Babaryba i „Super zwierzaki – atlas zwierząt inny niż wszystkie

Wydawnictwo Babaryba

SUPER ZWIERZAKI

Raphael Martin, Guillaume Plantevin

wyd. Babaryba „Super zwierzaki”

Jeśli macie w domu małego fana zwierząt, który nie ustaje w zadawaniu pytań o coraz to nowe szczegóły dotyczące jego ulubionych zwierząt to jest to książka idealna dla Was.  Niby to Atlas o zwierzętach, ale nie taki zwykły…

Opowiada o wszystkich super mocach jakie posiadają zwierzaki. Jest to zbiór ciekawostek ujętych w krótkich notatkach.

(więcej…)

Wielkanocne inspiracje – naklejkowy świat

Wielkanocne inspiracje

Zwierzęta w dżungli

Naklejkowy świat

Wydawnictwo WILGA

Kilkoro z Was napisało do mnie, że nie macie w zwyczaju dawać dzieciom prezentów z okazji świąt Wielkanocnych, że raczej są to drobne upominki i słodycze. Dlatego dziś pokazuję jedną z nowości wydawnictwa Wilga , która mogłaby się znaleźć w prezencie „drobiazgu”;)

Zwierzęta dżungli - naklejkowy świat wydawnictwo Wilga
Zwierzęta dżungli wyd. Wilga

(więcej…)

#Grajmy! Mamusie Granna

Granna

Mamusie

Dziś przedstawiam Wam tegoroczną nową serię gier dla najmłodszych firmy Granna. W skład serii wchodzi 5 różnych gier. Tomski miał okazję przetestować „Mamusie”.

Granna Mamusie

 Co znajdziemy w pudełku?

  • plakat;
  • instrukcję;
  • 24 elementy układanki.

Na co zwrócił uwagę Tomek, a mama Natalia nie zauważyła…

Elementy wykonane są z grubszej tektury z ładną grafiką przyciągającą wzrok. Ilustracje są proste, ale przez to czytelne dla dzieciaków i na pierwszy rzut oka widać jakie zwierzątko przedstawiają. Co takiego Tomek zauważył? Ilustracje nie tylko pokazują nam rodzinkę zwierzątek, ale i ich zwyczaje. Np. sowy latają nocą, małpki jedzą banany itd.

Granna Mamusie

Zasady gry

Mamy trzy możliwości:
  • memo – zabawa w tradycyjne memory, odwracamy karty i szukamy par. Ćwiczymy pamięć, koncentrację, spostrzegawczość, kolejność ruchów podczas gry;
  • układanie puzzli – standardowe ułożenie puzzli. Dziecko może samodzielnie zająć się grą. Ćwiczy skupienie, umiejętność samodzielnej zabawy;
  • gra na czas – rozdzielamy pomiędzy graczy „mamusie”, puzzle „dzieci” odwracamy tyłem. Na hasło start każdy z graczy wyszukuje brakującą parę. Wygrywa ten, kto pierwszy zbierze całą kolekcję swoich par.
Granna Mamusie
Gra przewidziana jest dla grupy wiekowej od 2 – 4 lat. Moja opinia na temat gry jest podzielona. Z jednej strony puzzle dwuelementowe gościły u nas jakieś półtora roku temu. Tomek układał takie całymi dniami gdy miał niewiele ponad półtora roku. Mieliśmy nawet podobny zestaw, gdzie dopasować trzeba było Mamusie do ich dzieci, zwierzątka i ich domy oraz przeciwieństwa ze zwierzątkami w roli głównej. Gdy Tomek zobaczył opakowanie z Granny od razu pobiegł do swojego pokoju i przyniósł zapomniane już układanki z innej firmy, więc (Granna – wybaczcie) żadne odkrycie, ale jedno trzeba przyznać. Dobrym pomysłem jest przedstawienie zwierząt i ich zwyczajów. Może to być wstęp do ciekawej dyskusji z dziećmi i motywator by zdobyć nowe wiadomości na temat zwierząt z innych źródeł.

Granna Mamusie. Plakat już nieco sfatygowany, ale to tylko przemawia na korzyść gry;)

Wykonanie jest na 5+, tylko opakowanie mogłoby być mniejsze;) To jest niestety bolączka większości gier, które są dostępne na całym rynku. Często pudełka w porównaniu do gry w środku jest o wiele przesadzone, a w naszym wypadku im mniejsze pudełku tym lepiej, bo miejsce na zbiory szybko się nam kurczy.

Dziękujemy wydawnictwu Granna za przekazany egzemplarz gry.

#dziecko na warsztat…zwierzomania

#dziecko na warsztat…zwierzęta

Zwierzomania


Kolejny miesiąc minął niepostrzeżenie. W maju byliśmy skupieni na zabawach ze zwierzątkami w roli głównej. Do tematu podeszliśmy bardzo spontanicznie, bez konkretnego planu, a jednak wyszło nam kilka ciekawych zajęć. 
U nas w domu zwierzątka królują od bardzo dawna. Fascynacja Tomka rozpoczęła się gdy miał pół roku i dostał pierwszą przesyłkę z kolekcji DeAgostini pt.: „Przyjaciele z Lasu”. Tata niedźwiedź oraz wiewiórka Rudzia – figurki, które były pierwszymi w serii, skradły jego serce na tyle, że prenumerujemy książeczki wraz z figurkami do dziś i jak widać na zdjęciu powyżej jest już tego całkiem sporo.


Każda przesyłka to dwie książeczki tematyczne oraz dwie figurki zwierząt lub elementów potrzebnych do zbudowania lasu. Tomski ma już sporą kolekcje drzew, leśniczówkę, ul, paśnik, budkę obserwacyjną oraz traktor z przyczepą do przewożenia drewna. Nasza kolekcja liczy już ponad 60 numerów i trwa prawie dwa lata.
Prawdziwą skarbnicą wiedzy są dołączone książki, które wydane w twardej oprawie z bardzo przyjemnymi ilustracjami cieszą oko i uczą. Podzielone są na pięć kategorii:
– mieszkam w lesie;
– mieszkam blisko lasu;
– rośliny leśne;
– sekrety lasu;
– chronimy las.
Każda zawiera solidną dawkę informacji na wybrany temat. Poznajemy ciekawostki, naturalne środowiska zwierząt, budowę ich ciała, sposób odżywiania itd,  a na końcu zawsze mamy do przeczytania dwie krótkie bajeczki – umilaczki.

W rozmowach na temat leśnego życia zwierząt nie tylko pomagają nam książeczki z kolekcji, ale również zdobytą wiedz utrwalamy oglądając znakomitą publikację z zeszłego roku, czyli „Rok w lesie”.
Ta piękna, kolorowa z fantastycznymi ilustracjami kartonówka (autorstwa Emilii Dziubak) zawładnęła naszymi sercami już dawno temu, pokazać jej na blogu jeszcze nie było okazji, a jest to prawdziwy skarb dziecięcej biblioteczki. 
Jest to dwanaście rozkładówek, na których obserwujemy życie w lesie na przestrzeni kolejnych miesięcy. Zawsze pierwszym krokiem podczas oglądania jest przypomnienie sobie wszystkich bohaterów i wybór, którego tym razem będziemy „śledzić”. To nasza ulubiona forma zabawy z tą książką. Tomek najczęściej wybiera szopa pracza, ot taka sympatia:)

Tomek bardzo lubi wszelkiego rodzaju puzzle i dopasowanki, dlatego w tym miesiącu postawiliśmy na takie właśnie zabawy. Poszperałam w internecie i znalazłam kilka ciekawych propozycji. 
Na pierwszy ogień poszło memo „tekstury”. Wydrukowaliśmy zdjęcia zwierząt oraz do kompletu fragmenty ich sierści/skóry/piór. 
Zabawę rozpoczęliśmy od omówienia sobie poszczególnych zdjęć. Rozmawialiśmy w jakich środowiskach żyją (czy w wodzie/na lądzie/w powietrzu), jak się poruszają (latają/pływają/chodzą/pełzają) oraz co lubią jeść.  W pierwszej kolejności dopasowaliśmy obrazki, kolejną zabawą była gra jak w klasyczne memory – poprzez losowanie obrazków i zbieranie par, a na końcu Tomek losował zdjęcie tekstury i jego zadaniem było opowiedzenie jakie to zwierzątko, gdzie żyje, jak się porusza oraz czym się żywi.
Docelowo z obrazków miała powstać mini książeczka do wyszukiwania właściwych par, ale póki co obrazki są cały czas  w użyciu przez co są niedostępne do dalszej obróbki;) 
Pobawiliśmy się też troszkę „matematycznie”:
– ćwiczymy liczenie do 5. Tomski układał odpowiednią ilość zwierzątek w okienkach.

– puzzle matematyczne – z rodziną świnek liczyliśmy do 10;

 – wyszukiwanie takich samych obrazków wg polecenia: 3 – wieloryby, 2 – żółwie itd. Tomek dla ułatwienia kolorował sobie wybranym kolorem zwierzątka i w ten sposób oznaczał takie same.

– wykorzystaliśmy też nasze filcowe figury geometryczne z warsztatu matematycznego. Zadanie polegało na dopasowaniu filcowej figury do kształtu na podstawie, dodatkowo dołożeniu zwierzątka w odpowiednim kształcie oraz na końcu Tomski musiał zaprezentować odgłos, który wydaje z siebie poszczególny zwierzak;
– szukanie cienia – test na spostrzegawczość(Tomek nie omieszkał przy każdej dopasowanej parze również wydawać z siebie odgłosy charakterystyczne dla poszczególnych zwierząt);
Nie zapomnieliśmy również o ćwiczeniach dla małych paluszków. Tomski z wielkim zaangażowaniem wyklejał motylka plasteliną urywając malutkie kawałki plasteliny i rozciągając je na obrazku – świetne ćwiczenie motoryki małej.

Klamerki stały się dla nas inspirujące już jakiś czas temu. Co więcej, Maluch nadal nie do końca potrafi sobie z nimi poradzić, więc zabawa w sam raz dla niego. Wydrukowana tarcza z „jedzonkami”, główki zwierzątek i zabawa murowana. Zadanie proste: dopasować pożywienie do zwierzątka. Zabawę można dowolnie modyfikować, robiliśmy sobie np. zagadki na spostrzegawczość (jedna osoba zamyka oczy, druga wyszukuje, które zwierzaki zostały wymienione- niewłaściwie dopasowane.
Zwieńczeniem miesiąca miała być wycieczka do ZOO, ale niestety pogoda i obowiązki zawodowe pokrzyżowały nam plany. Niemniej jednak nadrobimy i chętnie się podzielimy wrażeniami z ostrawskiego ZOO, które Tomski odwiedzi już drugi raz:)
Karty pracy oraz obrazki do druku można pobrać: tu, tu, i tu
Zapraszam po więcej inspirujących wpisów:

#Grajmy! Wielki Zestaw Małego Odkrywcy

Trefl

Przyroda

Wielki Zestaw Małego Odkrywcy

 

Wiosna puka już do naszych drzwi, każdy z utęsknieniem czeka na cieplejsze dni, więc i my wprowadzamy temat przyrody budzącej się do życia. Świetnym wstępem jest nauka przez zabawę, czyli nowa gra firmy Trefl z serii Małego Odkrywcy – Przyroda. 
Słowem wstępu: gra przewidziana jest dla dzieci powyżej 3 roku życia, ale i młodszy trochę Maluch z uproszczonymi zasadami da radę. 
W bogatym wnętrzu znajdziemy:
– 8 trzyczęściowych układanek „Co jak rośnie”;
– 24 tabliczki „Świat zwierząt”;
– puzzle – cienie;
– układanka dwustronna „Mój dzień. Mój rok”;
– 40 kolorowych patyczków drewnianych;
– 55 kart;
– plansze do gry z 4 pionkami drzewami;
– kostkę;
– instrukcję.
  
Zestaw daje cały ogrom możliwości, w bardzo przyjazny sposób wprowadza dzieci w w świat natury i zmian zachodzących w przyrodzie. 
 Układanka koło – przedstawia poszczególne pory dnia i czynności im odpowiadające;
Na odwrocie układanka pory roku i zmiany zachodzące w przyrodzie;

Puzzle cienie „W lesie”

Klocki „Świat zwierząt” – naszym zadaniem jest odnalezienie 4 pasujących do siebie kartoników z jednej rodziny: zwierzę, jego młode, miejsce zamieszkania i pokarm.
 Karty trójdzielne – układamy trzyczęściowe historyjki, które pokazują nam jak rosną rośliny lub stworzenia. 

I. Zwierzęta w swoich środowiskach – do kart miejsc dopasowujemy karty ze zwierzakami.
II. Zgadywanki – każdy gracz wybiera sobie jedną kartę i opisuje wybrane zwierzę bez podawania jego nazwy, pozostali uczestnicy gry zgadują o jakie zwierzę chodzi.
III. Zabawa w „tak czy nie” – gracz losuje jedną kartę, uczestnicy zadają pytania, na które odpowiedź może brzmieć tylko tak lub nie – w ten sposób muszą dowiedzieć się o jakie zwierzę chodzi.

Roślinne memo – zabawa z językiem angielskim

Patyczki – dają nam mnóstwo możliwości zabawy, m.in.: sortowanie, układanie wg wzorów, układanie figur, liczenie itd.

Gra planszowa – możemy grać na dwa sposoby;
I. wykorzystując karty z pomarańczowym tłem (ubrania), naszym zadaniem jest poruszanie się po planszy wg wyrzuconego koloru oraz kręcenie kołem pogody – celem jest zdobycie punktów za dopasowanie odpowiedniego stroju do wylosowanej pogody;
II. wersja druga jest bardziej rozbudowana i wykorzystujemy większość pozostałych elementów z gry, gracze wyruszają na „przyrodniczą wyprawę” – poruszając się po planszy wg wyrzuconego koloru na kostce wypełniają zadania dopasowane do każdego koloru pola.

Ten zestaw gier daje naprawdę całe morze możliwości. Przytoczone tutaj przeze mnie przykłady to tylko nieliczne zabawy, do których możemy tą grę wykorzystać. Sami ciągle dopiero odkrywamy kolejne pomysły i wdrażamy się w budzący się do życia świat przyrody.
Wpis powstał w ramach projektu Grajmy!
http://mamajanka.blogspot.com/2016/02/grajmy.html