Malowanie palcami, wypychanki, naklejki – zabawy kreatywne na wakacje

Nowości wydawnicze

Książeczki kreatywne

Grupa Wydawnicza Foksal

Wakacje nas nie rozpieszczają. Na jeden słoneczny dzień przypada kilka dni zimnych i mokrych, więc pomysłów na spędzenie czasu w domu z dziećmi musimy szukać wszędzie. Grupa Wydawnicza Foksal przewidziała chyba taką sytuację i wydali kilka pozycji książeczek kreatywnych. U nas się sprawdziły, więc zapraszam do poznania nowości.

Zwykle malowanie i kolorowanie może się szybko dzieciakom znudzić dlatego dziś przedstawiam trzy propozycje z prostymi pomysłami na ciekawe spędzenie czasu. Niby nic odkrywczego, a gwarantuję Wam, że 95% dzieci od 4 lat wzwyż będzie zachwycone.

Nowości Grupy Wydawniczej Foksal

(więcej…)

„Brulion zabaw w podróży” wyd. Wilga +konkurs

Wydawnictwo Wilga

Brulion zabaw w podróży

+ konkurs

„Brulion zabaw w podróży” wyd. Wilga

Okres wakacyjny to czas podróży. Podróżujemy samochodami, autobusami, samolotami, pociągami itd. O ile dorosła osoba chętnie w tym czasie poczyta książkę, utnie sobie drzemkę czy zajmie się rozmową i podziwianiem krajobrazu o tyle dziecku może to nie wystarczyć. Dlatego często przed wyjazdem wielu rodziców szuka tzw. „umilaczy”. Często są to gry podróżne, książki czy tablety z nagranymi bajkami. Dziś przedstawiam Wam „Brulion zabaw w podróży”. Z nim na pewno nie zaznacie nudy!

(więcej…)

Nasze must have na plażę

Wspomnienie lata

Gadżety na plażę

Plaża w Rowach 2016
Wakacje szybko minęły i pozostaje nam tylko powspominać wakacyjne wojaże. Dziś chciałabym pokazać listę naszych topowych gadżetów, które były nam niezbędne podczas plażowania.
Wymarzony urlop?
Każdy z wielką
niecierpliwością czeka na wymarzony urlop, który pomoże mu się zresetować,
odpocząć, nabrać wiatru w skrzydła. Jednak czy planowanie wczasów zawsze
wygląda tak samo? Zdecydowanie NIE. Planowanie romantycznego urlopu ze swoją
drugą połową a planowanie wczasów z małym dzieckiem (tudzież dziećmi) jest
zupełnie inną bajką. Dla wielu jeszcze niedoświadczonych wyjazdem z dziećmi
może spowodować to ogromny szok, bo lista rzeczy potrzebnych zawsze i wszędzie
jest tak długa.
Jednak czy na pewno
potrzebujemy tego wszystkiego? 

Ja rozpoczęłam
planowanie pakowania na nasz pierwszy tygodniowy wyjazd już miesiąc wcześniej.
Z kartką i długopisem w ręku przygotowałam plan rzeczy najpotrzebniejszych. Takie
must have
.

Lista systematycznie
ulegała modyfikacjom. W miarę kolejnych przygotowań pewne rzeczy znikały z
listy, a pewne zostawały dodane.

Plaża Rowy 2016
  •  
    Koc
    piknikowy
    podbity aluminium.

Jest
to jednorazowa inwestycja, która zwróci się wiele razy. Do wykorzystania w
przeróżnych miejscach. Taki koc rozłożymy na plaży, na trawie, a nawet w pokoju
dzieciom do zabawy. Dzięki zastosowanemu od spodu aluminium jest wodoodporny
oraz zapewnia dobrą izolację termiczną. Dodatkowym atutem naszego koca jest
polar o podwyższonej gramaturze, dzięki czemu jest miękki i delikatny. My
wybraliśmy model z nadrukowanym planem ulic, dróg oraz znaków drogowych, czyli
będzie również stanowił atrakcję dla naszych synów i urozmaicał zabawę. Polecam
wybrać jak największy rozmiar by bez problemu pomieścił Waszą rodzinę czy
przyjaciół.

Koc piknikowy

  • Namiot
    plażowy
    .

Namiot
plażowy jest doskonałym rozwiązaniem na plaży. Ochroni nas przed słońcem,
wiatrem i piaskiem. Nie wyobrażam sobie plażowania z małymi dziećmi bez takiego
namiotu, w którym można się schować i odpocząć. Jest to też świetne miejsce dla
niemowlaczków, które bezpiecznie mogą sobie w nim spać i się bawić bez obawy
przed poparzeniem słońcem czy zasypaniem piaskiem. Wybór jest ogromny, przedział
cenowy też jest różny – każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.
Plażowanie Tomskiego
  • Basen
    na plażę
    .

Brzmi
absurdalnie? Ależ nic z tych rzeczy…jest to jedno z lepszych rozwiązań by
rodzice mogli choć na chwilę przysiąść i odpocząć od nieustannego pilnowania
dzieci na brzegu morza. Rozkładamy taki mini basenik, obsypujemy piaskiem, wraz
z dzieckiem przynosimy wodę z morza i zabawa gotowa. Dziecko zadowolone, bo
bawi się w wodzie, a rodzic spokojny, bo Maluch nie ucieka do morza tylko
grzecznie bawi się obok.
  •  
    Zabawki
    plażowe
    .

Tutaj
ogrom możliwości jest niewyczerpany. Miliony foremek, wiaderek, łopatek…można
wybierać,  przebierać w zależności od
upodobań naszych dzieci. Dodatkowo warto zaopatrzyć się  w jakieś paletki, piłkę czy latawiec.
Szczególnie latawce są ogromną frajdą dla najmłodszych. No i oczywiście po tych
wszystkich aktywnościach warto się zrelaksować i zagrać w karty lub grę w wydaniu
podróżnym, która nie zajmuje dużo miejsca, a będzie frajdą dla całej rodziny.  
ps. wiedzieliście, że dostępne są nawet foremki w kształcie kości? Kościotrup z piasku na plaży naprawdę robi wrażenie 😉

  •    
    Strój
    plażowy z filtrami UV
    .

Dwuczęściowy
strój kąpielowy powinno mieć każde dziecko. Wysoki filtr(filtr UV+80) zapewni
doskonałą ochronę, a zastosowany szybkoschnący materiał zapewni uczucie
komfortu każdemu młodemu plażowiczowi. Spodenki i koszulkę można wykorzystać
razem lub osobno. Dodatkowo każdy Maluch powinien mieć chronioną główkę przed
szkodliwym promieniowaniem. Polecam nakrycia głowy z zastosowanym filtrem UV+80
oraz z przedłużeniem materiałowym na szyjkę. Z własnego doświadczenia wiem, że
szyja dziecka opala się wyjątkowo szybko i łatwo o oparzenie. 

  •       Opaski
    bezpieczeństwa
    .

To
jest dla mnie kwestia bezdyskusyjna. Każdy rodzic pilnuje swoich dzieci, ale w
takim tłoku jaki planuje przeważnie na plażach bardzo łatwo o stracenie dziecka
z oczu. Wystarczy chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe. Identyfikator możemy
kupić lub zrobić samemu. Na takiej opasce zapisujemy numer telefonu i
imię/nazwisko rodzica – dzięki temu w razie potrzeby każdy może udzielić pomocy
dziecku i szybko skontaktować się z rodzicem. Są osoby, które preferują
wpisywanie na opaskach imion dzieci, alergii czy grupy krwi, ale w mojej opinii
jest to dużą przesadą i stwarza to większe zagrożenie niż zabezpieczenie.
Wystarczy numer telefonu.

 

SiBand – polecam! Świetna jakość i trwałość.

  •  Chusta.

To
jest absolutny hit. Ile razy widzieliście klnących pod nosem biednych,
umęczonych rodziców próbujących przejechać wózkiem po plaży? Targających wózek
z „żywym bagażem”? Jest na to rozwiązanie: CHUSTA. Na pierwszy rzut oka wygląda
może „trudno”, ale już dwa spotkania z trenerem chustonoszenia wystarczą by
spokojnie zawiązać prawidłowo dziecko i bez żadnych przeszkód zabrać je ze sobą
tam gdzie wózek nie może…a uwierzcie mi takich miejsc jest nadal przerażająco
wiele. Zresztą takie rozwiązanie sprawdzi się w wielu nawet domowych sytuacjach
gdy musimy coś pilnie dokończyć, a Maluch już nie ma ochoty spędzać czasu „sam
na sam” w łóżeczku. Chusta jest idealna na spacer, szybkie wyjście na zakupy
czy ukojenie płaczącego dziecka.   Aaa i
co najważniejsze…do chusty możemy zawiązać nie tylko Maluszka, ale i
starszaka…jedynym ograniczeniem jest nasza siła i grubość chusty, więc do
dzieła!

Najpiękniejsze polskie morze.
A co u was najlepiej sprawdziło się nad morzem? Macie jakieś swoje patenty, które sprawiają, że plażowanie z dziećmi staje się jeszcze prostsze i przyjemniejsze?
Zapraszam na nasz profil na fb
oraz na nasz profil na instagramie

Wakacyjne piątki z eksperymentami #1

Wakacje

Eksperymenty

* wędrujące dżdżownice

*wędrująca niebieska woda 

Nadszedł czas wakacji, a my bawimy się nadal. Nie boimy się żadnych wyzwań dlatego bierzemy udział w nowym pomyśle na urozmaicenie czasu:  WAKACYJNE PIĄTKI Z EKSPERYMENTAMI. Od 1.lipca br co piątek będziemy publikować nasze eksperymenty. Zapraszamy do wspólnej zabawy!

WĘDRUJĄCE DŻDŻOWNICE

Potrzebujemy:

– żelatynę bezsmakową;
– foremkę;
– wrzący sok;
– słomki do napojów;
– łyżkę.

  Żelatynę wsypujemy do miseczki i zalewamy 2/3 szklanki wrzącego soku. Dokładnie mieszamy.

Zanurzamy słomki, tak by napełniły się miksturą.

.

Jeśli słomki wypływają obciążamy je czymś, u nas to były małe łyżeczki. Wkładamy całość do lodówki.

Po kilku godzinach można wyjąć słomki, umieścić je na blacie i za pomocą wałka wyciskać nasze gąsienice. Im dłużej były w lodówce tym są bardziej wytrzymałe.Można się nawet pokusić o spróbowanie dżdżownic – satysfakcja gwarantowana!

Dlaczego wędrujące dżdżownice? Ponieważ z wielką gracją wypełzają ze swoich bezpiecznych domków – słomek. Jest to świetny pomysł na atrakcję podczas spotkania dzieci z przyjaciółmi, Proste, bezpieczne i wywołujące wiele emocji. Dla odważnych – świetna przekąska;)

Dla starszych dzieci: można podgrzewać gąsienice, ponownie mrozić, dodawać żelatyny i obserwować co się dzieje. Sprzyja wprowadzaniu pojęcia cząsteczek, polimerów, układów koloidalnych(zwanych żelem).


WĘDRUJĄCA NIEBIESKA WODA
Potrzebujemy:
 – wieczko od słoika;
– wodę;
– barwnik(im ciemniejszy tym lepszy);
– plastikową koszulkę na dokumenty;
– nożyczki;
– dwa spinacze;
– białą kartkę papieru.
Wieczko napełniamy woda po brzegi i dodajemy barwnik.Koszulkę przecinamy wzdłuż.
Koszulki zwijamy razem w tubkę i spinamy spinaczami oba końce. Tubkę stawiamy we wieczku pionowo. By było łatwiej obserwować wspinaczkę wody wewnątrz powstałej tubki umieszczamy kartkę.
Kartkę wkładamy tak by dotykała ścianek tubki, ale nie dosięgała do powierzchni wody.
Miłego obserwowania!
Sytuacja jaką obserwujemy to zjawisko kapilarne. Woda lepi się do powierzchni określonych substancji(adhezja), jeśli powierzchnia substancji jest odpowiednio duża, woda przeciwstawia się grawitacji i wędruje w górę.
*Inspiracją była książka pt: „Pamiętaj, chemiku mały…” wyd. Jedność dla dzieci
Już wkrótce zapraszamy na następne eksperymenty!

Wspomnienie wakacji…konkurs z Babylandią!

Konkurs – wspominamy wakacje


Wakacje dobiegły końca, dzieciaki wczoraj ruszyły do przedszkoli i szkół, zaczyna się kolejny rok szkolny. Pierwszy września dodatkowo jest Międzynarodowym Dniem Blogera i z tej okazji super dziewczyny z bloga Babylandia postanowiły uczcić to święto hucznie i zorganizowały konkurs.
Z całego serca zapraszam do wzięcia udziału ponieważ nagród sporo, których sponsorami są blogerki. Ja również mam zaszczyt byś sponsorem jednej z nagród dlatego gorąco zachęcam!
A teraz co najważniejsze, temat konkursu: 
„SŁONECZNE WARIACJE”
Waszym zadaniem jest wybranie z wielu wakacyjnych pamiątkowych zdjęć takiego ujęcia, które jest najlepszą interpretacją tematu konkursu. Ma być wesoło, gorąco, słonecznie! 🙂
http://babylandiaa.blogspot.com/2015/08/konkurs-soneczne-wariacje.html
 
Nasza zabawa trwa do 27.09.2015. Wyniki będą podane w ciągu 4 dni od momentu zakończenia konkursu. 


6. Sponsorzy
nagród również mogą brać udział w zabawie wysyłając własne zgłoszenie.
Warunkiem takiego uczestnictwa jest dodanie informacji jaką nagrodę dana
osoba ufundowała.



7. Zdjęcie wysłane na ten konkurs nie może brać udziału (teraz lub dawniej) w innych konkursach organizowanych w sieci.


8. Gdy
zdjęcie nie pojawi się w galerii na Facebooku w ciągu trzech dni
od wysłania zgłoszenia prosimy o informację na priv na fanpage Babylandii.
Ale proszę być cierpliwym, zazwyczaj takich zgłoszeń jest naprawdę
bardzo dużo i nie są w stanie robić tego cały czas 🙂



9. Po
opublikowaniu przez nas Waszego zgłoszenia w galerii na Facebooku każdy
z uczestników w komentarzu pod spodem proszony jest o wypisanie 5
najbardziej pożądanych nagród z naszej puli 😉 Tym razem to sponsorzy będą przydzielać swoje nagrody, może wasze typy pomogą im w
wyborze 😉

Regulamin konkursów organizowanych  przez Bloga http://babylandiaa.blogspot.com dostępny pod adresem: klik

Serdecznie zapraszam i polecam! Powspominajmy wakacje, przywróćmy beztroskie, szczęśliwe dni raz jeszcze! 

Ps. Bardzo dziękuję organizatorką konkursu za możliwość wzięcia udziału w sponsorowaniu nagrody. To dla mnie prawdziwy zaszczyt;)