Jedyny i niepowtarzalny Ivan CzyTam

Numer 1 na liście bestsellerów New York Times!

Jedyny i niepowtarzalny Ivan

Wydawnictwo CzyTam

Jedyny, niepowtarzalny Ivan
Jedyny i niepowtarzalny Ivan wyd. CzyTam

Jedyny i niepowtarzalny Ivan to książka, która mnie bardzo zaskoczyła.  Trafiła w moje ręce z polecenia wydawnictwa i podeszłam do niej jak do… książki dla dzieci. Nie doceniłam ładunku emocjonalnego, który ze sobą niesie, nie doceniłam problemów, które opisuje i w trakcie lektury coraz szerzej otwierałam oczy. Przyznaję szczerze, że nie wiem od jakiego wieku tę książkę można czytać z dzieckiem. Obstawiam dziecko w 4/5 klasie szkoły podstawowej. Wcześniej trochę bym się bała czy nie będzie to z jednej strony za trudną historią, a z drugiej strony za smutną opowieścią o życiu uwięzionych zwierząt.

„Mam na imię Ivan. Jestem Gorylem.

To nie takie proste, jak się może wydawać.

(…) Jestem Ivan, po prostu Ivan, samo „Ivan”.

Ludzie marnują słowa. Rzucają je jak skórki z banana i pozwalają, by zgniły.

Każdy wie, że skórka jest najlepsza.”

Ivan mieszka w Big Top Centrum Handlowym z automatami do gry przy 8. Zjeździe z Autostrady. Jego domem jest szklana klatka. Na jednej ścianie ma wymalowaną dżunglę, trzy pozostałe są przezroczyste i to przez nie ogląda świat. Przez lata nauczył się rozumieć ludzką mowę. Urodzony w dżungli wśród swoich, brutalnie wyrwany do świata ludzi. Z tamtego okresu niewiele pamięta, nie myśli o tym. Ucieka myślami. Skupia się na tym, co teraz, na tym co dzieje się dookoła niego. Do towarzystwa w Centrum Handlowym ma Stellę, mądrą, doświadczoną przez los słonicę i bezpańskiego psa Boba, który uwielbia spać na jego brzuchu. Tworzą paczkę oddanych sobie przyjaciół. Ivan zajmuje się malowaniem, jego prace sprzedawane są w sklepie z pamiątkami oraz oglądaniem swoich ulubionych programów w telewizji. Ich spokojne życie zmienia się gdy pojawia się mała słonica Ruby. Jej ciekawość świata, doświadczenia skłaniają Ivana do wspomnień, do snucia opowieści na temat tego jak żył na wolności oraz do złożenia przysięgi, że zrobi wszystko by Ruby nie spędziła reszty życia w taki sposób jak on i Stella.

Oprócz zwiedzających, którzy przyjeżdżają na występy zwierząt do sklepu przychodzi Julia wraz ze swoim tatą, który sprząta galerię. Podczas gdy ojciec pracuje dziewczynka siedzi przy klatkach zwierząt i odrabia lekcje oraz rysuje. Julia i Ivan rozumieją się bez słów. Ivan również lubi rysować i to właśnie sztuka staje się przepustką do nowego życia.

Jest to opowieść o samotności, o smutku i o tęsknocie przeplatana zabawnymi historyjkami zwierząt. Opowieść ukazuje życie zwierząt w klatkach. Uświadamia nam to, o czym chyba jednak wielu ciągle zapomina, że zwierzęta mają również uczucia, że są istotami, którym należy się godne życie w możliwie najlepszych warunkach.  Początkowo myślałam, że przeczytamy tę historię z Tomkiem, jednak jego wrażliwość na los zwierząt jest zdecydowanie za duża by w tym momencie ją mógł poznać. Moment śmierci Stelli był bardzo wzruszający, wspomnienia z dawnego życia na wolności poruszały najczulsze struny duszy. Koniec historii daje jednak nadzieję i rzuca nowe światło na nasz stosunek do ZOO. Katherine Applegate odkrywa ciemną stronę cyrku i pokazuje jak zwierzęta są tam traktowane. Książka pełna jest ciekawych spostrzeżeń Goryla na temat ludzi, życia i stosunku do świata:

„Całymi dniami obserwuję ludzi gnających od sklepu do sklepu. Tam i z powrotem podają sobie te ich zielone papierki, suche jak stare liście, o zapachu tysiąca rąk.

Szaleńczo polują, tropią, pchają się, gderają. Wreszcie wychodzą, kurczowo ściskają torby pełne różnych rzeczy – jaskrawych, miękkich, dużych. I nieważne, ile mają toreb, zawsze wracają po więcej.”

Czy warto przeczytać? Zdecydowanie tak. Zwłaszcza, że jest inspirowana prawdziwą historią. Goryl Ivan żył przez 27 lat w galerii handlowej w malutkiej klatce, a jego przenosiny do ZOO stały się możliwe po publicznych protestach oraz po bankructwie sklepu. Srebrnogrzbiety istniał naprawdę. Jego samotna egzystencja stała się wstępem do powieści, którą mamy okazje przeczytać.

„Potakuję, a potem odwracam się i idę do swojej rodziny, swojego życia, swojego domu.”

Kliknij >>tutaj<<, a poznasz kolejne tytuły, które warto przeczytać ze swoim dzieckiem.

Kliknij >>tutaj<<, a przeniesiesz się do cyklu Matka też czyta.

31 thoughts to “Jedyny i niepowtarzalny Ivan CzyTam”

  1. Chciałabym przeczytać. Wydaje mi się że to wartościowa lektura dla młodszych i starszych. No i ma piękną okładkę.

  2. Wydaje mi się że zaciekawiła by dzieci ze względu na zwierzątka, chodź nie wiem czy dla tych młodszych była by zrozumiana, tak jak napisałaś.

    1. Dokładnie tak. Ja opowiedziałam 5-letniemu synowi mniej więcej historię, ale w okrojonej wersji.

  3. Smutno się czyta o losach takich zwierząt trzymanych ku uciesze ludzi w małych klatkach, mających napędzać zainteresowanie sklepem. Myśmy z opresji uratowali papugę, nie mogliśmy patrzeć na to, w jakich warunkach była trzymana.

  4. Jestem bardzo ciekawa tej książeczki. Mój synek bardzo lubi tego rodzaju tytuły.

  5. Zaciekawiłaś mnie, bo chyba też podeszłabym do niej jak do typowej ksiazki dla dzieci, gsybym nie przeczytała Twojej recenzji 🙂

    1. Śmiem twierdzić, że książki dla dzieci są ciekawsze niż książki dla dorosłych…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.