wyobraźnię(…). Jej umiejętność patrzenia głębiej, dostrzegania pozornie nieciekawych elementów, w zetknięciu z wyobraźnią, budują nową baśniowa rzeczywistość.
*cytat z okładki książki
Obie Panie są laureatkami konkursu „Piórko 2015. Nagroda Biedronki za książkę dla dzieci”. Patronem honorowym konkursu jest Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. 
Inicjatorem konkursu był właściciel sieci sklepów Biedronka, Jeronimo Martins Polska S.A. Celem konkursu było rozpowszechnianie wśród najmłodszych czytelników zamiłowania do książek. 
Opowieść została wybrana spośród czterech tysięcy nadesłanych tekstów. Natomiast ilustracje zostały wybrane spośród tysiąca nadesłanych prac.