A gwiazdy niech płoną YA

Danielle Jawando

A gwiazdy niech płoną

Wydawnictwo  YA!

A gwiazdy niech płoną to pięknie wydana opowieść o bólu, stracie, krzywdzie i chęci dojścia do prawdy. Bardzo trudna historia, którą się przeżywa. Autorka porusza bardzo aktualny temat samobójstw wśród młodzieży, prześladowaniu i żałobie, z którą nie można się pogodzić.Danielle Jawando napisała bardzo osobistą historię inspirowaną własnymi trudnymi doświadczeniami. Autorka miała 15 lat gdy chciała popełnić samobójstwo. Powodem było prześladowanie w szkole. Na jej temat wisiała strona internetowa. Danielle pisząc tą książkę chciała nawołać młodzież do odwagi by wołali o pomoc gdy im ciężko. By nie bali się mówić głośno o swoich problemach.

„Urodziliście się, by świecić. Przede wszystkim jednak urodziliście się, by płonąć.”

A gwiazdy niech płoną…

Książka jest trudna. Porusza ciężkie tematy związane ze śmiercią, z żałobą i problemami z pogodzeniem się z niesprawiedliwością świata. Nathan jest 15 letnim chłopcem, który nie potrafi poradzić sobie ze śmiercią starszego brata. Chłopak nie może zrozumieć dlaczego jego idealny starszy brat, który był artystą, inteligentnym młodym dorosłym targnął się na swoje życie. Za wszelką cenę chce zrozumieć przyczynę. To, co odkryje będzie szokujące, brutalne i przerażające.

„Chowam twarz w dłoniach, a snap Jeremiaha wciąż miga mi przed oczami:

Kiedy jesteś tak brzydki, że nawet Bóg jest wkurzony, że będzie  musiał na cb patrzeć

Al był mądry, miły, utalentowany, ale nikogo to nie obchodzi.”

Autorka zastosowała ciekawy zabieg w książce. Historie poznajemy z trzech różnych perspektyw. Pierwszym narratorem jest Al. Czytamy fragmenty jego listów, kartek z pamiętnika, przemyśleń. Te wzmianki stanowią jakby wstęp każdego rozdziału. Drugim narratorem jest Nathan oraz trzecim narratorem jest Megan przyjaciółka Ala. Każda z tych postaci przedstawia swój punkt widzenia. Dzieli się swoimi myślami, troskami i działaniami, które mają prowadzić do odkrycia prawdy. Dla czytelnika jest to cenne ponieważ dzięki takiemu zabiegowi jesteśmy w środku akcji, która rozwija się prężnie i przeładowana jest emocjami.

„Chciałem mu pokazać, że życie to znacznie więcej niż złe rzeczy, które ci się przydarzają. Marzyłem, by zobaczył, że jest pełne cudów, piękna i nadziei.”

Dla mnie wejście w historię było trudnym zadaniem. Zaczynałam dwa razy czytać by z należytą dozą cierpliwości i zainteresowania zagłębić się w te trudne emocje, które kipią z każdej strony. Zdecydowanie warto dać szansę tej opowieści. Zwłaszcza, że nie jest to fantastyka tylko niestety samo życie. Książka docelowo skierowana jest do młodzieży jednak ja uważam, że każdy rodzic również powinien ją przeczytać. Niech posłuży jako wskazówka. Niech będzie podpowiedzią dla rodziców na co zwrócić uwagę, niech obudzi naszą czujność. Zwłaszcza kiedy już bardzo małe dzieciaki miewają dostęp do social mediów, które niewłaściwie używane potrafią zabić. Dosłownie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.