„Z góry widać tylko nic” … z cyklu Matka też czyta

Arek Borowik

„Z góry widać tylko nic”

wydawnictwo Dobra Literatura

Czy w dzisiejszym świecie dzieją się bajki? Czy można prozą wykaraskać się przed zwolnieniem? Wreszcie, czy wszystko dookoła to baśń czy iluzja? Tego wszystkiego dowiecie się z książki Arka Borowika „Z góry widać tylko nic”.

Dziś zapraszam Was na wpis gościnny. Moi mili przedstawiam Wam Joannę, autorkę bloga Subiektywnik literacki Joanny Hilińskiej.

(więcej…)

„Najlepszy powód, by żyć” … z cyklu Matka też czyta

Augusta Docher

Najlepszy powód by żyć

OMG books

 

Czy zastanawiałaś się kiedyś co jest sensem Twojego życia? Jaki jest Twój najlepszy powód, by żyć? Augusta Docher stawia poważne pytanie. Czy w tej powieści znajdziemy odpowiedź? Najnowsza powieść to kalejdoskop uczuć. Rozczarowanie przeplata się z radością. Ból z przyjemnością, a nieszczęście z miłością. (więcej…)

„Powrót do tajemniczego ogrodu” wyd. ZNAK

Holly Webb

„Powrót do tajemniczego ogrodu”

Anglia, rok 1939. Wychowankowie domu dziecka zostają przeniesieni z Londynu zagrożonego nalotami do wiekowej posiadłości Misselthwaite Manor. Tam maja być bezpieczni.  Emmie, główna bohaterka czuje się bardzo zagubiona i nieszczęśliwa, gdyż w sierocińcu został kot, który stał się jej jedynym przyjacielem.

Nowe otoczenie budzi strach w  dzieciach, ale też kusi swoją tajemniczością. Z każdym dniem dziewczynka odkrywa nowe tajemnice związane z tym miejscem. Największym odkryciem są pamiętniki, które stanowią zapis sprzed kilkudziesięciu lat historii dziewczynki, która również mieszkała dokładnie w tym pokoju, również była sierotą i czuła się podobnie obco i samotnie w tym miejscu. 
Losy Emmy i Mary przeplatają się…
Holly Webb doskonale wczuła się w klimat „Tajemniczego ogrodu” i kontynuuje tę magię w swojej historii. Zaczynamy czytać i nie możemy się oderwać, aż do ostatniej strony.
Wojna, która rozgrywa się w tle i jest przyczynkiem do kolejnych wydarzeń nie przytłacza i nie przeraża czytelnika. Nasza uwaga skupia się na tytułowym tajemniczym ogrodzie.
Dzięki zawartym w tekście fragmentom pierwowzoru możemy przypomnieć sobie oryginał i momenty, które w danej chwili mają największe znaczenie.
Jest to książka, którą mogę polecić dla tych, którzy kochali „Tajemniczy ogród” jak i dla tych, którzy za oryginałem nie przepadali. Mimo, iż losy bohaterów łączą się na swój sposób to jednak jest to inna, nowa historia, która pozostaje niedokończona…

Dziękuję wydawnictwu ZNAK emotikon za przekazanie egzemplarza książki.

„Tajemniczy ogród” wyd. ZNAK

Frances Hodgson Burnett

„Tajemniczy ogród”

Każdy z nas ma książki, które wspomina ze szczególną nostalgią ze swojego dzieciństwa. Ja mam kilka takich pozycji, do których wracam z radością do teraz. Jedną z tych książek jest „Tajemniczy ogród” Frances Hodgson Burnett.
Jak zapamiętałam tą pozycję? Jako powieść magiczną,  niezwykle plastyczną w swym opisie, opowiadającą niesamowitą historię dziewczynki, która wysłana w nieznane musiała od nowa uporządkować swoją rzeczywistość. Kiedy ją czytałam pierwszy raz, a było to baaardzo dawno temu;) zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Pamiętam do dziś emocje, które wywoływały we mnie kolejne strony historii.


Mary Lennox, dziewięcioletnia sierota, przyjeżdża do domostwa swojego wuja A. Cravena. Dziewczynka przyzwyczajona do dostatniego życia pełnego wygód zderza się z rzeczywistością bezdusznych zasad panujących w Anglii. Rozkapryszona, skłonna do wybuchów złości, a także ciągle cierpiąca po stracie rodziców odnajduje zrozumienie u służącej. Marta jako jedyna stara się pomóc odnaleźć się dziewczynce w nowej sytuacji.  Poznaje również jej brata, Dicka, który staje się jej najlepszym przyjacielem i przewodnikiem po świecie przyrody.
Z czasem Mary odkrywa dwie  tajemnice domu: Colina Cravena(syna wuja Archibalda, żyjącego w przekonaniu, że jest śmiertelnie chory) oraz zamknięty tajemniczy ogród.
Tytułowy tajemniczy ogród uczy Mary i Colina szacunku do przyrody i ludzi, wytrwałości, sumienności i budzi w nich chęć do życia. Colin za sprawą spotkań z Dickiem i Mary ćwiczy swoją kondycję, odzyskuje zdrowie i radość z życia.
Dzięki tej trójce posiadłość nabiera kolorów i budzi się do życia…
Serdecznie zachęcam do lektury, jest to powieść nie tylko dla dzieci, ale dla każdego kto chce zatracić się w historii o miłości do ludzi i przyrody.


„Na świecie musi być oczywiście mnóstwo czarów –
powiedział [Colin] pewnego dnia z powagą – ale ludzie nie potrafią ich
rozpoznać ani ich odprawiać. Może na początek wystarczy mocno uwierzyć,
ze stanie się coś dobrego i wtedy się spełni. Muszę to wypróbować.”
Dziękuję wydawnictwu ZNAK emotikon za przekazanie egzemplarza książki.

Post powstał w ramach projektu: