Grajmy! Granna Bim bom

Granna

Bim bom

Grajmy!

Bim bom Granna

Półmetek wakacji za nami. Tomek zniecierpliwiony już odlicza dni do 1.września. W międzyczasie nie przestajemy grać i bawić się by uprzyjemnić sobie te dni. O tej grze myślałam już od dłuższego czasu i dobrze, że w nasze ręce wpadła dopiero teraz…wcześniej nie byłoby sensu. Jej potencjał zupełnie nie zostałby wykorzystany… (więcej…)

Grajmy! Łowcy bakterii wyd. Hippocampus

Było sobie życie

Łowcy bakterii

wydawnictwo Hippocampus

Było sobie życie gra Łowcy Bakterii

Dziś nowy wpis z serii Grajmy! Łowcy bakterii wyd. Hippocampus. O serii pisałam niedawno przy okazji premiery filmów w wersji HD Złotej kolekcji „Było sobie życie” (tutaj). Twórcy ciągle wzbogacają swoją ofertę. Tym razem na rynek wchodzą gry dla najmłodszych graczy. (więcej…)

Herve Tullet Och! Księga pełna dźwięków i Memo Labirynty

Herve Tullet

Och! Książka pełna dźwięków

Memo

Labirynty

wydawnictwo Babaryba

Nasza kolekcja Tullet’a

Pana Herve Tullet’a raczej nikomu przedstawiać nie muszę. Jest to autor kultowych, interaktywnych książek dla dzieci. Francuski autor i ilustrator wielu bestsellerów. Człowiek, który z każdą kolejną książką odkrywa przed nami nowe interakcje w jakie możemy wejść z książką. U nas Tullet zadomowił się już jakiś czas temu i nasza kolekcja jest poszerzana o kolejne publikacje. Dziś mam dla Was dwie nowości: „Och! Książka pełna dźwięków” oraz nietypowo grę „Memo labirynty„.

(więcej…)

Wielkanocne inspiracje… Mam Cię! wyd. Alexander

Wielkanocne inspiracje

Mam Cię! Kto kogo?

Alexander

 

Drugi wpis z serii Inspiracji prezentowych dla naszych dzieciaków. Dziś dla odmiany gra. Gra wydawałoby się „prosta” i „nieskomplikowana”, a w rzeczywistości mobilizująca do koncentracji i szybkości. (Pierwszy wpis z serii na temat książek: tutaj.)

(więcej…)

Grajmy! Czerwony Kapturek deluxe Granna

Smart games

Czerwony kapturek deluxe

Granna

 

„Było to w czasach nie tak odległych ale i nie tak znowu bliskich. Rzecz się działa w Bajkolandii – krainie w której wszystko wydarzyć się może. We wsi Kołolasewo mieszkała sobie z Mamą dziewczynka, którą wszyscy nazywali Czerwonym Kapturkiem. A dlaczego Czerwonego Kapturka tak właśnie nazwano? Ano dlatego, że dziewczynka zawsze nosiła na głowie czerwoną chusteczkę.

Czerwony Kapturek miał Babcię, która mieszkała w samotnym domku w pobliskim lesie. Dziewczynka często odwiedzała Babcię, raz z Mamą a czasami sama. Babcia także odwiedzała Czerwonego Kapturka i jego Mamę. Pewnego razu Babcia zachorowała. Leżała w łóżku, kaszlała, była słaba, nie mogła nigdzie wychodzić ani nawet przygotować sobie jedzenia. W tamtych czasach nie było lekarzy, a ludzie leczyli się lekarstwami, które dawała im przyroda – na przykład ziołami, miodem albo winem. (więcej…)