Gry planszowe od 4 lat! Nowości!

Gry planszowe

Królik w ogrodzie

Skarpeta Chochlika

Król Budowniczy

Alexander

Gry planszowe
Nowości od Alexander

Jak spędzacie czas z dziećmi? Lubicie bawić się, odgrywać role i grać w gry planszowe? My lubimy, choć nie ukrywam ciągle pracujemy nad emocjami podczas zabaw wszelakich. „Trojaczki” są w takim wieku, że emocje górują nad wszystkim 😀 Jednak fakt, który mnie cieszy niezmiennie to rozwój gier planszowych dla najmłodszych. Są coraz ciekawsze i coraz więcej się w nich dzieje. Co więcej coraz częściej naprawdę dobrze mogą się przy nich bawić nawet dorośli i z chęcią usiąść do gry. Kultowe memory jest spoko, ale najwytrwalszy zawodnik w końcu skapituluje. Dziś trzy nowości od wydawnictwa Alexander. Gwarantuję, że nie będzie nudy! (więcej…)

Grajmy! ma już dwa lata!

Projekt Grajmy!

Urodziny

Czas leci nieubłaganie! Projekt Grajmy! ma już dwa lata. Dwa lata temu napisałam pierwszą recenzję opatrzoną logo Grajmy! Wtedy nie spodziewałam się nawet, że będzie to trwało tyle czasu i zaowocuje to w takie znajomości i kontakty. Przez ten czas mieliśmy okazje poznać wiele naprawdę ciekawych tytułów gier dla dzieci młodszych i starszych. Wiele z nich czeka na moment gdy „trojaczki” podrosną, ale już swoje czarne konie mamy upatrzone. (więcej…)

Gry dla najmłodszych Alexander

Sówka mądra główka poleca

Pierwsze gry dla najmłodszych

Alexander

Sówka mądra główka poleca – pierwsze gry dla najmłodszych Alexander

Gdy za oknem zimno, mokro i nieprzyjemnie, a aura nie sprzyja już długim spacerom pora by uzbroić się w duże dawki cierpliwości i kilka gier, które uprzyjemnią te długie popołudnia. Wydawnictwo Alexander wyszło na przeciw potrzebom rodzica. We wrześniu wydali nową serię dla najmłodszych: Sówka mądra główka poleca. W skład serii wchodzą karty obrazkowe od 3 miesiąca życia, pierwsze puzzle od 12 miesiąca życia, gry od 18 miesiąca, zagadki i układanki dla 2-latków oraz puzzle dla 4- latka.

(więcej…)

Kalambury vs Nie śmiej się Alexander

Kalambury

Nie śmiej się

Alexander

Recenja gier familijnych
Kalambury i Nie śmiej się porównanie

Całe szczęście wielkimi krokami zbliża się wiosna, dni są coraz dłuższe i aura bardziej sprzyjająca spacerom. Okres jesienno – zimowy upłynął nam na chorowaniu i długim siedzeniu w domu, ale nie znaczy to, że się nudziliśmy! Czas uprzyjemniały nam gry, czytanie książek i wspólne zabawy plastyczne. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać dwie gry, które skutecznie potrafią rozbawić całe towarzystwo, co więcej zmuszają do niezłego kombinowania, walki z czasem, a nawet założenia nosa klauna!

(więcej…)

#Grajmy! Mistrz Getriko

Wyd. Epideixis

MISTRZ GETRIKO

W naszym domu zawitała kolejna już gra krakowskiego wydawnictwa Epideixis. Jak to zwykle bywa, Tomski z wielkimi ochami i achami odpakował paczkę i zobaczył małe, kwadratowe, tekturowe opakowanie z dużym nic mu nie mówiącym napisem Mistrz Getriko. 
Pudełko zostało odpakowane i kolejne zaskoczenie: „O, nie mamo…same trójkąty! Co się robi z samych trójkątów?” – A, no ku zaskoczeniu wielu, można dużo!

Gra składa się z:
– 7 różnokolorowych trójkątów;
– 48 okrągłych kart z wzorami do ułożenia;
– instrukcji.
Gra polega na dobieraniu i zestawianiu ze sobą kolorowych trójkątów – brzmi prosto, ale wcale takie proste nie  jest. Jak wskazuje sama nazwa, która jest wynikiem połączeniem sylab: GE – TRI – KO jest to kombinatoryka geometryczna oparta na trójkątach. Wiem, teraz to już zabrzmiało bardzo groźnie, ale bez kombinowania nie ma zabawy.
Tomek od razu porwał do rączek trójkąty i zaczął układać swoje wzory. Jego wyobraźnia działała na najwyższych obrotach, bo raz powstawały lody, raz domek, a innym razem jeszcze inne twory. Co więcej wystarczyło, że przełożył kolory i bazowy wzór nabierał nowego znaczenia. Było przy tym mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy, bo nie zawsze to, co ja „widziałam” pokrywało się z wyobrażeniami Tomka, więc niejednokrotnie musieliśmy skonfrontować swoje pomysły. 

Zachęcałam go również do układania gotowych wzorów. To wymaga już dużego skupienia się i dobrego pokombinowania by ułożyć dokładnie zaprezentowany wzór. Tomski przekładał wytrwale trójkąty, odwracał, przesuwał, oglądał z różnych perspektyw – ćwiczył myślenie, że aż było miło patrzeć. 

Po rozgrzewce przyszła pora na grę: potasowane karty układamy wzorami do dołu, a z trójkątów układamy wzór wyjściowy. Każdy z graczy losuje jedną kartę. Rozpoczyna najstarszy z uczestników. Są dwie możliwości ruchu: zmieniamy położenie jednego z trójkątów lub wymieniamy swoją kartę z wzorem. Celem jest takie poprzekładanie trójkątów by powstał nasz wzór. Oczywiście każdy gra do swojej bramki i stara się jak najszybciej uzyskać obraz własnego witraża.
W zależności od ilości graczy zasady gry ulegają małym modyfikacjom.  
Podczas pierwszych rozgrywek instrukcja może być bardzo pomocna, gdyż instruuje nas jakie ruchy są dozwolone, a które zabronione. Grę wygrywa ten z graczy, który uzbiera najwięcej punktów.
Gra budzi „mieszane uczucia”. Czasami jest to frustracja – gdy właściwy wzór nie wychodzi od razu, czasami jest to radość i triumf, a najczęściej pobudza do takiego skupienia i kombinowania, że aż dech zapiera. „Mistrz Getriko” pobudza też do ćwiczeń fizycznych, bo czasami trzeba się nieźle nagimnastykować dookoła stołu i zmienić kilka razy perspektywę patrzenia by dojrzeć swój układ.
Grę można kupić tutaj.
Zachęcamy do wspólnej gry!
Dziękuję Wyd. EPIDEIXIS za przekazany egzemplarz gry.