Króliczek Smarty Bunny

Alilo

Króliczek

Smarty Bunny R1

Wyjątkowa grzechotka dla najmłodszych

Jeśli szukacie pewniaka na prezent dla noworodka to gwarantuję Wam, że wybór Króliczka Smarty Bunny R1 będzie doskonały. W jednym pudełku kupicie: grzechotkę, lampkę nocną, odtwarzacz muzyki, odtwarzacz bajek, biały szum dla niemowląt oraz zabawkę, która sama rozpoznaje i uczy kolorów(i to po polsku i angielsku). Czy można chcieć czegoś więcej? (więcej…)

Gadżety dla Malucha

Hity

Lista gadżetów dla Malucha

ułatwiająca dobry sen i samodzielne zasypianie

Jako potrójna mama…brzmi dumnie…mam już pewne doświadczenie jeśli chodzi o wybór gadżetów, które wydają się nam być niezbędne kompletując PIERWSZĄ wyprawkę. Przed narodzinami Tomka lista zakupów była bardzo długa. Miałam sporo czasu na wertowanie internetu, oglądanie różnych różności i zamawianie. Choć muszę przyznać, że jeszcze te 4 lata temu nie było aż takiego szału jak jest dzisiaj. Niby nie jest to duży odstęp czasowy, ale jednak oferta sklepów się bardzo rozwinęła. Obecnie producenci produktów dla najmłodszych prześcigają się w tworzeniu coraz to lepszej reklamy, a ze sklepów aż kipi od „rzeczy pierwszej potrzeby”. Zapraszam do poznania mojej subiektywnej listy hitów!

(więcej…)

Nasze must have na plażę

Wspomnienie lata

Gadżety na plażę

Plaża w Rowach 2016
Wakacje szybko minęły i pozostaje nam tylko powspominać wakacyjne wojaże. Dziś chciałabym pokazać listę naszych topowych gadżetów, które były nam niezbędne podczas plażowania.
Wymarzony urlop?
Każdy z wielką
niecierpliwością czeka na wymarzony urlop, który pomoże mu się zresetować,
odpocząć, nabrać wiatru w skrzydła. Jednak czy planowanie wczasów zawsze
wygląda tak samo? Zdecydowanie NIE. Planowanie romantycznego urlopu ze swoją
drugą połową a planowanie wczasów z małym dzieckiem (tudzież dziećmi) jest
zupełnie inną bajką. Dla wielu jeszcze niedoświadczonych wyjazdem z dziećmi
może spowodować to ogromny szok, bo lista rzeczy potrzebnych zawsze i wszędzie
jest tak długa.
Jednak czy na pewno
potrzebujemy tego wszystkiego? 

Ja rozpoczęłam
planowanie pakowania na nasz pierwszy tygodniowy wyjazd już miesiąc wcześniej.
Z kartką i długopisem w ręku przygotowałam plan rzeczy najpotrzebniejszych. Takie
must have
.

Lista systematycznie
ulegała modyfikacjom. W miarę kolejnych przygotowań pewne rzeczy znikały z
listy, a pewne zostawały dodane.

Plaża Rowy 2016
  •  
    Koc
    piknikowy
    podbity aluminium.

Jest
to jednorazowa inwestycja, która zwróci się wiele razy. Do wykorzystania w
przeróżnych miejscach. Taki koc rozłożymy na plaży, na trawie, a nawet w pokoju
dzieciom do zabawy. Dzięki zastosowanemu od spodu aluminium jest wodoodporny
oraz zapewnia dobrą izolację termiczną. Dodatkowym atutem naszego koca jest
polar o podwyższonej gramaturze, dzięki czemu jest miękki i delikatny. My
wybraliśmy model z nadrukowanym planem ulic, dróg oraz znaków drogowych, czyli
będzie również stanowił atrakcję dla naszych synów i urozmaicał zabawę. Polecam
wybrać jak największy rozmiar by bez problemu pomieścił Waszą rodzinę czy
przyjaciół.

Koc piknikowy

  • Namiot
    plażowy
    .

Namiot
plażowy jest doskonałym rozwiązaniem na plaży. Ochroni nas przed słońcem,
wiatrem i piaskiem. Nie wyobrażam sobie plażowania z małymi dziećmi bez takiego
namiotu, w którym można się schować i odpocząć. Jest to też świetne miejsce dla
niemowlaczków, które bezpiecznie mogą sobie w nim spać i się bawić bez obawy
przed poparzeniem słońcem czy zasypaniem piaskiem. Wybór jest ogromny, przedział
cenowy też jest różny – każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.
Plażowanie Tomskiego
  • Basen
    na plażę
    .

Brzmi
absurdalnie? Ależ nic z tych rzeczy…jest to jedno z lepszych rozwiązań by
rodzice mogli choć na chwilę przysiąść i odpocząć od nieustannego pilnowania
dzieci na brzegu morza. Rozkładamy taki mini basenik, obsypujemy piaskiem, wraz
z dzieckiem przynosimy wodę z morza i zabawa gotowa. Dziecko zadowolone, bo
bawi się w wodzie, a rodzic spokojny, bo Maluch nie ucieka do morza tylko
grzecznie bawi się obok.
  •  
    Zabawki
    plażowe
    .

Tutaj
ogrom możliwości jest niewyczerpany. Miliony foremek, wiaderek, łopatek…można
wybierać,  przebierać w zależności od
upodobań naszych dzieci. Dodatkowo warto zaopatrzyć się  w jakieś paletki, piłkę czy latawiec.
Szczególnie latawce są ogromną frajdą dla najmłodszych. No i oczywiście po tych
wszystkich aktywnościach warto się zrelaksować i zagrać w karty lub grę w wydaniu
podróżnym, która nie zajmuje dużo miejsca, a będzie frajdą dla całej rodziny.  
ps. wiedzieliście, że dostępne są nawet foremki w kształcie kości? Kościotrup z piasku na plaży naprawdę robi wrażenie 😉

  •    
    Strój
    plażowy z filtrami UV
    .

Dwuczęściowy
strój kąpielowy powinno mieć każde dziecko. Wysoki filtr(filtr UV+80) zapewni
doskonałą ochronę, a zastosowany szybkoschnący materiał zapewni uczucie
komfortu każdemu młodemu plażowiczowi. Spodenki i koszulkę można wykorzystać
razem lub osobno. Dodatkowo każdy Maluch powinien mieć chronioną główkę przed
szkodliwym promieniowaniem. Polecam nakrycia głowy z zastosowanym filtrem UV+80
oraz z przedłużeniem materiałowym na szyjkę. Z własnego doświadczenia wiem, że
szyja dziecka opala się wyjątkowo szybko i łatwo o oparzenie. 

  •       Opaski
    bezpieczeństwa
    .

To
jest dla mnie kwestia bezdyskusyjna. Każdy rodzic pilnuje swoich dzieci, ale w
takim tłoku jaki planuje przeważnie na plażach bardzo łatwo o stracenie dziecka
z oczu. Wystarczy chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe. Identyfikator możemy
kupić lub zrobić samemu. Na takiej opasce zapisujemy numer telefonu i
imię/nazwisko rodzica – dzięki temu w razie potrzeby każdy może udzielić pomocy
dziecku i szybko skontaktować się z rodzicem. Są osoby, które preferują
wpisywanie na opaskach imion dzieci, alergii czy grupy krwi, ale w mojej opinii
jest to dużą przesadą i stwarza to większe zagrożenie niż zabezpieczenie.
Wystarczy numer telefonu.

 

SiBand – polecam! Świetna jakość i trwałość.

  •  Chusta.

To
jest absolutny hit. Ile razy widzieliście klnących pod nosem biednych,
umęczonych rodziców próbujących przejechać wózkiem po plaży? Targających wózek
z „żywym bagażem”? Jest na to rozwiązanie: CHUSTA. Na pierwszy rzut oka wygląda
może „trudno”, ale już dwa spotkania z trenerem chustonoszenia wystarczą by
spokojnie zawiązać prawidłowo dziecko i bez żadnych przeszkód zabrać je ze sobą
tam gdzie wózek nie może…a uwierzcie mi takich miejsc jest nadal przerażająco
wiele. Zresztą takie rozwiązanie sprawdzi się w wielu nawet domowych sytuacjach
gdy musimy coś pilnie dokończyć, a Maluch już nie ma ochoty spędzać czasu „sam
na sam” w łóżeczku. Chusta jest idealna na spacer, szybkie wyjście na zakupy
czy ukojenie płaczącego dziecka.   Aaa i
co najważniejsze…do chusty możemy zawiązać nie tylko Maluszka, ale i
starszaka…jedynym ograniczeniem jest nasza siła i grubość chusty, więc do
dzieła!

Najpiękniejsze polskie morze.
A co u was najlepiej sprawdziło się nad morzem? Macie jakieś swoje patenty, które sprawiają, że plażowanie z dziećmi staje się jeszcze prostsze i przyjemniejsze?
Zapraszam na nasz profil na fb
oraz na nasz profil na instagramie