Kiedy nadchodzi smutek Mamania

Eva Eland

Kiedy nadchodzi smutek

Wydawnictwo Mamania

Kiedy nadchodzi smutek Mamania
Kiedy nadchodzi smutek Mamania

Kiedy nadchodzi smutek to picturebook debiutującej autorki Evy Eland. Pięknie wydana książka z mądrym przesłaniem, której treść pozwala oswoić jedną z trudniejszych emocji do zrozumienia, czyli smutek. Czytaj więcej

Uduszeni Relacja

Beth Gardiner

Uduszeni

Wydawnictwo Relacja

Uduszeni Mamania
Uduszeni Mamania

Przygnębiający cytat rozpoczynający recenzję to fragment wstępu książki pt. Uduszeni autorstwa Beth Gardiner, która trafiła w moje ręce w pełni tzw. sezonu grzewczego w naszym kraju, w czasie kiedy jej lektura co chwile konfrontuje się z realnymi problemami, które porusza i sprawia, że nie można obok niej przejść obojętnie, udawać, że poruszane kwestie nas nie dotyczą. Czytaj więcej

Nie strach się bać wyd. Mamania

Lawrence J. Cohen

Nie strach się bać

Wydawnictwo Mamania

Nie strach się bać Mamania
Nie strach się bać Mamania

To nie jest tak, jak powszechnie się twierdzi, że dziecko to czysta karta, którą dopiero możemy zapisać. Dzieciątko rodząc się ma już swoje predyspozycje, które z biegiem czasu się wykształcają, przeobrażają i ewoluują, ale oczywiście bardzo duży wpływ ma środowisko, w którym dziecko się wychowuje. Nie strach się bać to książka, która uczy nas jak poprzez empatię i zabawę wspomóc dziecko pokonać lęki i niepokoje, które dotykają ich każdego dnia podczas dorastania. Czytaj więcej

Kuku bohaterem Mamania

Monika Kamińska

Kuku i historia pępka

Kuku szuka szczęścia

Wydawnictwo Mamania

Kuku wyd. Mamania
Kuku wyd. Mamania

Kuku stał się bohaterem w naszym domu. Kto lepiej zrozumie małe dziecko, jak nie rówieśnik przeżywający podobne rozterki? Kuku to mały, rezolutny chłopiec, który przeżywa radość, tęsknotę oraz wszystkie inne emocje tak bliskie każdemu Maluchowi. Kuku i historia pępka znalazła się na pokonkursowej liście Książki Roku 2018 Polskiej Sekcji Ibby. Czytaj więcej

#Przygody z książką…”Kołysanka o piersiach mamy”

Monika Calaf

„Kołysanka o piersiach mamy”

wyd. Mamania

Kolejna pozycja, która ułatwiła mojemu synowi wejść w rolę starszego brata. Pojawiła się przez przypadek, choć wcześniej już o niej słyszałam i myśl o zakupie gdzieś mi zakiełkowała. Czytając opinie w internecie na temat tej nietypowej kołysanki miałam bardzo mieszane uczucia, jedni chwalili, inni bardzo krytykowali( porównanie ilustracji z Kamasutrą przebiły wszystko;)) Jednak los sprawił, że mogliśmy się sami przekonać czy książka nam pasuje czy też nie…

A o czym to historia? O bliskości jaką daje karmienie piersią, o tym jaka wieź wytwarza się pomiędzy matką a dzieckiem od pierwszych chwil razem. My nie mieliśmy możliwości być razem od pierwszych chwil po porodzie, ale bardzo walczyliśmy o karmienie naturalne i mimo wielu trudów(przeszliśmy naprawdę wyboistą drogę) udało się. I to chyba najlepsza (póki co) z decyzji jaką podjęłam w stosunku do moich dzieci. 

Autorka nie zapomniała też o tacie: „(…)W nocy spaliśmy przytuleni, jedno obok drugiego, bliziutko taty(…)”.

Książka przeprowadza nas przez piękną opowieść o rodzicielstwie bliskości, o trudach każdego dnia razem. Pokazuje w cudowny sposób jak to każdą czynność matki potrafią wykonywać jednocześnie trzymając i karmiąc piersią swoje dziecko. Tomek bardzo lubi pytać w trakcie lektury czy my też tak robiliśmy i upewniać się, że też go nie odkładałam (co akurat było po prostu niemożliwe, bo był absolutnie nieodkładalnym dzieckiem). Pierś nie jest tylko barem mlecznym otwartym 24h na dobę, ale jest również pocieszeniem w trudnych chwilach dla dziecka, formą relaksu i odprężenia

Książka opowiada nawet o nauce jedzenia i stopniowym odstawianiu piersi,
aż do momentu gdy na dobranoc zamiast piersi mama opowiada bajkę.
 

Mnie urzekły również ilustracje, które są pięknie wykonane, przepełnione
miłością (to czułe spojrzenie matki), pewnego rodzaju zmysłowością i
czułością.

U nas ta książka ostatnio jest czytana kilka razy dziennie, prawie za każdym razem gdy karmię młodszego syna. Tomek z satysfakcją doszedł do wniosku, że on bardzo lubił pić mleczko z maminej piersiury, ale już jest duży i teraz Leon musi pić mleczko żeby też mógł tak szybko urosnąć i też być takim dużym chłopcem jak on.

Bardzo polecam dla wszystkich, którzy oczekują rodzeństwa dla swoich dzieci. U nas świetnie się sprawdziła!
Post powstał w ramach projektu: